07.03.2026
Jazda nr: 1751

Tagi: powalicka_trasa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi zrealizowany cel o którym wspominałem na trasie: Powalicką trasą: - "nie odpuszczająca zima". Chciałem pojechać. Chciałem sprawdzić i tak się stało. Pojechałem. Sprawdziłem. I wróciłem. :) Po trasie. I na tym mógłbym zakończyć opis dzisiejszego wpisu.. Nie wchodząc w szczegóły takie, że życie jest chujowe.. To w sumie.. Trochę słońca. Miejscami mocniej wieje. Da się przeżyć. Zgodnie z przewidywaniami w dalszym ciągu przejazd po PŻ16 jest trudny. Wciąż sporo błota, wciąż oznaki zimy nie odpuszczają. A przecież minęły kolejne ciepłe dni.. Mam nadzieję, że zima odpuści po planowanych ciepłych nocach. I wtedy faktycznie poprawią się warunki na PŻ16.. Najgorszym odcinku Powalickiej cyklicznej trasy.. Ciężko się tu przebić. Myślę, że nie byłoby tak źle gdyby nie fakt, że jak jeszcze ziemia była (wciąż jest) mokra to skurwysyny jeździli tu po nielegalnie pozyskiwane drzewo. Zniszczyli drogę, zrobili bruzdy. I to tak pozostaje. Nic tylko mijam ten obraz nędzy i rozpaczy i wyzywam tych skurwysynów.. Doprowadzają do takich problemów.. Tak być może by było lepiej. Pewnie by było.. Na odcinku PŻ14 nie jest jednak tak dobrze jak może się wydawać. Odcinek utwardzony szutrem ale nadal - podobnie jak we wtorek (03.03) jest mokra droga. Ciężko się jedzie.. Na pozostałych odcinkach trasy przyjemniej. Czuć wiosnę! Dziś temp. dochodzi do +15℃. Mocniej wieje ale to nic.. I tak jest ładnie.. Słonecznie i ładnie!..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1761

  • Trasa nr [łączna]: 1837
  • Trasa nr [na blogu]: 1751
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 32

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1822 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1736 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30399.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30422.45 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 30228.87 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8769 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8792 km

  • Maksymalna prędkość: 25.3 km/h

  • Przejechałem: 23.35 km
  • Przejechałem [msc]: 116.24 km
  • Przebieg roweru [rok]: 563.19 km
  • Przebieg roweru [suma]: 67190.15 km

  • Przejechalem w 2026: 563.19 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 1.408 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 167.9754 [%] km

  • Czas jazdy: 01:54:19 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4286:50:12 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4063:24:04 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 39:02:26 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 09:14:08 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:50:50 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:13:12 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:27 h

  • Średnia: 12.29 km/h
Dzisiejsza trasa stanowi tak jakby kontynuację trasy z początku tygodnia. Znowu te drogi. Udowadnianie swoich tez. I miłe spędzanie czasu w sobotę! W trasę ruszałem po godzinie 11. Już było ciepło. Szybciej i tak nie dałbym rady... Bo z rana zajmowałem się uzupełnianiem ostatnich wpisów na blogu - aby było na bieżąco aby nie było tutaj zaległości.. A jak wiadomo - przygotowanie tych wpisów chwilę czasu zabiera. Także ruszam w wczesne po południe. Na początku mam na sobie jedynie polarową koszulkę i lekką szarą bluzę. Po przemęczeniu się na odcinku PŻ16 zdejmuję już bluzę. Jadę jak na wiosnę przystało! :) Chociaż dalej jest ciężko. Nie lżej niż wczoraj: Trasa Dąbie - Iglice.. Bo nadal warunki w lesie słabe.. To spokojnie sobie jadę dalej. Mijam ślady zimy. Robię fajne foty przy użyciu mojej wiernej cyfrówki Sony DSC HX350.. W końcu najgorsze mam za sobą. Czyli typowo leśne odcinki. Po asfalcie do Rymania lepiej.. Szybciej i lepiej. Czuć mocniejszy wiatr ale nie ma co się przejmować. Jedzie się dalej. Pod Rymaniem jest nadal rozsypany piach jak miało to miejsce we wtorek (03.03) - natomiast został on uprzątnięty na DDR. Taka różnica. Ostatni odcinek trasy już po DDR mija spokojnie i bez problemu mimo, że pod wiatr.. W sumie trochę szkoda, że już po trasie, że już zjeżdżam. Niestety ale wraca problem, który miałem wczoraj. I muszę pilnie do dentysty. Jak moja do której tyle lat chodziłem nadal będzie mnie olewać to będę musiał iść gdzie indziej.. Bo coś jej odwaliło. I to równo.. W ogóle wszystkim odwala... Co za czasy. Dziś po trasie na nowo atakuje mnie bardzo silny ból zęba.. Nie jestem pewny czy ten robiony w grudniu i nie skończony.. Czy inny.. Ale możliwe, że ten robiony daje o sobie znać. I to bardzo intensywnie...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa07marca2026zdj1.jpgtrasa07marca2026zdj2.jpgtrasa07marca2026zdj3.jpgtrasa07marca2026zdj4.jpgtrasa07marca2026zdj5.jpgtrasa07marca2026zdj6.jpgtrasa07marca2026zdj7.jpgtrasa07marca2026zdj8.jpg


Mapa przebiegu trasy :)