13.07.2022
Jazda nr: 1058

Tagi: JS, zach_slonca, urbex, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest kolejną przygodą i fajnie spędzonym na rowerze dniem. Tym razem z JS aby było fajniej :3 Miałem obawy co do trasy po wczorajszym wyjeździe: Trasa Trzygłów - Iglice - Gryfice. Z rana taki zmęczony byłem, padnięty wręcz. To mnie trochę osłabiło i gdybym np. do szkoły miał na 9 czy 10 to bym z powodzeniem pojechał tam rowerem tak jak wcześniej planowałem. A tak... A tak nie byłem wstanie dopiero przed 8 jako tako funkcjonowałem ale to było za krótko na rower. Nie całe 20 min. To już pojechałem samochodem do szkoły. A zresztą rysował się inny problem. Co ja bym od 14 do 17 robił w Gryficach? Bo wracać na Płoty i znowu jechać to chyba nie bardzo. To co ja bym tam robił, oczekując na JS? Także rozwiązanie które zostało wprowadzone było całkiem rozsądne. A do tego gdybym zastosował wcześniej planowane to jeszcze po nocach musiałbym wracać do domu. Normalnie to może nie jest takie straszne, ale jednak trochę zmęczony po wczorajszym dniu jestem. I nim się zregeneruje to minie właśnie z dzień może z dwa. Więc postanowiłem lekko sobie polecieć dzisiaj - skończyło się na tych 40 km. Za to jakich! :) Takie dni rowerowe jak dzisiaj to są naprawdę super! Bo i jakieś nowe drogi się widziało (no nie koniecznie było tak jak sobie planowałem) ale zawsze coś nowego widziałem. Jakiś urbeksik ;) Nielegalny :D I fajnie spędzony czas w miłym towarzystwie. A naszą wisienką był przepiękny zachód słońca na drodze z Łopianowa w stronę Gryfic. Z tą drogą zresztą wiążą się nie jedne historie. A przecież nie jeździłem nią aż tak dużo! Ani często. Może właśnie ze względu na tą historię? A mówi ona o tym, że miałem czas podobnie jak JS po pierwszym razie na tej drodze: Wyprawa - część 1, że byłem do niej zniechęcony. Męczy mnie ta dziurawa droga, ciągnący się leśny teren. Takie męczące. Jednak w tym roku, teraz jakoś tak nie mam już takich odczuć. A walczyłem z nimi np. w zeszłym roku, były istotne przy jeżdżeniu na cyklicznej trasie Buszującego w Zbożu... Zniechęcenie wobec tej trasy... Tej drogi. A zresztą takie zniechęcenia się pojawiają. Z czasem znikają lub przenoszą się na inne drogi. Tu nie pytałem o to JS, ale zdaje się, że już się przyzwyczaiła do tej drogi, ma ona swoje trudne momenty (podjazd od strony Kocierza) i nie miły fragment (za dawnym wysypiskiem śmieci w Smolęcinie). A tak... A tak można uznać ją za uroczą. Bywa piękna jak dzisiaj z tym zachodem słońca. A bywa również gorzej przyswajalna. Jedno jest pewne, że Gmina Gryfice zamiast skupić się na niszczeniu tej drogi i wyżynaniu okolicznych dóbr natury, drzew. A to się dzieje w sposób niekontrolowany i masowy - mogłaby się skupić na w końcu poważnym remoncie tej drogi. A także jej odnóża, które ucieka od Łopianowa w stronę Kocierza. Tam fragment z płyt jumbo, które już lata temu straciły wartość przyzwoitości jest po prostu niedopuszczalny. To droga, która nie powinna być dopuszczona do ruchu samochodów. A nie dość, że takie dopuszczenie jest to jeszcze pojawiają się zbędne a wręcz szkodliwe naprawy dziur, poprzez wsypywanie w nie piachu z kamieniami. I to się dzieje ciągle... Po kilka razy w roku takie akcje. Dziś na taką też trafiliśmy. Tylko najwidoczniej pojebom z dróg powiatowych w Gryficach skończyły się kamienie i zasypali tylko niektóre dziury i to w najbliższym obrębie Gryfic. Pozostałe są pozostawione same sobie. A niektóre są naprawdę ogromne i tudzież niebezpieczne. Jednakże, lepiej aby były te dziury niż miałyby być w taki nieudolny sposób zasypywane (w ich przekonaniu - pewnie naprawiane).
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1064

  • Trasa nr [łączna]: 1144
  • Trasa nr [na blogu]: 1058
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 102

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1132 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1046 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 8439.57 km
  • Stan Licznika Końcowy: 8479.12 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 8479.49 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 21052 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 21091 km

  • Maksymalna prędkość: 32.4 km/h

  • Przejechałem: 39.55 km
  • Przejechałem [msc]: 522.15 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3924.4 km
  • Przebieg roweru [suma]: 45178.71 km

  • Przejechalem w 2022: 3924.4 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 9.811 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 112.9468 [%] km

  • Czas jazdy: 03:08:41 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2857:09:26 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2633:43:18 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 262:49:07 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 32:06:34 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 04:00:49 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:34:36 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:31 h

  • Średnia: 12.62 km/h
Dzisiejsza trasa jest kontynuacją ładnie zaczynającego się rowerowego tygodnia. Zgodnie z planami jakie mam na najbliższe dni ten tydzień się tak nie skończy. Będzie kontynuowany dalej kolejnymi trasami - np. jutro muszę zrobić trasę 50-tkę bo kiedy ją ogarnę? Myślę o trasie Uwolnionego lotniska Makowice. Ale na weekend i tak szykuje mi się lepsza atrakcja! Trasa z Siekierek do Eberswalde (w Niemczech). I to są na razie moje priorytety. A wiadomo 50-tka musi być. Wydawało się to być dość ciekawym wyzwaniem - raz w tygodniu trasa 50-tka i tak do ważnej daty jaką jest 01.09. Wtedy miałbym finał tej próby i mógłbym w dalszej części roku jeździć bez tych prób. Już na nic mi się to nie zda przecież. Teraz mi pomaga to, formę buduje. Mimo, że to takie utrudnienie jest. Jednak muszę gdzieś ten dzień znaleźć. Nie pewna z dnia na dzień pogoda jakoś za specjalnie nie pomaga się zorganizować. A miałem tą nadzieję, że chociaż latem bez trudu i większych problemów będę sobie te 50-tki robił. A to jednak nie zapowiada się tak. Ta pogoda taka. Jak nie wieje, to szaro, dmucha. Zresztą dzisiaj było tak zniechęcająco. Wczoraj fajnie, ciepło i słonecznie. A dzisiaj już zmiana na gorsze. Nie wiem czy bym dzisiaj na 50-tkę pojechał. Jakoś byłem na to zniechęcony. Bo oczywiście rozważałem taki scenariusz. No i zamiast 50-tki dziś postanowiłem jechać do Wicimic z JS :) Abyśmy znów nie jechali nudną trasą, drogą DW112 od Modlimowa, znalazłem taką drogę w Wyszoborze, z której wyjeżdża się na wprost Wicimic. Starałem się w nią trafić. No ale tak się stało, że nie trafiłem. Tam wydawało się, że są w sumie trzy drogi, dwie na wprost na Natolewice prowadzą a jedna najbardziej w prawo właśnie na Wicimice. Ale ja wybrałem jakimś cudem drogę "za bardzo" w prawo. I pojechaliśmy tak bokami, częściowo zarośniętą drogą, wzdłuż pól, do Modlimowa -.- No cóż. Nie było wyjścia, trzeba było z Modlimowa jechać już wzdłuż asfaltowej drogi DW112 do Wicimic na ten zaplanowany Urbex! Parę razy zwracałem już uwagę ale nigdy tam nie zajechałem do takiego opuszczonego domku, z nowoczesną dobudową. Prawdopodobnie niemiecki dom w centrum wsi. Kusiło mnie aby tam zajrzeć. I nie przeszkadza mi informacja, że budynek grozi zawaleniem, że to teren prywatny ;) I tak wlazłem. Stan budynku jednak faktycznie. Pozostawia wiele do życzenia. Zarwane podłogi, dach. Częściowo nawet ścian brakuje. Jednak klimat jest! Warto było tutaj zajrzeć i przyjechać. Póki się w ogóle da. Jeśli ta pogoda się nie uspokoi to może kwestia miesięcy jak tego budynku już nie będzie. A szkoda... Od tylu lat przejeżdżam drogami w tych stronach i tyle lat mnie kusił... W końcu uległem i go odwiedziłem :) Szybka akcja z nim, i można wracać ze względu na późną porę. Już i tak późno wyjechaliśmy. Szybko robi się ciemno. Niby dopiero Lipiec trwa a czuć coraz bardziej jakby była to jesień. Tak smutno jakoś... No cóż, powrót wzdłuż drogi DW112 prawie pod skrzyżowanie na Kocierz. Ale nie! :) Na wysokości (prawie) dawnego hotelu Europa, skręciliśmy w bok, taką polną częściowo utwardzoną drogą. To była kolejna z dróżek, które chciałem odwiedzić, a których do tej pory nie znałem. Dróżka prowadziła do Bądkowa. Tego się spodziewałem i o tym wiedziałem. Tylko nigdy nią nie jechałem. A skoro już byłem w Bądkowie z JS... I był bliski zachód słońca... Tak pięknie i romantycznie.... :) To pojechaliśmy przez pole do Łopianowa. Znaczy pojechaliśmy. Ile się dało jechać tyle dało. Dalej iść. I walczyć z krwiożerczymi stworami. Te cholerne końskie muchy, żyć nie dawały. Jednak widoki. Naprawdę cudne. Parę fotek. Naprawdę cudnych. A finał już na wyjeździe z Łopianowa. Przepiękny zachód słońca. A dalej już po zachodzie. Było nieco chłodniej. Wciągu dnia niby ciepło, ale ten wiatr. Zwykle szaro. No napisałem na początku wpisu tak jakby temp. była też o wiele niższa ale nie. Było właśnie cieplej choć poza duchotą się tego tak mocno nie odczuwało. No i powrót. Powroty zawsze są smutne. Jednak trzeba wracać do domu. Wracaliśmy znów przy ogrodach działkowych w Gryficach, obok osiedla XXX-sto lecia. A dalej przez park do ul. Mickiewicza. Gdzie zaczynaliśmy trasę tam ją kończyliśmy. I tak te dzieje nasze trwały w tej cudownej trasie. Mimo, że nie wszystko poszło zgodnie z myślami i planami i tak było naprawdę fajnie :) Takie trasy to ja najbardziej lubię. I towarzystwo, nowe przygody, nowe odkrycia. I coś, co jest najbardziej wyjątkowe. Wspólnie spędzane zachody słońca. Pamiętam te zachody z Aurelią, teraz pojedyncze z JS... i Aurelią oczywiście! :) To są magiczne chwile, które przecież nie towarzyszą nam przez każdy dzień. No sami zobaczcie ile zachodów słońca spędziłem z Aurelią i ile z Aurelią i z JS... Policzyłem jednak za was :) 4 z JS w stosunku do 22 w tym roku (do tej trasy) i 173 w ogóle (na 1058 tras opisanych na blogu). No do tego należy jeszcze doliczyć zachody słońca za 2014-2015 r (czyli w sumie +20). To w sumie 4 zachody słońca z JS na 22 zachody w 2022 r. i 20 tras z JS. Oraz 193 zachody w ogóle (2014 - 2022) na łącznej ilości: 1144 tras. (86 za lata 2014-2015). Więc czy to tak sporo? ;) Nie wydaje się. A za to jakie to wyjątkowe... Każdy zachód słońca jest wyjątkowy podobnie jak każdy dzień i każda rowerowa trasa...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa13lipca2022zdj1.jpgtrasa13lipca2022zdj2.jpgtrasa13lipca2022zdj3.jpgtrasa13lipca2022zdj4.jpgtrasa13lipca2022zdj5.jpgtrasa13lipca2022zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)