Dzisiejsza trasa, przez tą cholerną pogodę, która od poniedziałku (04.09) się nieco popsuła, popsuła mi też jeżdżenie. Dzisiaj w sumie nie miałem pomysłu gdzie się wybrać, pogoda taka niepewna. Myślałem o takiej trasie aby pojechać przez Słudwia do skrzyżowania z Czarne i wrócić przez DK152. Ale stwierdziłem, że mi się dzisiaj tam nie chce jechać a skoro nie - to nie. Przecież nic na siłę. Pogoda też nie zachęcała. Wczoraj się rozpadło, dzisiaj też pada i pada ciągle. Jest też o wiele zimniej i nieprzyjemnie na dworze. Powietrze jest dość ciężkie i takie wilgotne. Nie lubię takiego wilgotnego powietrza i takiej pogody. Wybór mojej trasy był oczywisty - dzisiejszy wybór to nic innego jak Miejski Wojaż. Tylko ze względu na pogodę stał się to istmie deszczowy miejski wojaż.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 159
Trasa nr [łączna]: 244
Trasa nr [na blogu]: 158
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 94
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 240 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 154 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 2676.89 km
Stan Licznika Końcowy: 2687.59 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2413 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2423 km
Maksymalna prędkość: 31.2 km/h
Przejechałem: 10.7 km
Przejechałem [msc]: 70.75 km
Przebieg roweru [rok]: 4138.63 km
Przebieg roweru [suma]: 10005.25 km
Przejechalem w 2017: 4138.63 km
Podroż dookoła świata (2017) 10.3466 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 25.0131 [%] km
Czas jazdy: 00:44:36 h
Czas Jazdy Suma (ever): 632:47:29 h
Czas Jazdy Suma (blog): 409:21:21 h
Czas Jazdy Suma (2017): 273:42:25 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:51:32 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:37:11 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:54:42 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:34:28 h
Średnia: 14.59 km/h
Dzisiejszy miejski wojaż - zaczął się właśnie w deszczu. Przez większość trasy (a przynajmniej wiele razy), trwał w deszczu - miejscami przestawało padać, często była po prostu taka niegroźna mżawka i ni to deszcz ni to bez deszczu - denerwujące takie. Wyjechałem i była taka mżawka i lekko kropiło. Przejechałem się bocznymi drogami przy rzece po mojej rodzinnej mieścinie. Gdy zaczęło mocniej padać wróciłem do bloku gdzie mieszkam, chwilę odczekałem i dalej pojechałem już w centrum miasta. Dzisiaj widziałem ciekawą sytuację. W poprzednich dniach też się z nią spotkałem ale nie zwróciłem na to takiej uwagi jak dziś. Ciągnik rolniczy - jedzie z przyczepą - nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że on ta przyczepę pcha przodem ciągnika a nie ciągnie jej z tyłu XD Dziwnie to wygląda, ale operator ciągnika sobie jakoś z tym radził.. Może tak łatwiej wjechać w trudno dostępne miejsce - nie wiem - mam ten proces na filmiku więc nie jest źle - będę mógł sobie go jeszcze kilka razy obejrzeć gdybym w życiu już na takie zjawisko nie natrafił. I tak spokojnie minęła mi trasa - nie pojeździłem dużo, niestety. Nie zdążyłem. A miałem spore nadzieje, że dobije do 20 km. A skończyło się na ponad 10 km. Może dobre i to. Mam przynajmniej w planie jutro spróbować znowu jechać - zobaczymy jak z tą pogodą, mam nadzieję, że się uspokoi. Ile może ciągle padać i padać.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)