03.06.2019
Jazda nr: 417

Tagi: zs, zs_trPracy |

Dzisiejsza trasa to moja kolejna trasa do pracy. Kolejna męcząca trasa do pracy.. I jeszcze ta pogoda :) Nie no ciężko narzekać, że jest +30℃, ale narzekać, że muszę siedzieć w pracy i się źle czuję to już mogę. Bo tak w sumie było, noc ciężko przetrwałem, gorąco, duszno. Kiedy spać można było trochę, to trzeba stawać, iść do tej roboty znowu.. I znowu dojeżdżać.. Eh. Tak sobie dzisiaj myślę jakby to fajnie było znowu mieszkać w DS4 Portowcu. A z tego co widzę, obserwuję stronę akademika - nie tylko mnie się marzy tam mieszkać. No ale co najważniejsze, to pierwszy oddałem podanie o przyznanie pokoju od wakacji, a będę chciał oczywiście zostać tak długo jak nie dorobię się mieszkania. Jak to jednak będzie to nie wiem. Na wniosku zostawiłem nr tel, ale pewnie będę musiał się osobiście dowiadywać. Więc całkiem prawdopodobne, że w tym tygodniu podjadę i dowiem się czy wnioski były już rozpatrywane i ewentualnie kiedy się można rozpatrywania spodziewać. A póki co trwa naprawdę upalny dzień - najgorętszy dzień dotychczasowo trwającego 2019 r. W najcieplejszym momencie dnia +32℃.. i wtedy przyszło mi wracać z pracy.. masakra. To nawet na zdjęciach widać jak jest upalnie.. I nawet zapasowy licznik Sigma, też postanowił skorzystać z pogody aby w pierwszą stronę do pracy po leniuchować i nie działać, dopiero w trakcie powrotnej trasy, łaskawie się załączył.. :)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 420

  • Trasa nr [łączna]: 503
  • Trasa nr [na blogu]: 417
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 76

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 496 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 410 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 7 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 172.59 km
  • Stan Licznika Końcowy: 178.6 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11617 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11620 km

  • Maksymalna prędkość: 35.1 km/h

  • Przejechałem: 6.01 km
  • Przejechałem [msc]: 62.7 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2133.67 km
  • Przebieg roweru [suma]: 19281.66 km

  • Przejechalem w 2019: 2133.67 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 5.3342 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 48.2042 [%] km

  • Czas jazdy: 00:29:29 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1215:08:06 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 991:41:58 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 135:24:52 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:02:03 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:01:02 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:46:54 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:40 h

  • Średnia: 12.43 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego w sumie nic nowego nie wnosi. A tak postanowiłem dzisiaj rowerem przyjechać aby nie mieć problemów z dojazdem / odjazdem z pracy. Bo to może być różnie. Przy temperaturach +30℃ to mogłem założyć, że się coś zepsuje, jakieś wypadki, nie wypadki.. A zresztą po co mi się męczyć na podróży przeładowanym w ludzi tramwajem w ten upał.. A jeśli chodzi o takie sprawy na które nie mam wpływu to np. wczoraj 02.06 popsuły się tory przy ul. Wyszyńskiego - przez upał ;o - o proszę: Deformacja torów.. Także po co mi uczestniczyć w problemach, lepiej pojechać rowerkiem. Z rana jeszcze fajnie się jechało, zazwyczaj moja prędkość nie wiele ponad 20 km/h wychodziła. I co ważne, to się pochwalę, wiele razy idąc do pracy, a powiem, że to już leci 5 tydzień - taak, wiem, jak ten czas mija. Ale do rzeczy. No to leci 5 tydzień już, i mało kiedy a jak jeżdżę z Aurelią do pracy to prawie nigdy, nie udawało mi się wyjść jak chciałem przed godziną 7 rano. Aby sobie spokojnie pojechać. A dzisiaj się udało :) Spokojnie dotarłem do pracy. Problematyczne było jedynie wyjście z pracy.. Ten problem będzie jednak trudno obejść.. Tak wygląda wnętrze pracy, że są takie metalowe, chujowe drzwi, trzeba się przez nie przeciskać a to różnie wychodzi. Raz się uda, raz się nie uda. Dzisiaj był akurat w powrotnej drodze ten gorszy dzień, i te wyjścia w ogóle mi nie wychodziły.. Ale gdy już opuściłem zakład pracy, to już poszło.. W upalny dzień ruszyłem tradycyjnie starówką do Bramy Portowej, skąd zaczynał się większy ruch aut i korki. Problemem jest dzisiaj upał, który może sporo złego przynieść. I sporo awarii.. Jeśli takie temperatury utrzymają się dłużej, to może być naprawdę ciężko przetrwać pracę.. i jakoś funkcjonować poza pracą.. A z drugiej strony nie chcę lata jakie było w 2017 r., że tylko zimno i zimno.. i takiego lata jaki był z początkiem Maja, miesiąc temu.. gdy dopiero zaczynałem moją przygodę z pracą. A w zasadzie, patrząc kalendarzowo, dopiero w myślach się do tej przygody szykowałem. Póki co dzisiejszą trasę przetrwałem, choć powiem tak.. Naprawdę bardzo chciałbym wrócić do DS4 Portowiec z kilku powodów.. Ale o tym może napiszę, gdy się uda tam powrócić, i gdy chociaż z lokalizacją zamieszkania, no może nie z samą pracą ale z lokalizacją zamieszkania będzie lepiej.. :) Póki co żyję nadzieją, że jak przed laty, udało mi się dostawać wakat w akademiku, tak i w tym roku szczęście mnie nie opuści.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa03czerwca2019zdj1.jpgtrasa03czerwca2019zdj2.jpgtrasa03czerwca2019zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)