Trasa z dnia dzisiejszego jest dość chłodna i wyjątkowa. Niesie za sobą piękne chwile. W których prowadził i żegnał mnie księżyc - wygląda na pełnię. Oświetlał drogę, pola. Było nieco chłodno - ta odczuwalna niższa niż faktyczna bo było stabilne całe 4℃ i to na plusie! Więc na co narzekać?! Na całe +4℃ w listopadzie to nie wypada narzekać.. A, że trochę wiało? No trudno. Czasem musi powiać. Było za to ładnie. Przygotowany do trasy ruszyłem na podbój Makowic. Nieco zniechęcony właśnie tym wiatrem i niższą niż faktyczna temp. odczuwalną. Chwilowo wydać się mogło, że myśli "odpuszczenia sobie" - takie pesymistyczne wręcz - wygrywają. Ostatecznie nie dałem się jednak pokonać słabością. Przygotowałem się w podróż i wyruszyłem. Nie żałuję tego, że pojechałem. Było w końcu tak pięknie.. Pomimo tego, że nieco chłodno.. Wiatr jednak nie dawał się szczególnie we znaki. Było przede wszystkim klimatycznie - to ten klimat budował całą atmosferę dzisiejszej nieco skromnej trasy na której to pod osłoną nocy dojeżdżałem jedynie na lotnisko na Makowicach. A dokładnie udawałem się pod oficerskie domki. Tam kilka fotek, i w drogę powrotną.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1521
Trasa nr [łączna]: 1599
Trasa nr [na blogu]: 1513
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 8
W tym roku: 165
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1585 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1499 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 24460.7 km
Stan Licznika Końcowy: 24474.82 km
Stan Licznika Końcowy2*: 24323.84 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2872 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2887 km
Maksymalna prędkość: 26.9 km/h
Przejechałem: 14.12 km
Przejechałem [msc]: 153.03 km
Przebieg roweru [rok]: 5316.08 km
Przebieg roweru [suma]: 61174.66 km
Przejechalem w 2024: 5316.08 km
Podroż dookoła świata (2024) 13.2902 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 152.9367 [%] km
Czas jazdy: 00:54:56 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3899:35:29 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3676:09:21 h
Czas Jazdy Suma (2024): 335:39:26 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 10:12:14 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:16:32 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:02:03 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:01 h
Średnia: 15.69 km/h
Dzisiejsza trasa była krótką ale za to fajną przejażdżką, którą ładnie opisałem na Facebooku dodając dwa zdjęcia z niej. Zmieniając nieco życiowe podejście, w którym jestem zwykle na: NIE, zdołowany i smutny :( Napisałem, że jestem na TAK. Wielokrotnie tak było, że w domu się czepiali do mnie nawet jako osoby dorosłej o to co robię. Czy jeżdżę czy nie jeżdżę. W jaką pogodę. O której. Takie jakieś dziwne założenie, że co..? Nie mam swojego rozumu?.. Nie wiem, że jest zimno, ciepło, że wieje? Czy coś innego? Wiem! Pierdolenie jednak o tym nie zmienia tego jak jest. To zniechęca, irytuje. A potem długo siedzą we mnie takie złe emocje... I sobie z życiem nie radzę... :( To jest taki cały proces w którym jest się nie zrozumiałym, i niszczonym. Wychodząc na przeciw tym wszystkim złym doświadczeniom - chcę widzieć to co dobre w trasie. Co z tego, że wiało czy momentami było zimno?! Przeżyłem fajne chwile. Widziałem ten księżyc.. Czułem te emocje. Zostając w domu - nie przeżyłbym tych ciekawych chwil. Więc nawet jeśli nie była (a nie była) to długa trasa to i tak jestem do przodu względem osób, które nie zrobiły dziś nic. I zostali w domu. Siedzieli komfortowo. W cieple. Ich wola i ich wybór. Mój był taki, że chciałem i pojechałem... I choć nie wiem jakbym chciał nieuzasadniona krytyka tego co robię, będzie pewnie powodować złość.. :|
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)