Dzisiejsza trasa jest pięknym wykorzystaniem dnia. Z piękną, słoneczną pogodą. A także pewną techniczną sprawą jaką miałem do załatwienia w jedynym serwisie rowerowym w okolicy. Kolejne to dopiero Nowogard... Więc byłem zmuszony jechać do Gryfic. A chodzi o dokończenie sprawy z wymianą linki hamulca przedniego: Awaryjne Dobre Trasy. A dokładnie zapytanie czy dotnie mi linkę i da końcówkę aby się nie rozłaziła ;) I co ciekawe - nie było problemu. A z tym właścicielem HobbyBike któremu brakuje konkurencji.. I to dużej.. No to bywa różnie.. No ale zrobić, zrobił. A ja byłem też pierwszy raz w tym roku! W szkole rowerem.. Dawno nie jechałem do szkoły rowerem! A w sumie pod koniec zeszłego tygodnia się trochę na to nastawiłem, że pojadę.. I w sumie dobrze! Od razu z rana pojechałem. Po godzinie 16 byłem już po rowerze.. Mając przejechane w dniu dzisiejszym prawie 40 km! Ładny wynik. I fajna trasa. Chociaż ma te swoje wkurwiające momenty - jak właśnie niepotrzebnie "łatana" i to dość nieudolnie droga między Gryficami a Łopianowem. Zaś odcinek dalej na Kocierz.. To tragedia.. I tam - gm. Płoty - ma to w dupie. I nie będzie remontu. Zamiast zrobić remonty dróg, co powinno być już dawno ogarnięte to są plany budowy pierdolonego placu zabaw za 600 tyś zł! I to kurwa na moim osiedlu... I ewentualne plany budowy kolejnych bloków... Na łące, którą mogę całe życie podziwiać z okna mojego mieszkania. Jakoś ten wątek nie jest wstanie mi wyjść z głowy.. I zatrudnia kolejne dni. Nawet tak piękne i dla odmiany udane jak dzisiejszy.. A u mnie zwykle dni nie są udane.. A dzisiejszy? Nawet nawet.. Na pewno to zasługa roweru, na którym byłem już z rana. W dobrym humorze przyjechałem do szkoły. Mijając piękny wiosenny świat.. W którym niestety już żółte pola rzepaku znikają.. Jakoś w tym roku nie było mi dane się nimi wystarczająco cieszyć :\ Teraz już rzepak przekwita.. Za to pojawia się coraz więcej maków! Mam właśnie takie ładne zdjęcie z makiem na tle rzepakowego pola.. Do tego kwitnące kasztanowce.. I najważniejszy element układanki: Aurelia! :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1802
Trasa nr [łączna]: 1878
Trasa nr [na blogu]: 1792
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 73
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1863 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1777 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 31573.1 km
Stan Licznika Końcowy: 31611.01 km
Stan Licznika Końcowy2*: 31411.66 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9935 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 9973 km
Maksymalna prędkość: 33.5 km/h
Przejechałem: 37.91 km
Przejechałem [msc]: 482.62 km
Przebieg roweru [rok]: 1751.82 km
Przebieg roweru [suma]: 68378.78 km
Przejechalem w 2026: 1751.82 km
Podroż dookoła świata (2026) 4.3795 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 170.9469 [%] km
Czas jazdy: 02:10:35 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4362:19:39 h
Czas Jazdy Suma (blog): 4138:53:31 h
Czas Jazdy Suma (2026): 114:31:53 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 29:03:48 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:04:33 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:34:08 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:49 h
Średnia: 17.5 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego zaczęła się od standardowego dojazdu do szkoły. I mimo, że obawiałem się iż z rana będzie chłodno i mało przyjemnie to tak nie było. Chociaż naciągnąłem dłuższą koszulkę na siebie poza lekką koszulką w której jeżdżę w ciepłe dni. I miejscami było mi w tym za ciepło. A z drugiej strony to jeszcze przed 7 rano czy zaraz po 7 jest chłodno. Może nie jest tak typowo chłodno.. No ale ja nie lubię takiego odczucia.. Dla wielu ludzi to jest przyjemne. A dla mnie nie. Najlepiej by było jechać gdzieś koło 9 rano. No ale co zrobić. Teoretycznie jak wyjeżdżałem było ok. 11℃ z odczuwalną 13℃. Gdy dobiłem do szkoły mogło być już ok. 13℃ z odczuwalną 15℃. A dzisiaj temp. doszła do 25℃! Pięknie i słonecznie. Niestety już od rana wiało. Jednak nie tak mocno aby przeszkadzało.. Kierunek wiatru mi nie przeszkadzał. Także na spokojnie dojechałem do szkoły. Przebrałem się w normalne ciuchy. I jakoś dzień w szkole minął. Bliżej godziny 15 się zwinąłem i pojechałem przez Jabłonowo do Gryfic - załatwiłem sprawę w serwisie HobbyBike. I minąłem Gryfickie miasto aby wyjechać na Łopianów. I tam najwyraźniej widziałem jak zieleń zaczyna dominować w żółtych polach.. Jeszcze kilka dni temu naprawdę takich pięknych - całych żółciutkich dywanach: Trasa Gryfice-Łopianów. A dziś? Im bliżej końca maja.. Tym mniej będzie tych pięknych kolorów.. Trudno w ogóle uwierzyć w to, że to już koniec maja. Ten czas tak szybko mija. Nie zauważam kiedy mijają te dni. I zaczyna się najtrudniejszy odcinek dzisiejszych zmagań! Czyli droga w stronę Łopianowa. Dziurawa. Nasypane tymi cholernymi kamieniami, które nadal walają się po drodze. A to nie jest nieuczęszczana droga.. Dość często jeżdżą po niej auta. I jeszcze zapierdalają.. A ryzyko odprysków kamieni jest.. Najbardziej obawiam się tego, że jebnie mi wizjer obudowy kamery.. Którą mam na rowerze. Tylko o to mi chodzi.. A w kolejnych niepodważalnych faktach.. Na chuj robić taką szopkę?! Skoro w tym roku droga będzie remontowana?! Do tego te "pseudo-szkodliwe" naprawy.. Nie naprawiają wszystkich dziur. Tylko niektóre. A to i tak nie będzie trwałe. Popada deszcz, trochę pogoda się zmieni. Kilka razy przejedzie jakaś ciężarówka czy cięższy rolniczy sprzęt. I to popęka i tak. Problemem jest sama droga.. Wylany asfalt na kamienie - tzw. kocie łby. I jak ma ta droga się trzymać?! To normalne, że to pęka. A maniakalnie od lat robić te nieudolne, szkodliwe naprawy?! Potem naprawdę.. Tygodniami walają się kamienie po drodze.. Tak mnie to zniechęca aby tu jechać. No ale w sumie dziś nie miałem wyboru. Chciałem zrobić dłuższą trasę. No ale bez przesady.. Bo jechać na Modlimowo.. Byłoby dziś za daleko. A znowu ta droga na Łopianów.. Czy gorszy odcinek od dawnego wysypiska śmieci w Smolęcinie po Kocierz.. To jest dopiero tragedia. I tu nie ma deklaracji naprawy drogi.. A to powinien być priorytet Gminy Płoty.. Ciężki był powrót ogólnie ale czas mijał szybko.. :) Przy takiej ładnej pogodzie. W sumie szkoda mi było zjeżdżać.. Bo jeszcze bym chętnie pojeździł w te ciepłe i słoneczne po południe. Tylko szkoda, że tak wiało..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)