05.11.2025
Jazda nr: 1688

Tagi: drzewa, dw106, dw108, tr50stka, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa stanowi nieco ambitniejszą ale nie tak ambitną jaka miała dzisiaj być. A, że w ogóle jestem dzisiaj wstanie jechać.. To zapewne zaleta przepięknej pogody! Wbrew porze roku można poczuć wiosnę! Jest na tyle pięknie. Słonecznie i ciepło! Miałem dzisiaj zgodnie z planami robić ambitniejszą trasę drogą R15 (Połczyn - Złocieniec) właśnie w tych pięknych jesiennych barwach. Podobnie jak miało to miejsce w zeszłym roku: R15: Połczyn - Złocieniec. No ale wtedy jechałem jeszcze w październiku. W tym roku miałby być to początek listopada! Ale to nic. Nadal jest pięknie. Jeszcze są liście na drzewach.. Wbrew temu co pisałem we wpisach: Lasy Powalic "ostatni raz za dnia 2" i Lasy Powalic za dnia & z AS. Pisałem, że te liście tak bez opamiętania lecą.. No może tak ale to po to aby po wkurzać MM ;> Jakaś zemsta musi być za te zachowanie antyrowerowe. No cóż, plany planami a życie życiem. Miałem dzisiaj jechać z kolegą GŻ. I ostatecznie miałem wątpliwości czy Złociecien to dobry pomysł. Nie chciałem się wpakować w trasę gdzie mam powrotu z 1.5h samochodem. Nie czuję się na siłach. Wczoraj położyła mnie dość mocna migrena. Dzisiaj od rana się tak słabiej czułem. Bezpieczniej było gdzieś koło domu się ruszyć. I miałem się tak ruszyć - chwilę po godz. 12 z kolegą GŻ. No ale dzisiaj i jego jakieś gorsze samopoczucie położyło. No tak się zdarza.. Czasy chujowe, pogoda jest jaka jest. A to też jakaś presja w sumie, bo pogoda ładna to trzeba jechać. A nie zawsze się uda. Więc niestety ale dzisiaj pojechałem samotnie w piękną wiosenną listopadową porą trasę. Sporo się działo! Trwa remont drogi DW108 - i są widoczne kolejne postępy w tym zadaniu. Ukończono prawie - remont fragmentu drogi DW106. Brakuje jeszcze pomalowania pasów, i uporządkowania znaków.. No ale może do kolejnego mojego wyjazdu na trasę 50-tke te zadania zostaną wykonane? -> Trasa "50-tka": jesienne barwy.. W końcu od ostatniej trasy 50-tki jest znacznie więcej zrobione w kwestii remontów! Dzisiejszą piękną wiosenną trasę zakończyłem na myjni. Miałem już wcześniej na nią jechać ale tak jakoś mi się nie chciało. A dziś w sumie.. Byłby to grzech nie skorzystać bo nie dość, że miałem po drodze. Miałem wolne stanowisko. To jeszcze jest fajnie. Ciepło. Więc Aurelia szybko podeschnie po trasie..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1697

  • Trasa nr [łączna]: 1774
  • Trasa nr [na blogu]: 1688
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 162

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1760 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1674 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 29189.7 km
  • Stan Licznika Końcowy: 29239.86 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29046.28 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7646 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 7697 km

  • Maksymalna prędkość: 31.2 km/h

  • Przejechałem: 50.16 km
  • Przejechałem [msc]: 115.56 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4554.55 km
  • Przebieg roweru [suma]: 65988.01 km

  • Przejechalem w 2025: 4554.55 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 11.3864 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 164.97 [%] km

  • Czas jazdy: 02:37:19 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4205:05:40 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3981:39:32 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 289:37:14 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 07:01:49 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:45:27 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:47:16 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:47 h

  • Średnia: 19.17 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego stanowiła kolejną 50-tkę. Pięknie ubraną w jesienne barwy. W ciepłą pogodę. Nie spodziewałem się, że w tym roku jeszcze założę krótkie rękawiczki. A to proszę. Założyłem. Mógłbym z powodzeniem jechać w krótkich spodenkach gdyż była okolica +15℃. No ale chyba jestem na to za stary. Jednak i tak pojechałem tylko w koszulce termo. Co prawda miałem spakowaną bluzę ale nie było potrzeby jej nakładać ani na początku ani na końcu wyjazdu. Wyjechałem po godzinie 11 w trasę. I super! Wróciłem tuż przed godziną 15. Tak jak bym normalnie dopiero wybierał się na swoją trasę. A dziś wracam. Pełny nadziei na kolejne dni. Pomimo tego, że wczorajszy dzień mnie wykończył.. To się nie poddaję. I walczę dalej. O każde kilometry i o każdą spędzoną z Aurelią chwilę. Dzisiaj na drogach w ogóle dość spokojnie. Nawet na DW108 - dość mało aut. Nie spodziewałem się takiej sytuacji w tygodniu. A to proszę. Można się poczuć jak w spokojną niedzielę! Dzisiaj już taką nieformalną tradycją pojechałem wariantem, którego zwykle nie lubiłem. Czyli z Truskolasu na Wierzchy w stronę Miętna. I odbijałem na Glicko - Sikorki i Grabin. Wracając drogą DW106 do już gotowego skrzyżowania z drogą DW108. W ogóle sam fragment DW106 też skończony. Trasa mijała spokojnie. Większe porywy wiatru nie przeszkadzały. Czas mijał spokojnie i miło. No i właśnie takie małe uwagi - na ostatniej trasie 50-tce jeszcze w październiku - było trochę niedociągnięć na remontowanym fragmencie DW106. A dziś już droga w całości jest gotowa. Większy z ostatnich robionych fragmentów DW108 jest gotowy! Prace nie są skończone dopiero w samej wiosce (Unibórz) i kawałek za wioską. Prace natomiast są kontynuowane do granicy GM. Płoty. Aktualnie jest robiona warstwa wiążąca. Jest też spore wahadło z tego powodu.. Najważniejsze jest jednak to, że prace trwają! Teraz przez parę dni przynajmniej ma być ładna pogoda. A co najważniejsze: bez deszczu. Jest więc szansa, że wszelkie prace z DW106 (tylko malowanie pasów i uporządkowanie znaków) oraz pozostałe prace na ostatnim nieremontowanym odcinku DW108 (na fragmencie Płoty - Golczewo) - również zakończą się do końca roku. I oby. Najdłużej pewnie będzie trzeba poczekać na malowanie pasów.. Nie robią tego od razu. No ale oby zrobili jeszcze w tym roku! Nim faktycznie przyjdzie szara mokra jesień czy chłodna zima.. Będę mógł wkrótce przenieść tagi: DW106 i DW108 do wygasłych projektów. Póki co jeszcze muszą zostać.. I póki co jeszcze jest piękna jesień. Szkoda, że w tej jesieni kolega GŻ nie towarzyszył mi na trasie 50-tce. No ale cóż. Może w przyszłym roku? Może wtedy będzie lepiej. I tak teraz pewnie tak będzie.. Aktualny rok niekoniecznie jest fajny. Pozostanie mieć nadzieję, że ten kolejny będzie lepszy.. Aha! Nie wspomniałem o jednej ważnej rzeczy. Przy parkingu leśnym w Truskolesie miały miejsce dwa oburzające wydarzenia. Te leśne kurwy, zwane nie wiedzieć czemu "leśnikami" skoro to są jebane szkodniki.. Wyżynali kolejne drzewa. Niszczyli kolejne pozostające tutaj drzewa.. A dosłownie kawałek dalej - na młodniku - buszowali kolejne kurwy. Za jebanymi grzybami. Serio. Wkurwia mnie to i to bardzo. Ile można za tymi grzybami łazić?! Do cholery jest już listopad. A to dalej się dzieje... Wszędzie samochodami wjeżdżają. Aby im tylko było łatwiej. I łażą za tymi grzybami... A te drugie szkodniki.. Tylko niszczą kolejne drzewa..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa05listopada2025zdj1.jpgtrasa05listopada2025zdj2.jpgtrasa05listopada2025zdj3.jpgtrasa05listopada2025zdj4.jpgtrasa05listopada2025zdj5.jpgtrasa05listopada2025zdj6.jpgtrasa05listopada2025zdj7.jpgtrasa05listopada2025zdj8.jpg


Mapa przebiegu trasy :)