23.02.2026
Jazda nr: 1743

Tagi: biomasa, drzewa, makowice, makowice_sludwia |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi trasę Makowice_Słudwia! Jedną z moich najbardziej ulubionych cyklicznych tras. A już się za tą trasą stęskniłem. Zresztą nie tylko za nią. Za trasami na Powalice również! I właśnie o trasach na Powalice trochę dzisiaj myślałem. A nawet tak wspominałem te czasy.. Gdy sobie tam jeździłem. W tym roku kilkukrotnie próbowałem robić trasę na Powalice ale się nie powiodła przez pogodę. Teraz jestem zdeterminowany! Jest całodobowy plus. Bliżej weekendu. Albo w sam weekend? Jeśli utrzyma się ta piękna pogoda.. Bo mam nadzieję, że nie jest to zmiana na chwilę. A potrwa dłużej.. No zobaczymy co przyniesie tydzień i jaki będzie weekend. Miniony weekend przyniósł zapowiadane i oczekiwane zmiany w pogodzie, które nastąpiły po chwilowym zapruszeniu śniegiem, które miało miejsce w sobotni poranek (21.02). Dla mnie sobota była kontynuacją intensywnych działań, które podejmowałem od piątkowego po południa (20.02). Kusiło mnie iść.. Albo się przejechać albo na spacer. Bo było ładnie. Słoneczko. Delikatny mróz - jeśli już to naprawdę mało tj. okolica -1℃. A co to jest.. Względem tego co było.. No ale nie poszedłem. Trzeba działać! Muszę dokończyć pracę w Strukturze Katalogowej 18+8 TB. Wiedziałem, że tak będzie. Pogoda się poprawiać będzie. Będzie mi trudniej. A więc muszę wykorzystać jeszcze te kilka dni i działać. A naprawdę po tym weekendzie mam szansę - wyprowadzić działania na prostą i nawet sfinalizować te działania do końca miesiąca! Wymaga to dalszej dyscypliny i poświęcania jest jednak realne. W piątek byłem bliski skończyć poprawiać strukturę telefonu Xperia Z2 ale nie dałem rady. Za to w sobotę - w końcu się udało. I przeszedłem do dalszych działań tj. zrobiłem porządek ze screenami i screen recordami z telefonu Xperii Z2. Powróciłem również do działań z uporządkowaniem muzyki.. Próbuję działać wykorzystując lokalne modele AI (LLM) odpalane na programie Ollama. Zobaczę co z tego wyniknie. Bo na razie to takie średnie efekty mam. A poświęciłem na to większość niedzieli. Zresztą w niedzielę (22.02) znowu odpadły moje siły. Większość dnia spędziłem poza domem - jak nie na spacerku w Truskoleskim lesie.. To na spotkaniu u rodziny w Łobzie. I tam trzeba czasem pojechać. A robota jest spychana dalej i dalej. I cóż.. No ale przynajmniej jest powiew wiosny! Kilka stopni na plusie w ciągu dnia! Wszystko się topi.. I to ładnie. W końcu temp. na plusie nawet w nocy. Szkoda tylko, że ten plus jest okupowany niekończącymi się opadami deszczu, które psuły sobotę (21.02), niedzielę (22.02). I próbują jeszcze w dniu dzisiejszym majsterkować! A mogłoby być ładnie.. Kilka stopni na plusie - ze słońcem i bez wiatru! A może by było za dobrze.. No cóż. Dzisiaj byłem zdesperowany jechać. I pojechałem mimo niepewnej pogody. Miałem nadzieję, że nie dorwie mnie deszcz no ale niestety. Już w okolicy Łowisk zaczęło kropić. Na drodze do Czarne padało regularnie.. No ale nie miałem wyjścia. Musiałem jechać. Jedynym pocieszeniem jest to, że jest naprawdę ciepło bo dzisiaj temp. wynosiła +7℃. Dopiero wieczór spadać miała do okolicy +5℃ może mniej. No ale jak jeszcze tydzień temu nawet w ciągu dnia było po -8℃.. To jest różnica! Szkoda tylko, że cała ziemia wszystko jest tak pomarznięte, że potrzeba jeszcze wielu dni z plusową temp. aby się ruszyło. Na razie są roztopy. Deszcz nie pomaga. Woda wszędzie stoi.. No ale dałem radę. Obawiałem się trochę odcinka drogi przy lotnisku Makowice. I w sumie słusznie.. Trochę tam lodu zostało. Tam jest ten lód tak uparty i po prostu nie chce zdechnąć... No ale tam są naprawdę takie ostatnie jego tchnienia. Nie mniej zawsze jest ryzyko, że nadaję i się wyjebię. Szczególnie teraz.. Gdy faktycznie nie mam sprawnych hamulców - najbardziej przeszkadza mi fakt, że nie mam przedniego.. Tylny jakoś tam działa ale to nie to samo. Przedni nie dość, że nie hamuje to chyba się zaciął. Mam dziwny opór przy skręcaniu kierownicą. Dziwnie mi się jedzie. Tak nie stabilnie. Przez kilka tras narzekałem na ten efekt - a ten się pogłębia. I dzisiaj na tyle mocno daje się to we znaki, że ja chyba pojadę do serwisu - sprawdzić Aurelię. Może faktycznie hamulec to mój strzał nr. jeden. A może - a to gorzej - dla portfela też.. Psuje się przednia piasta. Choć dziwne, bo nie wydaje dźwięków. A może mimo wszystko jej czas się kończy. Teraz ciągle się robi taki chłam. Nie ważne ile się zapłaci.. To i tak wszystko jest tak słabej jakości.. Nie mogę jednak dłużej ignorować tych symptomów. I na serio muszę poszukać przyczyny i naprawić Aurelię.. Nim pogoda się na dobre poprawi. A ja będę bardzo chciał jeździć..! :)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1753

  • Trasa nr [łączna]: 1829
  • Trasa nr [na blogu]: 1743
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 24

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1814 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1728 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30192.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30211.61 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 30018.03 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8669 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8688 km

  • Maksymalna prędkość: 23.8 km/h

  • Przejechałem: 19.11 km
  • Przejechałem [msc]: 97.57 km
  • Przebieg roweru [rok]: 352.32 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66979.28 km

  • Przejechalem w 2026: 352.32 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.8808 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 167.4482 [%] km

  • Czas jazdy: 01:11:12 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4271:37:45 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4048:11:37 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 23:49:59 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 06:12:52 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:53:16 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 00:59:35 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:33 h

  • Średnia: 16.15 km/h
Dzisiejsza trasa łączy w sobie dobre i złe momenty. Dzieli tą złą przeszłość (z śniegiem i mrozem) od tej nadchodzącej lepszej przyszłości! W tej lepszej przyszłości.. W końcu poradzę sobie z nie łatwym projektem Wielkich Zmian i Porządków w Strukturze Katalogowej (18+8 TB) Stanu Plików. Pewnie kilka razy różnie nazywałem ten projekt.. Ale najbardziej pasuje do niego słowo: WIELKI. To największe zmiany od ostatnich 9 lat. Bardzo poważne przebudowanie, inne - lepsze podejście do wielu obszarów zgromadzonych danych. Poprawianie przeszłości, które kończy się obecnie. Kończę robić Telefon, skończę Muzykę. Jeszcze raz spróbuję odzyskać informacje dotyczące roku produkcji filmów - gdzie niepotrzebnie usuwałem te informacje lata temu - tworząc podwaliny do struktury (okolica 2012 r.). Gdzie pierwsza wersja Struktury Stanu Plików wyszła w 2013 r. Potem przez lata kontynuowałem ten szkodliwy trend. A teraz spróbuję go naprawić - po raz kolejny. W styczniu też próbowałem używając AI. No ale poległem. Może teraz będzie ciut lepiej. W końcu mówimy o zbiorze 3500 filmów. No w sumie zbiorze 3500+. Bo wciąż przybywa. W ostatnie dni włożyłem sporo pracy w projekt Struktury Katalogowej. Ma to w końcu efekty. Wypisałem nawet listę ostatnich punktów do zrobienia a tam między innymi zmiany nazw plików na jedną spójną w obszarze Aparatów Cyfrowych, właśnie ukończenie uporządkowania muzyki, przynajmniej spróbować odzyskać dane do filmów. Nawet częściowo. Co się uda to się uda.. A co nie.. To trudno.. Popróbuję nie mniej. Z nadzieją, że coś z tego będzie. A na dzień dzisiejszy jest najważniejsze to, że w końcu pojechałem! W weekend chciałem - ale tak. W sobotę faktycznie pogoda i dałem sobie spokój. W niedzielę - gdyby z rana nie padało to ok. A to było jak dziś. Z przerwami padało i nie. Przy czym wczoraj (tj. 22.02) padało o wiele gorzej. A dziś zaryzykowałem i nie żałuje. Obym tylko na nowo nie był chory i będzie ok. Tylko coś się z Aurelią dzieje i to mnie niepokoi. Nie działają mi hamulce sprawnie. I to jest problem. A co ciekawe w moim aucie (Citroen C3 2020 r.) też mam problem z hamulcami. Umawiam się do naprawy. I zobaczymy. No Aurelię też umówię. Nie ma co zwlekać. Jakoś teraz kolejne 2 - 3 dni dam sobie radę bez niej.. Skupię się na katalogowaniu! :) A tym czasem - trasa trwa. Wszędzie wszystko zalane. Bardzo mocno w Dobiesławiu. Zaś za Dobiesławiem w okolicy wsi Łowiska.. Zachowało się trochę lodu przy rowie. Fajnie to wygląda takie zamarznięte płaty! Wrzuciłem zdjęcie do wpisu.. Fajnie wygląda prawda? A dalej tylko gorzej.. Szaro, mokro. Na lotnisku a w zasadzie przed - zachował się lód. To trochę mnie niepokoi. Bo skoro tu się zachował to co to będzie w lasach Powalic? A dokładnie na odcinku PŻ14?... Tam będzie same błoto albo gorzej - właśnie lód. No ale cóż.. Do weekendu jeszcze czas.. Może w końcu puści! Będę obserwował. A tym czasem obserwowałem niecodziennie działania - przyjazd tej jebanej kory do "biomasy". Przywiózł ją gościu na lotnisko. I musiał cofać. Bo przyjechał inny ochroniarz. A on nie ma od bramy z tyłu wjazdu. No cóż. Postałem tam chwilę. I pojechałem dalej. A to w sumie tak bo się ten gościu od biomasy pytał jak tu wjeżdżają :D No i musiał wracać na Płoty.. No a jak ja jechałem dalej to się z nim nie mijałem.. Tak wolno jechał? W sumie nie spojrzałem gdzie pojechał.. no ale chyba nie pchał się lasem na wioskę? Bo to raczej nie jest dobry pomysł.. I wracając z Makowic doświadczam kolejnych przykrych wydarzeń. Kolejne drzewa wyrżnięte.. Te kurwy nie popuszczą jak nie wyrżną wszystkich. Co roku po kilka, po kilka aż swój cel osiągną. Wszystkie drzewa muszą zginąć.. :( Aż nie chce mi się tego wątku poruszać. Pierwsze zdjęcie jakie dałem do wpisu pokazują 3 dorodne kasztanowce. Nie bez powodu wrzuciłem te zdjęcie. Mam obawę, że te drzewa również wkrótce zostaną wycięte... Są zbyt wyraźnie oznaczone.. Raczej kolejnej ani wiosny ani jesieni nie dotrwają. I tak świat z każdym dniem staje się coraz smutniejszy. Zresztą jeśli chodzi o te wycinki drzew to na moim osiedlu też kurwy tną. Wciąż znikają pojedyncze drzewa.. Wciąż świat się nieustannie zmienia co jest mi trudno zaakceptować.. A może właściwiej - trudno się z tym pogodzić. Zbyt wiele zmian w zbyt krótkim czasie.. Nie nadążam za tym wszystkim co się dzieje.. Nawet nie jestem wstanie tego wszystkiego spamiętać..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa23lutego2026zdj1.jpgtrasa23lutego2026zdj2.jpgtrasa23lutego2026zdj3.jpgtrasa23lutego2026zdj4.jpgtrasa23lutego2026zdj5.jpgtrasa23lutego2026zdj6.jpgtrasa23lutego2026zdj7.jpgtrasa23lutego2026zdj8.jpgtrasa23lutego2026zdj9.jpgtrasa23lutego2026zdj10.jpg


Mapa przebiegu trasy :)