15.09.2016
Jazda nr: 54

Tagi: makowice_sludwia, AS, makowice, wiejskie_przygody, zach_slonca |

Dzisiejsza trasa była taką tradycyjną trasą wykonaną w godzinach popołudniowych - może jednak nie aż taka tradycyjna - rzadko kiedy obecnie jadę na Makowice od razu, bezpośrednio - mijając Technikum do którego chodziłem (Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych) - kawał historii związanej z tą szkołą - a teraz ta szkoła jest w takiej a nie innej sytuacji - np. w tym roku nie otworzono żadnej pierwszej klasy - więc szkoła podupada i grozi jej zamknięcie :( A tutaj się duża część mojej rodziny z okolicy uczyła - no i ja też skończyłem tą szkołę. Gdy ja do niej chodziłem to były 4 klasy pierwsze, każdy kierunek miał swoją klasę a gdy już poszedłem na studia to się tutaj trochę nieco zmieniło - i została 1 klasa pierwsza - gdzie zajęcia w zasadzie są wspólnie prowadzone (takie ogólne przedmioty: geografia, biologia, języki obce, czy język Polski). Słabo - i wielka szkoda, że tak się dzieje - dzieci mało, wszystko się zmienia. I sama okolica drogi na Makowice od Technikum także się zmienia - tworzą się tu małe osiedla domków jednorodzinnych - to się zaczęło jeszcze gdy ja tu chodziłem do Technikum (2009-2013) - urbanizacja tych terenów - a teraz postępuje ona bardzo szybko i to jest dla mnie takie bardzo smutne i dołujące. To samo widzę zresztą z okna swojego mieszkania - to jak zmieniają się tereny które znam od dzieciństwa - zmieniają do niepoznania - świat się niestety też zmienia. Nie wiem może ta cholerna jesień już do mnie dociera, że tak z dnia na dzień coraz więcej smutku we mnie i widzę te wszystkie przemijanie i zmieniający się świat wokół mnie. Eh jakaś mnie chandra dopada. W dzisiejszy krótki wyjazd wybrałem się z matką - najpierw zajechaliśmy na ogród na Makowicach a później podjechało się do ciotki ;) Której nie było - więc pojechaliśmy przez lotnisko Makowice do Czarnego do innych znajomych - gdzie już po jakimś czasie odjeżdżając stamtąd - to się napotkało na kolejną ciotkę, rodzinka cała co się przez czarne przechadzała i tam się trochę czasu z nimi spędziło odprowadzając ich pod tablicę kończącą miejscowość Czarne a my pojechaliśmy dalej - dzisiaj droga powrotna do domu przez Dobiesław, Słudwie - i tak się dojechało na spokojnie - wraz z kończącym się dniem - już przy końcu dzisiejszej trasy - będąc prawie w domu - nastał już zmrok. Te dni już teraz takie krótkie - a dzisiaj nawet nie planowałem nocnej przejażdżki - nikt z nas nie planował - więc nawet nie brałem oświetlenia na rower ale jakoś się udało dojechać tak, że chociaż ten zmrok nie złapał gdzieś w połowie drogi. A także od razu widać ogromną różnicę jaka jest między światłem montowanym oryginalnie na rowerze a światłem zewnętrznym - dobrej firmy jaką jest Magishine. Nie ma nawet co tego porównywać.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 54

  • Trasa nr [łączna]: 140
  • Trasa nr [na blogu]: 54
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 54

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 138 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 52 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 2 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1142.95 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1162.89 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 30.3 km/h

  • Przejechałem: 19.94 km
  • Przejechałem [msc]: 369.53 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1957.83 km
  • Przebieg roweru [suma]: 5705.43 km

  • Przejechalem w 2016: 1957.83 km
  • Podroż dookoła świata (2016) 4.8946 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 14.2636 [%] km

  • Czas jazdy: 01:53:17 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 347:38:37 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 124:12:29 h
  • Czas Jazdy Suma (2016): 124:12:29 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 22:20:16 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:11:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:18:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:01 h

  • Średnia: 10.59 km/h
Dzisiejsza trasa - chociaż krótka, nie była zła. Z pogodą też nie było najgorzej chociaż już na wieczór robi się chłodno - i był nawet fajny zachód słońca - kończący dzisiejszy taki w miarę dzień. Co prawda średnia jazdy z dzisiaj zbyt dobra nie jest bo nie jechałem sam - ale co tam - ja tam na średnią nie patrzę - nie jest ona dla mnie najważniejsza i zbyt wiele czynników może na nią wpływać więc nie ma aż takiego znaczenia. I tak w sumie muszę stwierdzić, że powrót z Czarnego przez Słudwie wcale nie jest taki zły - fajnie się tak wraca, może nawet fajniej niż w pierwszą stronę - a także w dniu dzisiejszym zaliczyło się małą rundę po lotnisku - aby tych kilometrów było nieco więcej - chociaż ja dzisiaj nie za specjalnie planowałem coś dłuższego - chciałem jeszcze zbadać sprawę jaka wyszła na jaw 11.09 związana z tym licznikiem moim cholernym który ma pewnie wpisany za mały obwód koła i oszukuje przebiegi - dzisiaj robię taki wstępny test aby się zorientować co i jak, bo to są za duże różnice względem GPS czy drugiego licznika któremu jeszcze na wyjazd z 13.09 ustawiłem w konsekwencji obwód koła na 2222 mm. Ale dzisiaj zmniejszyłem ten obwód na 2220 mm gdyś stwierdziłem, że te 2222 mm jest za dużo - czyli nie jest to poprawny obwód - a związku z tym musi być mniejszy czyli np. 2220 mm co testowałem i już jest prędzej dobrze - chociaż takie właściwe testy dopiero planuję. Na razie na jutro planuję zrobić trasę moją tradycyjną "50-tkę" - i dopiero potem się zobaczy co z tego wyniknie i trzeba będzie jakoś tą sprawę załatwić i w końcu wpisać poprawny obwód koła w licznik - poprawny był - niegdyś - nim jeszcze bateria w nim padła i się dobre czasy skończyły i teraz mam mały problem - pierwszy problem to znaleźć poprawny obwód koła a drugi to określić dane naprawcze którymi będę musiał naprawić wszystkie wskazania z całych wakacji (yeeey, nie, nie cieszę się to była ironia).

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15wrzesnia2016zdj1.jpgtrasa15wrzesnia2016zdj2.jpgtrasa15wrzesnia2016zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)