21.07.2023
Jazda nr: 1264

Tagi: morze, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego odbyła się w sumie przez przypadek. A może nie porozumienie? Tych ostatnio dość sporo. W szkole w której pracuję również - co nie którym odwala i to równo. No ale co sprawiło, że dziś pojechałem na rower? Może to, że wczoraj nie jechałem. Byłyby kolejne dni bez roweru. A może to (prawdopodobne!), że byłem pewny, że dziś tak to będzie wyglądać. Jednak w ostatnich dniach jestem dużo rzeczy pewny a się okazuje, że nie koniecznie tak jest... No chyba potrzebuję urlopu. Przemęczony jestem życiem i tym wszystkim co się dzieje dookoła. I jakoś nie potrafię się nad niczym konkretnym skupić. Byłem przekonany, że w tygodniu tak właśnie umówiłem się z koleżanką JS, że zawiozę ją dzisiaj do Kamienia, weźmie rower. I się ze mną (dzisiaj) przejedzie na Wyspę Chrząszczewo. Taki był plan. A na koniec dnia był plan aby udać się na romantyczny zachód słońca w pewnym miejscu we Wrzosowie. No wszystko było fajnie, tylko w ostatnich dniach znowu się tak źle czuję. Dziwnie tak czasami, trudno mi określić w słowach te uczucie. Taki jakby niepokój, czy coś. Dzisiaj też mnie to atakowało i nieco inne problemy - powiedzmy, że ból brzucha. Te sprawy. Nawet chciałem w ten przeważnie szary i deszczowy dzisiejszy dzień zakomunikować JS, że dziś nie czuję się na tyle na siłach aby z nią jechać i, że ją tylko zawiozę. Nie będę brał Aurelii ze sobą. Ostatecznie jednak wziąłem Aurelię. Ostatecznie na wyspę pojechałem sam. Zrobiłem jednak rekonesans, odkryłem fajne miejsca. I mam pomysły na dalsze trasy i dalsze eksploracje tych stron! Więc w sumie nic takiego strasznie złego się nie stało... Tylko to pewne nie porozumienie... Podobnie jak z sytuacją z wczorajszego dnia. Byłem pewny, że mam umówioną wizytę u dentysty 20.07... I pojechałem tego 20.07 na 12. A to się okazało, że mam wizytę w poniedziałek (24.07) - godzina ta sama... No ale też byłem tego pewny... No chyba, coś jest nie tak. Albo to tylko przemęczenie takie albo coś jest nie tak. Bo jak nie mogę już ufać swojej pamięci i wspomnieniom to co mi pozostanie?...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1271

  • Trasa nr [łączna]: 1350
  • Trasa nr [na blogu]: 1264
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 104

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1338 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1252 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 16345.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 16366.72 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 16247.32 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 28820 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 28842 km

  • Maksymalna prędkość: 35.4 km/h

  • Przejechałem: 21.12 km
  • Przejechałem [msc]: 524.56 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4012.15 km
  • Przebieg roweru [suma]: 53066.4 km

  • Przejechalem w 2023: 4012.15 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 10.0304 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 132.666 [%] km

  • Czas jazdy: 01:28:59 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3380:44:39 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3157:18:31 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 272:36:43 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 34:50:06 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:54:11 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:17 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:03 h

  • Średnia: 14.4 km/h
Dzisiejsza trasa wniknęła z nie porozumienia. W innej sytuacji pewnie w ogóle by do niej nie doszło... No ale doszło. I trasa sama w sobie taka zła nie była. Co innego bandycka sytuacja na drodze, a co więcej - dzieje się to nie pierwszy raz w Kamieniu Pomorskim wzdłuż drogi DW107. Nie pierwszy raz dochodzi tutaj do bandyckiego zachowania kierowców, którzy roszczą sobie wyłączne prawo do jezdni. Tak napotkałem na kierowcę MERCEDESA o nr rej: HAM HP 449 (niemieckie blachy). Skurwiel miał czelność mieć odzywki w stylu, że mam zjechać na chodnik. Na reakcję nie musiał długo czekać. Zaatakowałem go słownie. Próbowałem wyprzedzić i zajechać mu drogę (stwarzał ku temu warunki). Jednak w terenie zabudowanym uciekł... Nagle przyspieszył - przekraczając dopuszczalną prędkość. Na oko 60+km/h miał. Za to jest śmieszny mandat zważywszy na wartość samochodu którym się porusza (wartość 190 tyś zł)... No ale tak mnie śmieć wkurwił, że opublikowałem komentarz i zdarzenie w internecie: "Chodnik to TWOJE MIEJSCE" - CHAM z rejestracją HAM. Wysłałem nagranie również do StopChama i Bandyty z Kamerą. Pewnie ze sprawy większej draki nie będzie. No ale w sumie więcej w kraju bezprawia nie osiągnę. Wkurwił mnie tylko i to miało wpływ na dalszą moją trasę. Męczy mnie ta sytuacja, męczy mnie również oznakowanie na drodze DW107 na odcinku od Żółcina do ronda im. Kardynała Wyszyńskiego w Kamieniu Pomorskim. Tam jest burdel prawny, a możliwości jazdy po chodniku (przynajmniej w całości nie ma). Nie będę tego i tak brał pod uwagę, bo zawsze jakieś pojebane istoty się znajdą na tych drogach... Już zgodnie z planem pojechałem na wyspę Chrząszczewo, zrobiłem tam planowany mały objazd dotąd nie znanymi mi drogami i wróciłem robiąc objazd przez miasto na osiedle Chopina w Kamieniu Pomorskim. Krótka dzisiejsza trasa, ale też późno wyjechałem. O ile trasa słaba to końcówka dnia była sympatyczna i czekała nas (mnie i JS) nagroda w postaci przepięknego zachodu słońca, które podziwialiśmy na tle Zalewu Kamieńskiego, zatoki Wrzosowskiej.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa21lipca2023zdj1.jpgtrasa21lipca2023zdj2.jpgtrasa21lipca2023zdj3.jpgtrasa21lipca2023zdj4.jpgtrasa21lipca2023zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)