06.08.2020
Jazda nr: 650

Tagi: MM, makowice, rury, urbex, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego ma dla mnie i nie tylko dla mnie szczególny wydźwięk, choć nie jest to historycznie 5 lat licząc dzień na dzień to jednak jeden z nie wielu wyjazdów z MM, jaki udaje się zrobić ;) I to w historycznie ważnym miejscu - dość dobrze znanym, na Makowicach, na lotnisku przy dawnych domkach dla wysokich rangą żołnierskich oficerów. Znak czasu nie pozostawia tego miejsca, i innych zapomnianym i spokojnym.. Nie dość, że czas sprawia, że wszystko coraz mocniej niszczeje to jeszcze ludzka chciwość nie pozostaje tu dłużna, chciwość, zawiść i wprost rozumiane skurwysyństwo. Łapy łamać i nogi też tym skurwysynom co przyłażą w takie miejsca jak domki na lotnisku w Makowicach tylko po to aby je niszczyć. Jest coraz gorzej, i to samo tyczy się choćby pałacyku w Iglicach: Iglice: "Pałacyk jak ze snu" - Sierpień. Obydwa miejsca są na liście naszych (mojej i MM) zagrożonych miejsc. Iglice klasyfikuję podobnie jak to co pozostało na Makowicach, co ma przetrwać rzekomo do Grudnia 2024 r.. O czym szerzej pisałem we wpisie: Makowice-Lotnisko z 23.12.2019 r.. Do wspominanego Grudnia 2024 r. jeszcze sporo czasu.. Licząc od dzisiaj to jest jeszcze 1600 dni. W tym czasie - licząc tak na spokojnie z 800 tras rowerowych.. Może jeszcze się spooooro wydarzyć. Nie mniej będę temat miał na uwadze i przy okazji będę na niego wspominał. W końcu to kawał czasu - nieco mniej niż 4,5 roku - ale wciąż dużo, i sporo się jeszcze może zdarzyć. Tak jak sporo zdarzyło się dziś ;) A w repertuarze: początek upałów nad Polską, zapowiadane prognozy na Sierpień się spełniają.. Idą ciężkie dni z temp. rzędu +30℃. I więcej.. Wciąż trwający problem rurowy, i mimo lat i wszechobecnych zmian niezmienny urok, który potęgowany jest nostalgią - Makowic i tych wiejskich okolic..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 654

  • Trasa nr [łączna]: 736
  • Trasa nr [na blogu]: 650
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 130

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 727 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 641 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 4071 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 4099 km

  • Maksymalna prędkość: 35 km/h

  • Przejechałem: 28.57 km
  • Przejechałem [msc]: 346.07 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5535.16 km
  • Przebieg roweru [suma]: 28100.89 km

  • Przejechalem w 2020: 5535.16 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 13.8379 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 70.2522 [%] km

  • Czas jazdy: 02:11:39 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1773:57:59 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1550:31:51 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 352:08:31 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 20:57:20 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 04:11:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:42:32 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:22:15 h

  • Średnia: 13.09 km/h
Dzisiejsza trasa zaczyna się oczywiście od incydentu, MM już wie jakiego ;) Z nim to się umówić na godzinę 15.. to znaczy, że wyjechać o 16 ale najlepiej o 16:30 wyjechać i nie dojechać szybciej niż na 18.. :) Choć na usprawiedliwienie powiem, że dziś źle nie było! Miałem ruszać o 16, a ruszyłem chwilę po.. Było słonecznie, upalnie ale wiał do tego silny wiatr.. Nie wiem czemu ale ta pogoda, otaczająca mnie rzeczywistość i świat bardzo smuci. Widzę w tym wszystkim nadchodzącą smutną jesień.. A wraz z nią nieuniknione zmiany i ponowne dążenie do wakacji, do wiosny. Ponowne na nią oczekiwanie. Dość szybko dopada mnie ta jesienna depresja.. Dość szybko.. Nie mniej widzę w pogodzie, w tym co się dzieje, że to koniec lata.. I nieuniknione nadchodzi. Tak szybko. Trudno się cieszyć tym co było, patrząc wobec tego co będzie. A jednym z takich zmian są zapowiadane od miesięcy plany reaktywacji dawnego "Słoneczka" w Płotach. O tym się mówiło od 20-stu lat, nikt nie brał tego na serio. Aż do dziś, gdy jadę.. Patrzę.. A tam faktycznie coś robią! Uliczka przy Słoneczku zamknięta, i pracownicy w pocie czoła tam pracują.. Szkoda.. Bo obiecałem koledze MK, że jak będzie u mnie następnym razem to tam wejdziemy - pozwiedzamy. Ja tam od lat nie byłem (od dzieciństwa) i już niestety nie będę :( A tym czasem rozpoczynała się dzisiejsza historia na lotnisku, zwiedzanie kilku obiektów, i ocenianie zniszczeń jakie się tu dokonują. A ponadto podziwianie piękna tych stron, zwieńczeniem przygód było pojechanie pewną dróżką przy orliku w Czarnym do drogi do Makowic przez lotnisko.. To droga, którą nie jeździłem od wielu wielu lat.. Mogłem przypomnieć te strony ;) I tutaj wymyśliłem tytuł dzisiejszego wpisu :) Mam nadzieję, że ładny.. Kombinowałem coś związanego z historią itd.. W końcu taki klimat.. I proszę.. A już faktycznym zwieńczeniem dzisiejszych jazd było wykorzystanie przestrzennej wyobraźni kolegi MM i narysowanie napisu HWDP na płytach lotniska :D Niestety przed napisem, a potem po napisie trochę pojeździłem :( Na dużym śladzie mapy jest słabo widoczny - ale.. Jak włączy się konkretny ślad GPS, który ma dla ciekawskich aż 700 metrów odległości uzyskujemy taki wzór: HWDP lotnisko Makowice. Ten pomysł chodził za mną od dawna.. W końcu został zrealizowany ;) Przy kolejnej okazji prawdopodobnie w przyszłym tygodniu powtórzy się go na nieco większą skalę, tym razem postaram się nie zjebać śladu, jeżdżąc koło niego lub jeżdżąc po nim :D A tym czasem przygody czas się kończył.. Zostały nowe wspomnienia, i zostało rzucić coś na ząb ;) Haha, musiałem o tym wspomnieć, były otwarte magazyny na zboże a tam prawdopodobnie żyto.. Świeżutkie nie dawno zbierane, pełne kurzu, pajęczyn itd.. Oj pochrupałem sobie, pochrupałem :) I dzięki temu miałem siły wracać po tym pełnym wrażeń dniu.. Nieoficjalnie mówiąc, że to mój czwarty z rzędu dzień na rowerze.. Zajeżdżę jeśli nie siebie to tą biedną Aurelię! :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06sierpnia2020zdj1.jpgtrasa06sierpnia2020zdj2.jpgtrasa06sierpnia2020zdj3.jpgtrasa06sierpnia2020zdj4.jpgtrasa06sierpnia2020zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)