14.09.2021
Jazda nr: 911

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to mój powrót w tym tygodniu, po małej jednodniowej przerwie do jeżdżenia! Sprawy bloga niestety nadal nie załatwione. Męczy mnie to, niszczy psychicznie. Nie mogłem się skupić na jeżdżeniu, poświęcaniu całego dnia, całego czasu na te niewinne jeżdżenie. Bo jednak niszczy mnie to, że mam jeszcze kilka wpisów do ogarnięcia... A do tej listy należy doliczyć jeszcze dzisiejszy! Jak ogarnę sobie tego bloga i inne zaległe prace na pewno będzie mi lżej! Więc postanowiłem się na szybkiego przejechać, jakaś nie długa trasa 20-30 km. Chwilę myślałem gdzie by tu pojechać. I wymyśliłem! Wymyśliłem taki myk, że ruszyłbym sobie na Resko, pojechał wzdłuż drogi DW152, potem odbił na leśną drogę - na takie skrzyżowanie w lesie między drogą na Dobiesław a Luboradź, i pojechał tak przez kolonię Policka do Reska. Jechałem tak kiedyś przez Resko. I właśnie ta trasa, te tereny mi się podobały. Stąd chciałbym je znów zobaczyć: Niepowtarzalne przygody. Jak to jednak bywa. Plany planami a życie pisze swoją historię...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 916

  • Trasa nr [łączna]: 997
  • Trasa nr [na blogu]: 911
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 171

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 987 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 901 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 2840.01 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2863.46 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 2863.83 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 15462 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 15486 km

  • Maksymalna prędkość: 38 km/h

  • Przejechałem: 23.45 km
  • Przejechałem [msc]: 686.11 km
  • Przebieg roweru [rok]: 7544.64 km
  • Przebieg roweru [suma]: 39556 km

  • Przejechalem w 2021: 7544.64 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 18.8616 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 98.89 [%] km

  • Czas jazdy: 01:40:14 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2494:34:56 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2271:08:48 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 470:35:08 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 40:16:47 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:21:24 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:45:07 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:46 h

  • Średnia: 14.07 km/h
Na dzisiejszej trasie życie właśnie pisało swoją historię. Co mogłoby pójść nie tak. Przecież wiem co robię, wiem gdzie jadę. A jednak. Pierwszy traf był nietrafiony, próbowałem wjechać w tą drogę w las tuż przy końcu wsi Czarne (wzdłuż drogi DW152). A to nie ta droga. Tam jeśli coś faktycznie było to jest zarośnięte. A z drugiej strony nie wiadomo gdzie tam się dojedzie, o ile się gdzieś dojedzie indziej niż na chronione przez ogary piekieł, pola i gospodarstwa jakieś pierdolonej patologii. No to widać po tych ogarach, tych psach cholernych. Nikt normalny nie ma takich wielkich, niebezpiecznych bydlaków. Tylko patrzeć na jakieś tragedie, a o te przecież nie trudno. Drugi traf, poprawna droga jednak też nie zaprowadził mnie na te skrzyżowanie. Albo ja to pamiętam inaczej, albo coś się pozmieniało. Tu wszystko w ogóle poniszczone, zniszczone, wyrżnięte. Całe hektary lasów są już tylko wspomnieniem. I nie trafiłem na te Policko. Jechałem, jechałem ponad wszelkie zwątpienie jechałem dalej sądząc, że być może jakimś cudem wiem co robię :) Ta... Wiem co robię. Na pewno hahaha :) Wyjechałem gdzieś na polu, potem się droga urywała, ale jakoś przejechałem gdzieś tam. Takie piękne strony. Wsie dookoła... Uroczo... Na pewno tu jeszcze wrócę, tym razem celowo nie przypadkiem! A to się okazało, że to był Luboradź :O Ominąłem całkiem Resko, Policko i przyjechałem na skróty :o No cóż. Zdarza się. Wróciłem więc z tego nieszczęsnego Luboradzia na ten Dobiesław. I już nie kombinowałem, tylko prosto przez Słudwia do domu. Przysiadłem do tego bloga, zrobiłem wpisy - przynajmniej opisy, na więcej nie dam rady. Padam ze zmęczenia. Zrobiłem wszystkie wpisy włącznie z dzisiejszym! Ta dobrą wieścią kończę ten wpis! Ciekawe na jak długo uda mi się zachować status: mam wszystko na bieżąco. Pewnie nie na długo i za kilka dni znowu będą narastające problemy dawały mi się we znaki... Eh... Może naprawdę potrzebuję urlopu, kilku dni wolnego od wszelkiej pracy, rowerowania. A potem na spokojnie ogarnąć wszystko co mam do ogarnięcia, a dopiero po tym restarcie mógłbym robić coś zawodowego? Bo obecnie jest właśnie tak, że zagadnienia zawodowe (głównie Librus), a potem rower do nocy mnie po prostu wykańczają - w każdej możliwej sferze oraz w każdy możliwy sposób...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa14wrzesnia2021zdj1.jpgtrasa14wrzesnia2021zdj2.jpgtrasa14wrzesnia2021zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)