Trasa z dnia dzisiejszego to kontynuacja przygód na Makowice-Lotnisko. I cieszenia się zimową pogodą, tą zimową aurą, która niestety coraz bardziej odchodzi, i śniegu jest coraz mniej :( Co prawda wczoraj (20.01) trochę śniegu dopadało, jak można tak powiedzieć ;) Ale co z tego, skoro praktycznie całą dobę, albo większą jej część utrzymują się dodatnie wysokie temperatury, co powoduje, że tego śniegu ubywa. Na rowerze byłem ponad godzinę i nawet w tym nie dużym przedziale czasowym widziałem jak ubywało tego śniegu. Jazda z piątku (19.01) zainspirowała mnie do tego abym dzisiaj wrócił na Makowice Lotnisko i jeszcze raz się po nim przejechał. W planach miałem tylko jazdę po lotnisku i powrót drogą na Makowice z Płot - nie przez Czarne czy drogą DW152. Tą samą drogą, którą przyjechałem tą samą wracam. Plany w życie wcieliłem. Chodź nie byłem pewny jak to wyjdzie. A wyszło dobrze. Nie dałbym rady zrobić nie wiadomo ile kilometrów, ale dobiłem sobie jazdą koło osiedla tak abym przekroczył dzisiaj 20 km. Zmęczyła mnie zabawa w śniegu na Makowicach.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 190
Trasa nr [łączna]: 274
Trasa nr [na blogu]: 188
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 3
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 270 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 184 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3591.27 km
Stan Licznika Końcowy: 3611.57 km
Stan Licznika Końcowy2*: 3615.57 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3329 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 3350 km
Maksymalna prędkość: 32.7 km/h
Przejechałem: 20.3 km
Przejechałem [msc]: 58.42 km
Przebieg roweru [rok]: 58.42 km
Przebieg roweru [suma]: 10929.23 km
Przejechalem w 2018: 58.42 km
Podroż dookoła świata (2018) 0.1461 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 27.3231 [%] km
Czas jazdy: 01:32:06 h
Czas Jazdy Suma (ever): 694:37:06 h
Czas Jazdy Suma (blog): 471:10:58 h
Czas Jazdy Suma (2018): 04:06:37 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:06:37 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:22:12 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:22:12 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:48 h
Średnia: 13.24 km/h
Więc tak, w dzisiejszej jeździe udałem się na Lotnisko Makowice. Długi czas miałem złe przeczucia odnośnie tego, że śniegu już raczej nie będzie na Lotnisku, wnioskowałem to po ubywającym śniegu z pól, i dookoła całej natury, którą mijałem w tej drodze. Na szczęście do tego się myliłem, na samym Lotnisku, trochę tego śniegu zostało i była jeszcze możliwość przejechania się w śniegu ;) Na samym Lotnisku, oraz na końcu pasa startowego było sporo tego śniegu a ja sobie urządziłem takie wiele podejść, wiele prób by przejechać jak najdalej w głębszych zaspach śniegu. To taki mój osobisty, mały symbolizm, który sprowadza się do niepoddawania się na porażkach i dokonywania tylu prób przejścia przez problem ile będzie koniecznych. W końcu się musi udać. W końcu każdy mój trening, każda jazda to taka mała próba, zbliżająca mnie do realizacji marzeń i celów. Z tą konkretną realizacją w śniegu bywało różnie xD No ale z wyników jestem zadowolony, ile dałem rade tyle dałem radę, przy okazji przemoczyłem buty i spodnie - bo jednak miejscami pozostała grubsza warstwa śniegu, z którą musiałem się zmierzyć. No ale myślę, że było warto, fajna zabawa i kolejny rok z rzędu hartowanie się na cały rok, aby deszcz, wiatr, nie złamało mojego silnego ducha i nie przełamało regularności jazd i treningów. Po zabawie w śniegu na Lotnisku, która o dziwo długo nie trwała, szybko dopadło mnie zmęczenie, nie chęć do dalszej jazdy i ta dość racjonalna myśl, że trzeba jeszcze wrócić do domu. Więc ruszyłem w drogę powrotną, która minęła szybko i pokręciłem się jeszcze koło osiedla gdzie mieszkam, by dobić brakujące kilometry do wyniku przejechanych 20 km. I można było kontynuować dzisiejszy dzień, i już nieco inne zmagania, jakimi się zajmowałem - nie tylko edukacyjne, związane z kończącym się I semestrem studiów MGR, chodź te oczywiście też.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)