Dzisiejsza trasa, dzisiejsza droga, pełna wspomnień i powrotu w rodzinne strony. Choć nie tak to miało wyglądać. Następuje po sobie dzień po dniu wiele tras, co jest bardzo męczące. Dzisiaj męcząca jest również pogoda i mój cel wizyty w Resku (stomatolog :/ bardzo nieprzyjemnie...). Do tego z pewnych okoliczności jakie wynikły dzisiejszą trasę rozpocząłem w Resku. Nie planowałem tego! Ja miałem w planach dopiero jutro tj. 26.05, pojechać w trasę i to nie byle jaką bo w trasę 50-tkę. A tak pojechałem dzisiaj. Dzisiaj ledwo co jechałem. Jestem mocno zmęczony, źle się czuje. Źle mi się jedzie i jeszcze ta pogoda. Dzisiejsza w ogóle nie przypomina wczorajszej. Moje siły i moja forma nie jest taka sama jak wczorajsza. Wczoraj mogłem jechać i jechać. Dzisiaj nie całe 15 km jest dla mnie wyzwaniem nie do przejścia. Po prostu pogoda. Bardzo mocno wieje, jest chłodno. Szaro, i bardzo brzydko i nieprzyjemnie.. Choć przyznaję, że mocno zielone liście na drzewach na tle szarego nieba tworzą bardzo pociągający kompozyt :> Takie "surowe" widoki..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 412
Trasa nr [łączna]: 495
Trasa nr [na blogu]: 409
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 68
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 490 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 404 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
Stan Licznika Końcowy: 12.79 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11443 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11456 km
Maksymalna prędkość: 31 km/h
Przejechałem: 12.79 km
Przejechałem [msc]: 254.05 km
Przebieg roweru [rok]: 1967.86 km
Przebieg roweru [suma]: 19115.85 km
Przejechalem w 2019: 1967.86 km
Podroż dookoła świata (2019) 4.9196 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 47.7896 [%] km
Czas jazdy: 00:45:43 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1204:03:46 h
Czas Jazdy Suma (blog): 980:37:38 h
Czas Jazdy Suma (2019): 124:20:32 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 16:19:41 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:09:59 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:49:43 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:22:49 h
Średnia: 17.05 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego rozpocząłem nie od miejsca zamieszkania :) Czasem się zdarza takie trasy robić. Są one jednak dość rzadkie.. I zazwyczaj zaczynam trasy od miejsca zamieszkania. Czasem jest inaczej jak w tym wypadku. Gdy złożyło się tak, że dzisiaj nie mam dostępu do samochodu aby normalnie przyjechać na leczenie stomatologiczne i wrócić. I nie mam czym się dostać i czym wrócić. Udało mi się jedynie dostać. Ojciec pojechał przez Resko tam gdzie miał jechać (tak swoją drogą wczoraj) a wybiera się dopiero dzisiaj. I po drodze wziąłem ze sobą rower, po to aby mieć czym wrócić z Reska. I tak wracałem.. Chociaż tyle dobrego, że pierwszy raz od 3 tyg przejechałem się w rodzinnych stronach.. za którymi się mocno stęskniłem. Ale smuci i dobija mnie to, że się moje plany na weekend nie udały. Udało się jedynie ustawić licznik rowerowy Thorn z którym walczyłem na wczorajszej trasie: Powrotu Czas. Okazało się, że na liczniku Thorn ma być ustawiony obwód koła 218 cm. Nie rozumiem tego, ale tak jest. I wtedy jest wszystko ok :) Także już wszystko działa i dopiero od dzisiaj mam na nowo wskazania z licznika Thorn. Tych wskazań nie mam od trasy Police do włącznie z wczorajszą trasą: Powrotu Czas - więc w sumie cały tydzień i 5 tras.. No cóż.. Zdarza się. Teraz już licznik Thorn działa, na jakiś czas będzie ok. Najważniejsze jest to, że w razie CZEGO mam skąd brać statystyki - mam po to zapasowy licznik (Sigma 600) oraz ewentualne dane z GPS. W tych obydwu przypadkach co do zasady nie mam wartości "Max prędkość" choć to nie jest tak.. Bo ja tą wartość mogę jakoś wyciągnąć. Ale póki co tego nie robię (z GPS) bo musiałbym robić to ręcznie -.- Ale być może w przyszłości będę miał programik do GPS na moje potrzeby, i wtedy brakujące dane w kilku trasach uzupełnię (w trasach gdy miałem problem z licznikiem Thorn). A póki co.. mam jeszcze jedne plany do zrealizowania. Obniżyć trochę pozycję kamerki. Jest ok oczywiście, jest prosto itd. Ale jest trochę wysoko.. i ja o tym od początku wiedziałem, gdy udało mi się w końcu poprawnie ustawić kamerę, a z tym długo walczyłem -.- Ale jest za wysoko. Długi czas z tym zwlekałem.. ale już nie będę.. po prostu lepiej będzie jak ustawienie kamerki będzie trochę niżej :) Więcej o tym wspomnę we wpisie, gdy już się na ten krok zdecyduję. Jeśli nie w ten weekend to najpewniej na początku przyszłego tygodnia.. Po skończeniu dzisiejszego wpisu zdałem sobie sprawę, że wszystko opisałem tylko nie samą trasę XD A w sumie nie ma co pisać. Ruszyłem z Reska, gdzie jeszcze w Resku wyprzedziłem stary ciągnik (jakiś URSUS stary) i ruszyłem wzdłuż drogi DW152 do samych Płot. W rodzinne strony..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)