Trasa z dnia dzisiejszego to już powrót z krótkiego urlopu. Nadal jest ciepło, choć już nie tak... Temp. jest w granicach 20℃ ale nie jest źle. W miarę ciepło. Trochę wieje ale nie przeszkadza to w niczym! I tak można spędzić miło czas na rowerze - co właśnie dziś uczyniłem - robiąc skromną i klasyczną trasę 20-stkę! W okolicy dokładnie w Mechowie szykują się dożynki! Cała wieś, pięknie przystrojona. Jak co roku zresztą.. :) I tak minęła kolejna trasa..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1650
Trasa nr [łączna]: 1727
Trasa nr [na blogu]: 1641
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 13
W tym roku: 115
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1713 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1627 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27864.6 km
Stan Licznika Końcowy: 27883.07 km
Stan Licznika Końcowy2*: 27689.49 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6272 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 6291 km
Maksymalna prędkość: 26.1 km/h
Przejechałem: 18.47 km
Przejechałem [msc]: 478.14 km
Przebieg roweru [rok]: 3149.56 km
Przebieg roweru [suma]: 64583.02 km
Przejechalem w 2025: 3149.56 km
Podroż dookoła świata (2025) 7.8739 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 161.4576 [%] km
Czas jazdy: 01:04:17 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4112:11:14 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3888:45:06 h
Czas Jazdy Suma (2025): 196:42:48 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 28:39:26 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:12:16 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:38 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:25 h
Średnia: 17.32 km/h
Dzisiejsza trasa to właśnie mój powrót po urlopie. Odkrycie problemów z nagraniami - brudny obiektyw, przesuwająca się kamera na statywie.. Śruba mocująca kamerkę była luźna i może dlatego? A może się już wyrobiło wszystko w tym niby prostym w budowie uchwycie marki HAM... Służyło mi to w końcu prawie 10 lat. Miało prawo się wyrobić... No cóż - dzisiaj znowu ustawiona kamera, przeczyszczony obiektyw i kasetka z zewnątrz i wewnątrz i nie widać już zabrudzeń na nagraniach. I za mną kolejna spokojna trasa.. po krótkim urlopie: Piekielna droga "Piekło" oraz Gdańsk. Wyspałem się dzisiaj. Z 11h spałem. Przyjechałem tak padnięty. Mam jednak dla odmiany dobre nowiny! W końcu odbijam się powoli od dna. I fizycznie jestem już sprawniejszy na rowerze. Gorzej psychicznie. Takie wyjazdy, obciążają mnie.. Nie mogę spać na miejscu, dziwnie się czuję. Dlatego w sumie nie chciałem jechać na długo. Lepiej krótko i przyzwyczajać się do wyjazdów, niż na dłuższy czas i mieć problem ze spaniem i ze wszystkim innym. I mimo tej krótkiej przerwy to jakoś tak fajnie wrócić w rodzinne strony. W tym szlaki mojej najbardziej ulubionej trasy - Trasy 20-stki! :-) A na niej już tak jesiennie.. Coraz bardziej jesiennie. A wraz z jesienią czuć ten jesienny smutek...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)