Trasa z dnia dzisiejszego jest takim małym powrotem po powrocie okresu chorobowego. No normalne u mnie. Idzie jesień. Jakbym miał nie być chory? Tak sobie postanowiłem, że się dzisiaj przejadę. Choć dalej czuję się jak się czuję. I pogoda jest jaka jest. Zimny ten wrzesień, zwykle ponury i deszczowy. Wykorzystałem jednak czas gdy jest spokojniej, silniejszy wiatr daje się we znaki. I ogólnie mimo tego, że jest kilkanaście stopni ciepła to jest jednak odczuwalnie chłodno. Trochę mi się ta trasa dłużyła. Szczególnie odcinki pod wiatr, jakie miałem od lotniska w Makowicach, przez Czarne i Dobiesław. A próbowałem się wbić tak aby większość trasy mieć z wiatrem. Tym razem się jednak nie udało.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1108
Trasa nr [łączna]: 1188
Trasa nr [na blogu]: 1102
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 146
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1176 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1090 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 10468.8 km
Stan Licznika Końcowy: 10487.26 km
Stan Licznika Końcowy2*: 10481.1 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 23083 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 23101 km
Maksymalna prędkość: 33.6 km/h
Przejechałem: 18.46 km
Przejechałem [msc]: 361.15 km
Przebieg roweru [rok]: 5932.48 km
Przebieg roweru [suma]: 47186.79 km
Przejechalem w 2022: 5932.48 km
Podroż dookoła świata (2022) 14.8312 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 117.967 [%] km
Czas jazdy: 01:02:15 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2984:39:50 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2761:13:42 h
Czas Jazdy Suma (2022): 390:19:31 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 22:58:36 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:05:20 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:40:24 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:32 h
Średnia: 17.86 km/h
Dzisiejsza krótka trasa, można powiedzieć po krótkiej chorobie udowadnia coś ważnego! Tu także serdeczne pozdrowienia dla towarzyszki wielu przygód rowerowych, z nadzieją, że będzie ich jeszcze więcej: JS. I właśnie odniosę się tu do słów JS, która wspomniała, że dziś pojadę po raz kolejny po znanych mi drogach w swoich rodzinnych stronach. No ale to tak nie jest. Nie do końca :) Otóż, każda trasa nawet robiona kolejny raz jest inna niż każda poprzednia. To inna historia, inny dzień. Nigdy 2 trasy nie będą takie same, nawet jeśli jadę tą samą drogą! Rozważmy te zagadnienie, nie tyle co na cyklicznej trasie: Makowice-Słudwia. Ta jednak nie ma swojego specjalnego "tagu". Rozważmy to na przykładzie tras 20-stek, których z ostatnią: Trasa Makowice-Słudwia. Zrobiłem ponad 100. Od 2016 r. - 79 takich tras. Ale uwzględniając 2014 i 2015 r. mamy ponad 100 tras 20-stek. I zapewniam, że każda jest inna, jest inną historią. Dzieje się w inne dni, w których towarzyszą mi inne emocje, inne wydarzenia wypełniają te konkretne godziny w życiu, które dzieliły mnie przed trasą i ewentualnie działy się po trasie. I tylko z tego względu trudno uznać, że te trasy są takie same. Nie są. Mimo, że jadę tą samą drogą, to jednak wciąż na nowo ją odkrywam i zapewne nigdy nie odkryje ich w pełni... Tylko pojawia się tutaj taka refleksja, że jednak się chce odkrywać coś nowego i nowe drogi. Bo jeszcze tyle jest do zobaczenia i tyle do odkrycia... Jeszcze tyle się może zdarzyć i jeszcze tyle się pewnie wydarzy!... A póki co, nie dzieje się nic szczególnego. Okres chorobowy, idący w pewne osłabienie daje mi się mocno we znaki. Jednak w okresach jesienno-zimowych dzieje się to w stosunku do mnie regularnie.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)