Dzisiejsza jazda jest moją pierwszą od 2 tyg. Moja ostatnia jazda miała miejsce także w piątek, 2 tygodnie temu, dokładnie 23.02. Gdy kończyły się moje ferie, coraz bliżej wiosny było a ja wyjeżdżałem na nowo na studia. Niestety, w pierwszym tygodniu zajęć, dokładnie to nawet pierwszego dnia byłem poważnie kontuzjowany, coś mi się z nogą zrobiło, że nawet stanąć na niej nie mogłem ani nic. Jak dziwna dolegliwość szybko nastała tak szybko odeszła. Tyle, że w weekend tydzień temu, wolałem sobie jednak przerwę od roweru zrobić. Tak na wszelki wypadek bo gdyby stało mi się coś poważniejszego to przerwa byłaby znacznie dłuższa. Jednak na tej nawet nie dużej przerwie cierpi moja kondycja, i chęć jeżdżenia! Nie patrząc na dzisiejszą pogodę a ta była słaba ruszyłem. Nie ważne ile, ważne aby się ruszyć, aby przezwyciężyć niejaką niechęć, i różne mieszane uczucia z którymi dzisiaj stoczyłem bitwę, którą ostatecznie wygrałem. od kilku dni myślałem o tym, że sobie w piątek pojadę. Czekałem tylko na to kiedy weekend aby sobie pojechać. Doczekałem się. Ale nastała brzydka pogoda. Szaro, deszczowo, niezbyt ciepło. To mnie jednak nie powstrzymało, chodź dzisiaj miałem co do tego wyjazdu mieszane uczucia. A jednak! Opaczność nade mną czuwała. Skończyłem zajęcia na uczelni nieco szybciej (mam zwykle Angielski do 1145) a dzisiaj o 1110 skończyłem zajęcia. Zdążyłem na busa o 1145 i po godzinie 13 byłem już w domu. Ostatecznie na rower jednak wybrałem się po godzinie 15.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 202
Trasa nr [łączna]: 286
Trasa nr [na blogu]: 200
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 15
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 282 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 196 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3866.32 km
Stan Licznika Końcowy: 3877.83 km
Stan Licznika Końcowy2*: 3853.53 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3605 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 3617 km
Maksymalna prędkość: 37.9 km/h
Przejechałem: 11.51 km
Przejechałem [msc]: 11.51 km
Przebieg roweru [rok]: 324.68 km
Przebieg roweru [suma]: 11195.49 km
Przejechalem w 2018: 324.68 km
Podroż dookoła świata (2018) 0.8117 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 27.9887 [%] km
Czas jazdy: 00:45:40 h
Czas Jazdy Suma (ever): 712:28:00 h
Czas Jazdy Suma (blog): 489:01:52 h
Czas Jazdy Suma (2018): 21:57:31 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 00:45:40 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 00:45:40 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:27:50 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:15 h
Średnia: 15.35 km/h
Na dzisiejszą trasę obrałem sobie drogę na Makowice. Zastanawiałem się w sumie gdzie sobie pojechać, na nic długiego nie mam ochoty, dawno nie jeździłem i pogoda nie taka jaka powinna być. Wybór raczej oczywisty. Prosta trasa, szybko się jedzie. Ruszyłem więc, mijając miasto, i większy ruch samochodów. Nie było zimno, tylko trochę wiatr wiał. Starałem się jechać szybko, przynajmniej na tyle na ile dawałem radę. Minąłem w końcu rodzinne strony. W drodze na Makowice miałem taki pomysł aby pojechać przez kolonię Czarnego, tą drogą aby nie wracać asfaltówką. Pojechałem więc w tamte strony będąc już na Makowicach ale od razu wróciłem. Grząski teren, wszystko pozalewane. Całe pola w wodzie, droga też. Nie da się jechać, nie ma co się męczyć w tym syfie. Wróciłem tą samą drogą, którą przyjechałem. Krótka trasa, dość szybko ją zrobiłem i ostatecznie się cieszę, że pojechałem :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)