13.04.2023
Jazda nr: 1210

Tagi: tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego to takie małe kółeczko po ostatnich fajnych a przy tym dłuższych trasach. A nie chciało mi się znowu jechać na Makowice czy 20-stką. To sobie postanowiłem, że dzisiaj pojadę na Brodniki. W końcu nie często robię tą fajną trasę. A jakoś mam do niej spory sentyment, szczególnie z okresu końca wakacji... Takie sierpniowe po południa czy pierwsze dni września - gdy trwają jeszcze żniwa... Po upalnym dniu, ciężkim już ze względu na pogodę wciąż na polach pracują kombajny. Piękny widok. Mam do niego ogromny sentyment. A jakoś mnie na wspominki bierze. Stary już jestem i może dlatego? Mimo, że mam na dzisiaj plany i mam co robić to jednak przejechać się z Aurelią też jest ważne. Więc pojechałem sobie chociaż na tą krótką trasę. Pogoda nie najgorsza chociaż mówili w radiu, że będzie nie korzystnie... A przecież jest fajnie. Temp. w granicach +13℃. Jest wiatr, ale nie jest mocny. To w czym problem? Fajnie się jechało choć odczuwam pewne problemy z Aurelią. Nie jestem jednak wstanie wskazać jednoznacznie o co chodzi. Mam pewne podejrzenia, jeśli to nie jest tylko nadwrażliwość... Być może kończy się żywot widelca? Już taka teoria się pojawiała albo winę ponosi za to coraz mocniej zużyta przednia opona. Daje już swoje dziwne opory i odczucia. Jednak ta teoria z widelcem nie musi być wcale taka naciągana (przebieg, i normalne zużycie)... Może coś w tym jest?
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1217

  • Trasa nr [łączna]: 1296
  • Trasa nr [na blogu]: 1210
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 50

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1284 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1198 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 14002.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 14027.15 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 13952.15 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 26476 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 26501 km

  • Maksymalna prędkość: 31.6 km/h

  • Przejechałem: 24.25 km
  • Przejechałem [msc]: 356.52 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1672.24 km
  • Przebieg roweru [suma]: 50726.49 km

  • Przejechalem w 2023: 1672.24 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 4.1806 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 126.8162 [%] km

  • Czas jazdy: 01:21:27 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3223:29:26 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3000:03:18 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 115:21:30 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 21:44:30 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:06:21 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:18:26 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:54 h

  • Średnia: 17.96 km/h
Dzisiejsza trasa na Brodniki prowadziła mnie szlakami samej patologii. Jeśli nie patologia drogowa, a znowu mamy ten czas czy ten problem, że ludziom na drodze DW109 na odc. Płoty - Gryfice po prostu tak odwala... Tak im wali w łeb. Problemy nie nowe - już się pojawiały. Tylko rozwiązań brak - pisałem o tym nieco więcej w latach 2019-2020 gdy dochodziło do remontu drogi DW109. Generalnej jej przebudowy. Oczywiście byłem przeciwny bo wraz z inwestycją nie robiono infrastruktury dla rowerów. A to się nieustannie mści. Tym kierowcom tak odwala... Dzisiaj dawali popis. A to nie jedyna patologia z jaką miałem do czynienia. Kolejna pojawiła się pod Baszewicami, przez które dzisiaj przejeżdżałem. Jechała osoba w młodym wieku może to 30-40 lat, coś w tych granicach. Ubrana w jakieś szmaty, widać wraca z jakieś mniej ważnej pracy. No i nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że wracając piła piwo z butelki... A na koniec tą butelkę wypierdoliła na pobocze drogi... Zwykła patologia. Typowych spraw już nie omówię bo to nie ma sensu - drzewa. Nawet nie będę dawał tagu: drzewa, bo to byłoby naciągane. Ofiarą tej patologi padają kolejne niewinne drzewa po drodze - okolice Trzygłowa, w samych Baszewicach. To małe akcje co jakiś czas coś skubną, zniszczą. Tylko z czasem nie da się ukryć tych zbrodni. A skoro w praktyce codziennie mijamy ten obraz nędzy i rozpaczy to siłą rzeczy w końcu do niego przywykniemy. Nie budzi to już tak skrajnych emocji jak na początku. Po prostu przyzwyczajamy się do zmian, które dokonują się wokół nas...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa13kwietnia2023zdj1.jpgtrasa13kwietnia2023zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)