20.07.2026
Jazda nr: 1821

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego niestety nie uniemożliwiła uniknięcia deszczu. Choć chwilowo schronienie znalazłem ale i tak padało. W sumie zdołałem zrobić odcinek od domu przez Sowno do wsi Czarne. I już zaczął pojawiać się deszcz który towarzyszył mi do końca podróży. Padało z przerwami z różnym natężeniem. Wg. różnych serwisów pogodowych sytuacja miała wyglądać różnie. Nie mniej - nie wygląda to wszystko ciekawie. Jest dość paskudnie. Wieje mocno, pada. W zasadzie już w wczorajsze po południe tak się stało. W sumie nie miałem w planach dzisiaj jechać - nie ze względu na pogodę a inne tematy do ogarniania - których wciąż nie mam ogarniętych... No ale los zdecydował za mnie. A w sumie nie los, tylko zabrakło mi podczas wczorajszego dnia czasu na to wszystko.. Sporo czasu poświęciłem na bloga. Zrobiłem również aktualizację Kosztorysu Aurelii uwzględniając wymianę tylnego koła + awarię dętki w tylnym kole podczas tego samego dnia i tej samej trasy: Awaryjne nowe trasy: - "Nowogardzko-Goleniowskie". No ale w sumie nie mam co się dziwić - skoro koło samo w sobie (Novatec F362SBT) - #6-te koło dla jasności przejechało aż: 12241 km. Samo w sobie to sporo. Mój maks to koło #2 (Novatec 802SB) które przejechało: 21342 km. Tyle, że tam była wymieniana obręcz dwukrotnie, wymieniana piasta i koło na nowo składane. To nie jest takie oczywiste, że one było takie wytrzymałe. A, że z tymi zabawami jest więcej problemów niż korzyści - szczególnie jeśli robię takie statystyki.. To dla mnie lepiej i wygodniej po prostu nie bawić się w to i kupić koło. I cóż. Kolejna trasa na której nadal jeżdżę na zarżniętej oponie Continental. W sumie czekam na przesyłkę ze sklepu Empik gdzie znalazłem taką samą oponę (Continental Contact Plus Travel) w cenie 194 zł! Nie jest tanio.. No ale warto. Mam przejechane na oponie na tę chwilę: 10 207 km (znaczy na chwilę ostatniej aktualizacji raportu) - za 17.07.2026 r. Na dzień dzisiejszej trasy nie mniej różnica nie jest sporo większa. I nie mniej nadal - niestety opona nie wytrzyma za dużo. Mocno wyłysiała. Najgorzej, że poszła na niej dętka co ujawniło jak mocno jest zarżnięta.. Sama dętka nie mniej pochodzi jeszcze z poprzedniej opony Schwalbe i przeżyła aż: 14 032 km. Myślę nie mniej, że nie jej przebieg jest problemem. A fakt przekładania dętki do starej opony na nową obręcz. Coś mogło się naruszyć, coś mogło być jednak nie tak. Zostać w obręczy jakiś syf. Szczególnie, że obręcz miała powiększany otwór na wentyl z FV na AV. I to mogło spowodować awarię. Nie mniej - sama opona jest już wstanie końcowym swojego życia. I choć przejechała dużo (ponad 10k km) to niestety nie będzie się piastowała wysoko w rankingu. Jednak modele Schwalbe Mondial i to o wiele tańsze.. Przeżywały dłużej. I to również pod sakwami. Na razie zostawiłem tą oponę ale mam na uwadze częstszą jej obserwację. W sumie teraz taka pogoda. I będzie mi psuła plany zarówno rowerowe jak i urlopowe. I jak tu iść na urlop.. Jak pogoda taka jaka jest.. I iść byle na siłę siedzieć w domu? A z drugiej strony.. Do szkoły też się nie chce jeździć. Jakoś nie mam na nic weny.. Jedynie ten dzisiejszy wyjazd. Poszedłem bo musiałem. A to skończyło się na wkurwianiu się na pogodę.. Trochę mnie zmoczyło. Nie jakoś mocno ale jednak.. Jakoś się tak za fajnie kolejny wakacyjny tydzień nie rozpoczyna..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1831

  • Trasa nr [łączna]: 1907
  • Trasa nr [na blogu]: 1821
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 102

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1892 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1806 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 32573.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 32594.11 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 32394.76 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10936 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10957 km

  • Maksymalna prędkość: 30.9 km/h

  • Przejechałem: 20.21 km
  • Przejechałem [msc]: 357.26 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2734.92 km
  • Przebieg roweru [suma]: 69361.88 km

  • Przejechalem w 2026: 2734.92 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 6.8373 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 173.4047 [%] km

  • Czas jazdy: 01:06:38 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4424:33:24 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4201:07:16 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 176:45:38 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 23:36:23 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:08:46 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:43:59 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:40 h

  • Średnia: 18.37 km/h
Dzisiejsza trasa była wiadomym - krótkim przejazdem przez Słudwia na Makowice. A jakoś się zdecydowałem na ten wariant. I w sumie lepiej. Bo miałem korzystniej z wiatrem ale niestety nie korzystnie z pogodą. Już pierwsze deszcze łapały mnie w Czarne - gdzie na chwilę przystanąłem. Jak sprawdzałem sytuację na radarze to nie powinno być tak źle. Powinienem zdążyć dojechać. A to takiego! Ruszyłem jak się chwile rozpogodziło i zdążyłem minąć domki na lotnisku Makowice. A nie.. Jeszcze przed domkami słońce świeci i kropi. A jak wyjeżdżam za domki to ściana deszczu - aż biało od tego deszczu. A więc wracam na domki. A miałem od razu skręcić.. Wracam. I chwilę tam przesiaduję. Nim minął ten deszcz. A po drodze jeszcze taka sytuacja mnie złapała. I tak jadę dalej. Już i tak lekko mokry. I już mam wyjebane. I przestało na dłuższy czas padać. Zajeżdżam pod Orlen - aby zrobić zdjęcie pylonu cenowego z aktualnymi absurdalnymi cenami paliw. Te nie spadają. Jak w miniony weekend poszły w górę.. Tak zostały. I jest ryzyko, że jeszcze bardziej ceny wzrosną. Cena disla (ON) z powodzeniem przekroczy 8 zł. Zresztą byłem nie tylko na Orlenie ale także na Moya - specjalnie podjechałem. Na tych stacjach ceny na dzień dzisiejszy kształtowały się następująco: Orlen (ON: 7,64 zł/L, 95: 7,39 zł/L). Moya: (ON: 7,69 zł/L, 95: 7,29 zł). Bardzo drogo. I niestety będzie drożej.. Wracając z Moya jeszcze przed deszczem wróciłem boczną drogą - zjechałem z DW108 ul. Jagielońskiej na takie polne drogi. Wkurwia mnie ta sytuacja tutaj. I to co robią ci zjebani politycy - z radą miejską tej zjebanej wioski.. Bo od kilku miesięcy ciągle słyszę o budowie bloków na tym moim osiedlu.. Budowa placu zabaw, budowa bloków. I to 4-ro kondycyjne! I po co to komu?! Już robiłem wyliczenia - w ciągu dekady (nie miałem danych z całej dekady) to tak orientacyjnie wyliczone, że w samym mieście ubyło: 500 mieszkańców. I tu mamy wszystko - wyprowadzki, przeprowadzki na cmentarz itd. Ten temat ciągle wałkuje i podsyca jakaś kurwa jebana ukrywająca się pod pseudonimem: Powiatowy LIS -> Profil Powiatowy LIS - na Facebooku. Jakbym dorwał skurwysyna to bym mu osobiście ryj obił. Mam tylko przeplatankę. Od wkurwienia się po zdołowanie. I tak ciągle. A ta kurwa też tak żongluje tym tematem. Jakby czerpał jakąś satysfakcję. Nie wiadomo na ile naprawdę coś naprawdę miałoby się zadziać. Przecież nie będzie inwestora - i oby nie było! A liczba mieszkańców wszystkich okolicznych miejscowości i tak regularnie od kilku dekad maleje! To są oficjalne dane jakie publikuje Urząd Miasta! Ja sobie z palca tego nie wyssałem... Ilość mieszkańców coraz mniejsza. Komu to miałoby służyć!? Niszczyć piękne osiedle. Tu nie są warunki na taką zabudowę. Jak już chcą to niech robią na działkach za Słudwiami. Zresztą ten teren prędzej czy później i tak włączą w granice miasta Płoty - bo liczba mieszkańców wkrótce (kolejna dekada?) zejdzie poniżej 3000. W stanie na 31.12.2025 r. liczba mieszkańców miasta wynosiła: 3547. Tyle, że ta liczba systematycznie spada! W stanie na rok 2012 r. wynosiła: 4163. A więc w 13 lat spadła o 616 osób (dane: BIP.PLOTY.PL - Statystyka Stałych Mieszkańców 2012 r.). A informację o "500 mieszkańcach" w ciągu dekady (tj. 2015 - 2025) wziąłem z statystyk które posiada strona: Polska w Liczbach. Wg. tych danych liczba mieszkańców miasta w 2015 r. nieznacznie przekraczała 4000 - i wynosiła dokładnie: 4048: Polska w Liczbach - Płoty. Obecnie liczba mieszkańców to 3547. To prawie 500. Liczba ok. 500 wynosić miała dla jakieś prognozy bo musiałem się opierać na danych, które nie wskazują na pełny rok. Teraz nie mogę sobie przypomnieć ani znaleźć tych informacji ale mniejsza o to.. Liczba urodzeń jest bardzo mała. I znacznie mniejsza niż zgonów. Do tego pełnoletni mieszkańcy rzadko pozostają. Częściej wyjeżdżają. Osobiście myślę, że to są zagrywki czysto polityczne i chodzi o wybory które będą w 2028 r. Aby pokazać, że coś się dzieje, że potrzeba głosów. A tak naprawdę nic się nie zadzieje. A jaki interes ma w podburzaniu mieszkańców jakiś podły typ ukrywający się pod profilem: PowiatowyLis na Facebooku to nie wiem. No ale kurwa.. Po kolejnych rewelacjach jakie dziś widziałem.. A do tego pogoda.. Znów dopada mnie takie zdołowanie i marazm.. Zbyt wiele i zbyt dużych zmian.. Jak na taką małą osadę która nie przywykła do takiego tępa życia. To nie są metropolie typu: Szczecin czy większe miasto.. Zresztą z jakiegoś powodu nie mieszkam i nie żyję w takim środowisku.. Bo bym się po prostu w tym nie odnalazł. I najpewniej już dawno z sobą skończył jeśli miałbym żyć w takim środowisku... Na razie nie chcę się odnosić do tego co się odwala. Może lepiej spokojnie poczekać na rozwój sytuacji niż się niepotrzebnie nakręcać. Demografia powinna zresztą na moją korzyść. W tym coraz mniejsza liczba mieszkańców tej wiochy.. Niestety ale do 2030 r. Nie zmniejszy się ona do liczby 3000 mieszkańców. Umieralność albo wyjazd bez napływu musiałby być większy. A na to się raczej nie zanosi.. Bo kto został ten zostanie. Albo inaczej: kto miał wyjechać.. Ten już wyjechał. I tak przechodzę od tematów ostatnich zakupów dla Aurelii i awarii przez tą jebaną pogodę. Środek lata.. Końcówka lipca. A ja się czuję jakby był to październik. Tylko te zielone liście na drzewach nie pasują do tej pory roku. I jeszcze nie wiadomo jak się ubrać. Poszedłem w długich spodniach, w ciepłej długiej koszulce + bluza. Długa czapka. A tam wcale nie było aż tak zimno.. Tylko się spociłem i tyle z tego było.. Pierdolona pogoda.. I jak tu iść na urlop.. Mam iść na siłę po to aby w domu siedzieć!? Co to za sens..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa20lipca2026zdj1.jpgtrasa20lipca2026zdj2.jpgtrasa20lipca2026zdj3.jpgtrasa20lipca2026zdj4.jpgtrasa20lipca2026zdj5.jpgtrasa20lipca2026zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)