Trasa z dnia dzisiejszego to takie dopełnienie ze względu na pogodę krótsze niż faktycznie planowałem, wczorajszej trasy: Zamek Joanitów. Plany na majówkę miałem inne, bardziej ambitne niż te, które udało się zrealizować. Planami na dzisiejszy dzień miał być przejazd do Łobza na grilla u rodzinki. Jednak jest mocno szaro. Istnieje ryzyko, że będzie padać. Choć akurat dzisiaj u mnie nie padało. Jednakże cała Polska była pokryta opadami deszczu. Tylko nie wielki wycinek powiatu Gryfickiego zdołał się skryć przed deszczem. Więc tego nie odczułem. Jednak spadki temperatury, mocny wiatr dawały się we znaki. Od rana zacząłem małą trasę na pocieszenie. Mogłem oczywiście dzisiaj nigdzie nie jechać, ale się uparłem, że pojadę. Wybrałem sobie na trasę jedną z moich cyklicznych tras, tą akurat często w mijającym 2021 r. nie wykorzystywałem. Więc była okazja.. Okazja aby zaliczyć trasę na Brodniki..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 825
Trasa nr [łączna]: 906
Trasa nr [na blogu]: 820
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 80
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 897 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 811 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10823 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10847 km
Maksymalna prędkość: 36.8 km/h
Przejechałem: 23.96 km
Przejechałem [msc]: 132.14 km
Przebieg roweru [rok]: 2850.4 km
Przebieg roweru [suma]: 34861.76 km
Przejechalem w 2021: 2850.4 km
Podroż dookoła świata (2021) 7.126 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 87.1544 [%] km
Czas jazdy: 01:14:45 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2207:03:59 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1983:37:51 h
Czas Jazdy Suma (2021): 183:04:11 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 08:54:16 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 04:27:08 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:17:18 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:16 h
Średnia: 19.43 km/h
Dzisiejsza trasa mijała bardzo szybko i bez większych sentymentów. Jak na pogodę, możliwości i fakt, że wczoraj trochę jeździłem - poszło mi naprawdę nieźle. A nie miałem tego nawet w planie, tak leniwie się wybrałem w tą trasę. Zniechęca mnie ta pogoda za oknem to co się dzieje. Jakby było +20℃ i słonecznie to by było też inne podejście. No ale mimo wszystko pojechałem, wystartowałem na ile mogę tylko z jedną myślą aby jechać bez żadnych postoi. I tak było.. Mijałem ponury świat, w którym nie widać tej wiosennej radości.. Wszystko takie szare, smutne, przygnębiające.. Tak minęła pierwsza zgoła trudniejsza część trasy. Choć od samych Brodników do Trzygłowa no też szło mi ciężej. Trochę się uspokoiło na ostatniej prostej jak już mijałem Grębocin, wyjeżdżałem ponownie na drogę DW109.. Już było spokojniej.. Spokojniej do powrotu po kolejnej trasie. Tli się we mnie nadzieja, że jutro będzie lepiej i jutro sobie pojadę choćby na ten Łobez. Zwiedziłbym sobie raz jeszcze stare PRLowskie bloki w Smorawinie, i pierwszy raz na poważnie w całości zwiedziłbym bloki w Przemysławiu. Co prawda tam byłem, ale nie było czasu na dokładne zwiedzanie: Szlakami PRLu.. Teraz mogłoby by być inaczej. Szybszy wyjazd, na działania cały dzień.. No a jak będzie to oczywiście i tradycyjnie pokażą kolejne wpisy..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)