12.05.2019
Jazda nr: 401

Tagi: zs |

Dzisiejsza krótka trasa w takiej sobie pogodzie jak na Maj, o czym już wczoraj narzekałem (ZS: nowe trasy Lubieszyn - Dobra), ograniczyła się w zasadzie do podróży na Dworzec Główny PKS. Na początku myślałem, że mam pojechać na PKP i byłem na ul. Owocowej koło wejścia ale nie, ma być PKS. No to podjechałem. Odebrałem paczkę dla siebie, z domu. Podprowadziłem matkę, która dzisiaj w odwiedziny przyjechała na Wyszyńskiego a sam wróciłem. Miałem nadzieję, dzisiaj w ogóle się rowerem udać na miasto. Bo jak ja się udam. Są jeszcze te cholerne imprezy, które wszystko utrudniają. Trwa Piknik nad Odrą, już od piątku są spore utrudnia -.- Piknik nad Odrą 2019 r. I ja mam jeszcze tramwajami czy pieszo chodzić? Eh. Rowerem wygodniej i szybciej. Eh. Eh. No co zrobić. Byłem tylko dosłownie na chwilę na mieście i wróciłem rowerem do akademika. Po to aby w późniejszej części dnia wybrać się już tramwajem na miasto.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 404

  • Trasa nr [łączna]: 487
  • Trasa nr [na blogu]: 401
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 60

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 482 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 396 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 11660.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 11666.39 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 11575.36 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11344 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11344 km

  • Maksymalna prędkość: 30.3 km/h

  • Przejechałem: 6.19 km
  • Przejechałem [msc]: 122.28 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1836.09 km
  • Przebieg roweru [suma]: 18984.08 km

  • Przejechalem w 2019: 1836.09 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 4.5902 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 47.4602 [%] km

  • Czas jazdy: 00:30:47 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1196:08:54 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 972:42:46 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 116:25:40 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 08:24:49 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:24:08 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:56:26 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:28 h

  • Średnia: 12.38 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego rozpocząłem z walką z tym pierdolonym licznikiem Sigma 600. Jak można ufać tym nowym zabawkom skoro to się co chwila psuje. Wczoraj licznik łapał kilometry. Dzisiaj już nie chce. I nie wiem.. Przesuwałem magnes, przesuwałem czujnik i nic to nie dało. Nie chciał załapać. Więc ruszyłem w trasę bez licznika. I wiecie co? No to są kurwa jakieś jaja. No bo jak już wróciłem z trasy, wbijam na dziedziniec akademika, to ten skurwysyn (Sigma 600) sobie kilometry zaczyna łapać. Chamstwo. No nic. Ja nie mniej mimo nie pogody poczułem wiosnę, chodź małe zmęczenie też było. Ino krótkie spodenki, krótka koszulka i bluza, i ruszyłem. Trochę wiało, i chłodnawo było. Na ul. Ku Słońcu zawróciłem mając nadzieję, że licznik ruszy i ruszyłem na Al. Piastów, z której zaraz skręciłem na ul. Naturowicza, i dojechałem tak do Dworca Głównego PKP na wysokości ul. Owocowej. Tam się okazało, że gość do mnie (matka przyjechała), nie przyjechała pociągiem a autobusem, więc podjechałem na Dworzec Główny PKS. Wszędzie sporo policji, kręcą się. Przejechałem tam nie mniej, i chwilę pobyłem. Zapakowałem do torby to co miałem do zabrania ze sobą. Pokręciłem się w okolicy trochę, i odprowadziłem matkę na Wyszyńskiego, na którego zresztą sam się wybierałem. Przejechałem sobie w starych stronach, w tym ul. Świętego Ducha, gdzie budują kolejne ustrojstwo.. W miejscu dawnego ogrodu sąsiedzkiego.. (SOK).. Po co potrzebny skrawek natury. Lepiej od razu walnąć kolejne wielopiętrowe budynki. A jak! Nie będę się dzisiaj o tym rozwodził. Dzisiaj naprawdę krótko. Bo już jestem na Wyszyńskiego i stąd wracam. Pod górkę czyli na Bramę Portową nieco ciężko się jechało. A dalej już poszło! Dojechałem do Placu Kościuszki, i z niego odbiłem na ul. Sikorskiego a dalej ul. Boh. Warszawy i wróciłem. I po wycieczce. Chodź szczerze, liczyłem, że dzisiaj zrobię nieco więcej :( No ale nic.. Innym razem nadrobię te kilometry. Dzisiaj wróciłem do akademika chodź nie na długo, bo wkrótce wychodziłem na miasto ponownie.. tym razem już bez roweru.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12maja2019zdj1.jpgtrasa12maja2019zdj2.jpgtrasa12maja2019zdj3.jpgtrasa12maja2019zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)