Dzisiejsza trasa to w pełni udana realizacja wczorajszego zamysłu: Odpuszczona "20-stka". I nawet udało się kilka ładnych zdjęć zrobić - z kasztanami. To co chciałem i planowałem. Jednak dobrze, że pojechałem na trasę nieco szybciej mimo chłodnego poranka, po dość chłodnej nocy. Gdybym się wybrał na tą trasę nieco później.. To nie byłoby zdjęć :( Jedynie piękne jesienne widoki.. Z każdym dniem ta jesień będzie coraz piękniejsza a dla mnie coraz smutniejsza... Z każdym dniem smutki przejmują nade mną kontrolę.. I rządzą moim życiem tym co robię. I z jakim zaangażowaniem. Niby coś robię ale nie czuć w tym zaangażowania jak dawniej..Niby dziś zrobiłem te zdjęcia.. Niby wyszły.. Ale nie mam w tym tyle radości co dawniej :( No i jesień.. Znowu przyszła..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1502
Trasa nr [łączna]: 1580
Trasa nr [na blogu]: 1494
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 14
W tym roku: 146
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1566 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1480 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 23969.3 km
Stan Licznika Końcowy: 23988.1 km
Stan Licznika Końcowy2*: 23838.08 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2380 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2398 km
Maksymalna prędkość: 28.6 km/h
Przejechałem: 18.8 km
Przejechałem [msc]: 346.53 km
Przebieg roweru [rok]: 4829.29 km
Przebieg roweru [suma]: 60687.87 km
Przejechalem w 2024: 4829.29 km
Podroż dookoła świata (2024) 12.0732 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 151.7197 [%] km
Czas jazdy: 01:06:28 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3866:27:07 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3643:00:59 h
Czas Jazdy Suma (2024): 302:31:04 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 21:48:18 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:33:27 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:19 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:32 h
Średnia: 17.09 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to kolejna trasa 20-stka. A mogłem robić te zdjęcia kasztanom leżącym na drodze jeszcze w piątek póki w ogóle były: Trasa "20-stka": jesiennie i wietrznie. W sumie kiedyś, jeździłem z aparatem na każdą trasę... No ale to było dawno. W tym roku już na pewno tak nie robię. I w zeszłym w sumie też się opuściłem. A dzisiaj ryzykowałem czy zdążę! Nie wiedziałem o tym oczywiście wyjeżdżając ale i tak postanowiłem szybciej pojechać. Z rana przymrozek. Jak wyjeżdżałem było ok. 5-6℃. Temp. dzisiaj miała nie przekraczać 12℃. Jednak w słońcu było i tak fajnie. Z rana jeszcze wiatr się nie zmógł. A ja pojechałem przez Mechowo.. Gdy wjechałem na drogę w stronę Waniorowa stało już auto. I ludzie zbierali po polach te kasztany. Robiłem dość szybko pierwsze ujęcia, ale te właściwe i najlepsze zrobiłem dopiero pod koniec tej polnej drogi. Nie zdążyłem się jednak za długo tu zabawić, znaleźć optymalne ustawienia, kąt.. Bo już rodzinka z dziećmi co zbierała te kasztany dość szybko się tu znalazła. Nim jednak zaatakowali drogę a to tutaj się skupiałem na tym co robię - skupili się na polach. Więc spokojnie zrobiłem kilka ujęć, nie każde udane... No ale były też ładne zdjęcia... I tego się będę trzymał. Na drodze nie zostało wiele tych kasztanów. Porozjeżdżane. I może wiatr poprzesuwał? W weekend dość mocno wiało. Najważniejsze jest jednak to, że jeśli przyjechałbym tu za godzinę czy dwie to w sumie nie miałbym po co przyjeżdżać... Bo by wszystko wyzbierali i nie byłoby tej pierwszej oznaki jesieni... Wkrótce po zdjęciach wróciłem. Wracając przez Waniorowo natknąłem się jeszcze na grupę uczniów ze szkoły gdzie pracuję. Też zbierali kasztany na drodze z wysokości Barkowa do Waniorowa...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)