12.07.2025
Jazda nr: 1617

Tagi: sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowiła krótką przejażdżkę w wciąż niepewnej pogodzie. Tak szaro. Wiele chmur i deszczowo. Pomysł aby zrobić trasę 50-tkę w czwartek (10.07) a nie w piątek (11.07) okazał się trafiony: Trasa "50-tka": remont DW108. Faktycznie piątek przyniósł załamanie pogody - długotrwałe, silne opady deszczu. Dzisiejszy dzień nie był wcale lepszy.. Z rana mocno padało. Potem się uspokoiło - i właśnie pojechałem w tym czasie ale zaczęła padać taka lekka mżawka.. wkurwiająca.. A po niej przechodziły mocniejsze opady deszczu. Chwilę pada, dłuższą chwilę nie. I znowu. I tak do późnego po południa gdy deszcze na stałe ustały. Nie mniej w prognozach taką właśnie zmienną aurę pogodową pokazują przynajmniej do końca przyszłego tygodnia.. W sumie dobrze zrobiłem, że z rana pojechałem. Co prawda w tej mżawce i chwilę w mocniejszym opadzie.. Skorzystałem dzięki temu z dnia, w którym i tak mi się nic nie chce i zrobiłem sobie jeszcze wycieczkę na urbeks pod Białogard. Tylko samochodem.. W nie łatwych deszczowych warunkach..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1626

  • Trasa nr [łączna]: 1703
  • Trasa nr [na blogu]: 1617
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 91

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1689 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1603 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 27074 km
  • Stan Licznika Końcowy: 27087.51 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 26893.93 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5482 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 5495 km

  • Maksymalna prędkość: 30.7 km/h

  • Przejechałem: 13.51 km
  • Przejechałem [msc]: 187.75 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2353.9 km
  • Przebieg roweru [suma]: 63787.36 km

  • Przejechalem w 2025: 2353.9 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 5.8848 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 159.4684 [%] km

  • Czas jazdy: 00:46:09 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4065:15:53 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3841:49:45 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 149:47:27 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 10:42:01 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:31:43 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:46 h

  • Średnia: 17.62 km/h
Dzisiejsza krótka przejażdżka minęła właśnie pod znakiem zmiennej pogody. Pada i nie pada i znowu pada i nie pada. Na początku narzekałem jedynie na mżawkę ale tak naprawdę mogłem wpakować się w większy deszcz. Oczywiście gdyby nie deszcz to byłoby naprawdę fajnie! Bo jest w sumie fajnie. Panuje taka przyjemna duchota, którą z lekka psuje wiatr. Nie mniej ja lubię taką duchotę. Dzisiejszy wyjazd konkretnie na Słudwia nie odbył się bez powodu właśnie taką trasą. Mogłem w sumie wybrać inną z cyklicznych tras - o np. trasę 20-stkę czy oklepaną do znudzenia: MAKOWICE_SŁUDWIA ale nie. Jadę konkretnie tą trasą i to nie dlatego, że mnie się nie chce jechać. Gdyby była pogoda pewniejsza to byłbym gotów z cyklicznych pojechać na trasę 100-tkę. Na tyle czuję się dzisiaj i pogoda mi pasuje - te momenty bez deszczu. Chodzi mi o remont drogi DW152. Zaczyna się trudny dla mnie czas.. Bo tak.. Mam oponę w Aurelii (przednią) na wykończeniu. Jej przebieg zbliża się do 50 000 km, jej stan jest daleki od ideału. Popękana, zużyta, zaczyna brakować bieżnika.. Mam przejechane na niej dokładnie: 47 685 km. Do rzeczonych 50 000 km brakuje: 2 315 km. Podobny problem mam w 1-wszym komplecie opon w samochodzie Polskiej firmy Brigstone - tu mam przejechane dokładnie: 97 425 km. I zbliżam się do 100 000 km do których brakuje tylko: 2 575 km. Wszystkie wyliczenia bazują na ostatnich wartościach na dzień (piątek, 11.07) - nie wliczam do tego jazdy ani rowerem ani samochodem za dzisiejszy dzień. A do tego zaczęły się wakacje, które wciąż trwają. Brakuje mi wciąż sporo km do limitu 5 000 km/rok z Aurelią. I to mnie zaczyna martwić tak samo jak ta zjebana pogoda. A do tego poza większym ruchem aut na drogach.. Zaczynają się remonty dróg. I ja tych zużytych oponach czy to w samochodzie gdzie opony na tylnej osi są po bokach wytarte.. czy na Aurelii - gdzie mam wytarty środek gdzie zaczyna brakować bieżnika.. Mam jeździć po tych remontach?! Zdartych fragmentach dróg, gdzie jeździ się gorzej.. I trudniej. I tak jest wszędzie - DW152 na odcinku Płoty - Jarzysław.. Fragmenty DW108, fragmenty DW106. I jeszcze odcinek Modlimowo - Rotnowo. Tam akurat rowerem się ostatnio nie zapuszczałem ale byłem autem. A do tego dochodzą wkurwiające praktyki remontowania dróg poprzez sypanie na nie kamieniami... Z tą patologią się dzisiaj spotkałem pod przejazdem kolejowym Słudwia - Dobiesław. Już dawno nie istniejącą koleją tak swoją drogą... Będzie to ciężki czas dla mnie pod wieloma względami. Pogoda wciąż nie pewna.. Warunki na drogach ciężkie.. Ciężko będzie przetrwać ten czas.. Mam opony na wykończeniu a na to nakładają się tak poważne inwestycje i w takich ilościach.. Naprawdę gminy szaleją i robią w te wakacje sporo inwestycji!.. Dzisiejsza trasa na szczęście spokojnie minęła. Tylko jakie będą kolejne wyjazdy? No cóż, pewnie się przekonam... A sprawy opon są na tyle poważne i na tyle ważne, że na pewno będę o nich pisał. To są w końcu i dla mnie historyczne rekordy a ogólnie rzecz ujmując są to naprawdę spore osiągnięcia!..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12lipca2025zdj1.jpgtrasa12lipca2025zdj2.jpgtrasa12lipca2025zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)