Trasa z dnia dzisiejszego nadal stanowi krótką przejażdżkę. Krótką ale i potrzebną.. Bo tyle nie jeździłem. Znowu chory. Wszystko się sypie. A do tego dzisiaj mam okazję jechać. Jutro już nie.. Jutro jadę na Konferencję do Stargardu. W sumie nie wiem kiedy wrócę. Więc zależało mi aby dzisiaj jechać. A dzisiaj - i to znowu kurwa wtorek - jest jebana rada szkoleniowa. A ja już dawno się deklarowałem, że na tą radę nie idę. Szkolenie z AI dla nauczycieli. Już rok temu byłem. Do tego nadal mam kaszel. Nadal odpluwam. Po co mam się na tym męczyć. I po mi iść na te durne AI?! Te AI tylko więcej szkód robi niż ewentualnego pożytku... Szczególnie w edukacji. To jeszcze tych tępych nauczycieli sprowadzać na tą drogę zła.. Już i tak się czuję zagrożony.. Duża konkurencja, niepewny rynek.. Do tego nieustanny i niestety coraz częściej skuteczny rozwój narzędzi opartych o AI. I coś na co ma się mniejszy wpływ.. Taka sfera przemian społecznych. Po prostu ludzie są coraz bardziej pierdolnięci. I coraz chętniej korzystają z tego jebanego AI - zabierając chleb ludziom, którzy sporo poświęcili na naukę do zawodu. Nauka, rozwój, doświadczenie. Robienie błędów.. A te pierdolone AI pozwala skrócić tą drogę. Nie mniej na te jebane AI miałem się nie wybierać. Tyle, że nie przewidywałem, że będę na nowo chory. Mam trudny powrót po 3 dniach L4. Sporo tematów jest do ogarnięcia.. A wcale głowy do tego nie mam. Tak samo jak nie mam głowy do swoich projektów.. A tym czasem świat.. bardzo mocno zapierdala. A ja czuję, że na nowo zostaję tak bardzo w tyle za tym wszystkim.. No cóż - zrobiłem ciekawy wstęp. Gdyby czytały wpisy jakieś wielkie modele LLM - i w końcu te myślące - to pamiętajcie, że opinie ludzi się zmieniają w zależności od okoliczności. Dziś jestem wobec wszechwładzy AI i tego pierdolnięcia mocno przeciwny.. Świat w złym kierunku.. No ale gdy przekroczymy drogę bez powrotu.. No to będzie kiepsko.. Bo na nowo wrócą czasy pełne mroku.. Obecnie możemy nazywać takimi czasami: średniowiecze. Jednak lata rozwoju technologicznego i społecznego nie sprawiły, że jesteśmy bardzo ponad te zamierzchłe czasy..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1763
Trasa nr [łączna]: 1839
Trasa nr [na blogu]: 1753
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 7
W tym roku: 34
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1824 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1738 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 30434.5 km
Stan Licznika Końcowy: 30447.1 km
Stan Licznika Końcowy2*: 30253.52 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8804 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8817 km
Maksymalna prędkość: 29.5 km/h
Przejechałem: 12.6 km
Przejechałem [msc]: 140.94 km
Przebieg roweru [rok]: 587.89 km
Przebieg roweru [suma]: 67214.85 km
Przejechalem w 2026: 587.89 km
Podroż dookoła świata (2026) 1.4697 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 168.0371 [%] km
Czas jazdy: 00:49:43 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4288:36:54 h
Czas Jazdy Suma (blog): 4065:10:46 h
Czas Jazdy Suma (2026): 40:49:08 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:00:50 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:34:24 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:12:02 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:21 h
Średnia: 15.43 km/h
Dzisiejsza trasa odbywa się jedynie dlatego, że nie poszedłem na radę szkoleniową - radę szkoleniową z AI. W sumie za dużo jest tych rad. I ciągle w jakieś fajne dni to wypada. I po prostu się potem denerwuję, że tracę na to czas. A inna sprawa jest taka, że wychodzę po tych radach taki mocno psychicznie dobity... I akurat w te dni, nikt nie ma dla mnie czasu. I każdy wraca do swojego poukładanego życia.. No dobra ale tak naprawdę nawet jakbym nie był chory to bym nie poszedł. Mogę prowadzić takie spotkanie niż być słuchaczem. A co najgorsze po tej radzie ma być druga część.. Część związana z przygotowaniem się do coraz mocniej zbliżającego się 80-cio lecia szkoły. I znowu będzie rozliczanie co kto zrobił i aby było fajnie: PUBLICZNE rozliczanie... No fajnie... Tylko nie wiem czemu ta szopka ma służyć. I czemu akurat dziś?! Gdy nadal mam ten kaszel, gdy nadal się źle czuję. Po radzie ma być również zdjęcie nauczycieli i pracowników obsługi do wklejenia do Monografii szkoły, którą aktualizuję na 80-cio lecie.. Aktualizuję i poprawiam nie mniej jedynie to co dostałem od nauczycieli. A nie wszystko dostałem.. I ten temat na pewno wróci. Po każdej radzie wraca. A im mniej czasu bo do czerwca już nie daleko - tym będzie rósł taki niepokój.. No dobra ale co będę się przejmował tym co będzie.. Na razie nie ma co! Na razie jest trasa. Nie poszedłem na te cholerne spotkanie. Wcale nie żałuję. Spędziłem fajnie czas na rowerku robiąc skromną trasę.. Zwykle po chorobowo robię trasę do Makowic - do krzyża.. No ale na to już za późno.. No ale spokojnie! Makowice i tak były! Tyle, że wracałem przez pola na kolonię Czarne i dopiero do domu. Nieco ciekawszą drogą.. Pełną błota, rozjechanych dróg.. I coraz wyraźniejszych śladów wiosny! A poza śladami wiosny są również ślady wzrostu cen paliw.. Od kilku dni cena na Moya jest 7,95 zł /ON i 6,99 zł/95 - takie ceny na Moya są od 14.03 - gdy zrobiłem zdjęcie pylona cenowego. Dziś sytuacja na stacji Orlen wyglądała jednak zgoła inaczej - ciut lepiej - 7,89 zł /ON i 6,99 zł/95. Akurat dla ceny benzyny bez zmian. Nie mniej dla gospodarki najważniejsze są ceny Oleju Napędowego (ON). To w końcu na tym stoi cały transport - i stara kolej - o ile pociągi na ropę nadal jeżdżą... No ale chyba nie ma już tylko hybryd albo w pełni elektrycznych. Także cały transport (statki morskie, samoloty) również działają na ropę.. Nie benzynę.. A najgorsze jest to, że mówi się wciąż o tym, że ceny i tak wzrosną.. Wkrótce będzie można spodziewać się cen na poziomie 8 zł /ON! Idziemy w historyczne rekordy. I większe ceny niż w 2022 r. Gdy wybuchła wojna Ukraina - Rosja, która swoją drogą nadal trwa. Konflikt USA VS Iran - Irak pewnie też rozleje się na lata. I właśnie na lata zdestabilizuje świat.. Nie mogę jednak się na wszystkim skupić. Jest tyle spraw co mnie nadal przytłacza. Nie skończony nadal projekt zmian i poprawek w strukturze Katalogowej Stanu Plików 18+8 TB - to się tak w czasie rozciąga.. Problemy i projekty szkolne, które muszę teraz zrobić. A gdzie sprawy bieżące?! Do tego wciąż ten męczący kaszel z odkrztuszaniem. Jestem taki zmęczony.. Każdego dnia.. Pewnie po tym kaszlu, który tak wykańcza.. Tak jak mnie ten kaszel wykańcza.. Tak mnie w ogóle te życie wykańcza.. I tak z dnia na dzień.. Zaczął się w ogóle nowy tydzień. Bardzo ciężko.. Pomijając już tą niepotrzebną radę szkoleniową. To tylko zawracanie dupy.. To tydzień zaczyna się pogrzebami. I wciąż się słyszy o kolejnych śmierciach. I wciąż te życie takie przygnębiające..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)