15.02.2026
Jazda nr: 1740

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa stanowi szybką przejażdżkę po kolejnych atakach zimy. Nie są już tak mocne i długotrwałe jak poprzednie. Nie mniej jak zawsze irytujące. Jednak zima to jedno.. Zdrowie to drugie. A te mi na szczęście wraca. Wciąż jeszcze mam kaszel i trochę zapchany nos. Jednak nie aż tak mocno. Więc te problemy z zatokami odpuściły. A ja nie odpuszczam sobie jeżdżenia - którego i tak miałem bardzo mało w tym miesiącu.. Obawiam się, że luty będzie wyglądał słabo a kolejne miesiące będą tworzyć pewną presję na to.. Aby nadrobić. A przy tej okazji mogę wspomnieć, że duży projekt poprawiania przeszłości - skryty pod nazwą projektu Stanu Plików - nadal nie jest ukończony. To trochę będzie mnie powstrzymywać przed poświęcaniem czasu na rower. A z drugiej strony.. Ładniejsza pogoda sprawiać będzie, że będzie mi się wręcz chciało jechać.. A taka namiastka ładnej pogody jest dziś. Z rana przebijało się z lekka słońce. Nie jest zimno! Wg. różnych wskazań jest tak -1℃ do 0℃. Może nawet delikatnie na plusie jak słońce zaświeci! Nie ma wiatru. Aż chce się jechać. A to może wynikać również z tego, że mało jeżdżę.. O np. wczoraj się na rower w ogóle nie wybrałem. Trochę podziałałem w poprawianiu katalogowania zdjęć w folderze Xperia Z2 - bo tak naprawdę tutaj na dłużej stanąłem. Poprawiam dalej źle grupowane wyjazdy samochodem (citroen saxo, c3). W tym również zdjęcia z Miejscowości. Na razie to.. Choć pewny problem będzie również ze zdjęciami sprzętu, komputera czy z mojego domu. Mniejszy problem będzie z małą poprawką w rowerowych zdjęciach - gdzie dla rowerowego roku mam katalog: "inne". A w nim np. z przygotowania do wyjazdu, serwisy czy awarie. Po prostu tak to pogrupuję jeśli będzie trzeba - sprawy serwisowe, awaryjne czy przygotowania - i te zdjęcia wrzucę w odpowiedni dzień trasy. Nie powinno to być problemem - problemem może być co najwyżej chęć. Jeśli będzie mi to jakoś szło - w co wątpię - to na dniach powinienem ukończyć problem katalogowania największego i najdłużej trwającego katalogu zdjęć - Xperii Z2. Pozostanie do ogarnięcia aktualna Xperia 1 V. I na koniec jeszcze takie ostatnie spojrzenie na całość. Ostatnie poprawki. I można robić raporty, backupy. Co już będzie kwestią naprawdę - co najwyżej poświęconego weekendu! I w końcu w tym roku (2026 r.) wrócę naprawdę do żywych. Wraz z nadejściem wiosny, dłuższych i piękniejszych dni..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1750

  • Trasa nr [łączna]: 1826
  • Trasa nr [na blogu]: 1740
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 21

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1811 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1725 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30145.7 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30159.61 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29966.03 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8623 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8636 km

  • Maksymalna prędkość: 22.2 km/h

  • Przejechałem: 13.91 km
  • Przejechałem [msc]: 45.56 km
  • Przebieg roweru [rok]: 300.31 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66927.27 km

  • Przejechalem w 2026: 300.31 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.7508 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 167.3182 [%] km

  • Czas jazdy: 00:50:07 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4268:17:58 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4044:51:50 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 20:30:12 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:53:05 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:43:16 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 00:58:35 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:41 h

  • Średnia: 16.69 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego stanowi krótką ale potrzebną przejażdżkę. Jeszcze wczoraj i to z samego rana wróciła ta pierdolona zima. A byłem zdenerwowany od piątkowego poranka. Po chuj ta zima. Po chuj znowu pada te białe gówno!? No dobra. Popadało. Przestało. Szybko ślady znikały. Jednak moim osiedlu pewny problem jest.. Jednak da radę sobie poradzić. I trochę ulicą, i trochę chodnikiem - jakoś się jednak przebijam do mojej ulubionej drogi DW108. Dziś po raz kolejny - może nie wspominałem a może wspominałem? Miałem takie dziwne wrażenie robiąc skrzyżowanie o ruchu okrężnym w kierunku Golczewa. Mam wrażenie, że tak mi rower idzie dziwnie na bok. Jakby był - ciągnięty? Czy przechylany na lewo. Miałem już tak na poprzednich trasach: Depresyjna trasa czy Trasa ku zdrowiu!. Na razie tłumaczę to sobie nie sprzyjającą pogodą. Może coś w tym jest. Choć dziś.. Dziś wyjątkowo od dawna - ta pogoda taka można rzec, że jednak sprzyjająca.. Jest cieplej. Przyjemniej. Gdyby nie to, że jeszcze trochę chory jestem - no chciałbym aby było inaczej dlatego w pierwszym akapicie pisałem tak optymistycznie.. No ale jednak trochę mnie trzyma jeszcze. Gdyby nie to i gdyby nie fakt, że dzisiaj ustawiłem się na urbeks z kolegami - w Szczecinie - to chętnie bym zrobił nawet trasę 50-tkę! A co! Aż tak mnie nosi aby zrobić taką trasę. A tym czasem muszę się zadowolić trasą do tablicy Mechowo i z powrotem.. No dobra i taka. Lepsza niż trasa do Sowna i z powrotem. Przynajmniej kawałek dalej. Przynajmniej kawałek więcej zrobiłem.. A najważniejsze z tego wszystkiego jest to, że w ogóle pojechałem. Bo początkowo miałem takie myśli. A, że może nie. A może innego dnia.. A bo może mi się nie chce. A bo może nie zdążę.. Nie mogę się jednak dawać tym wygodnym myślom.. Tylko taka jest niestety prawda.. Życie bez roweru byłoby prostsze. Nie miałbym zobowiązań do regularnego jeżdżenia.. Tylko co by mi wtedy z życia zostało?..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15lutego2026zdj1.jpgtrasa15lutego2026zdj2.jpgtrasa15lutego2026zdj3.jpgtrasa15lutego2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)