Trasa z dnia dzisiejszego w bezsilności wobec sił natury, i mocno zmieniającej się pogody.. Poprowadziła mnie w krótką trasę, do mojej Narnii. W której spędziłem dłuższą chwilę czasu. Podzielę się jedynie taką refleksją, że wczoraj tj. 08.08 (niedziela) była piękna pogoda, a ja już po południu czułem się lepiej. Więc mogłem się z powodzeniem gdzieś przejechać a nie koniecznie liczyć na dzisiejszy dzień, który okazuje się pod tym względem gorszy. Choć oczywiście nie jest tak pięknie. Od wczorajszego późnego po południa przeradzającego się w noc czułem się fatalnie. Noc też nie minęła mi za dobrze. Miałem dłużący się dzisiaj dzień, pełny częstych zmian pogodowych. Zresztą najbliższe dni takie niespokojne będą. Dopiero na koniec tygodnia gdzieś od czwartku (12.08) pogoda ma się nieco ustabilizować. A w weekend w ogóle ma być pięknie i spokojnie. Dzisiaj tak nie było. Czuć ten niepokój, zmiany pogody. Ten silny wiatr. Ja też taki osłabiony się czuję. Zresztą nie pierwszy raz. W tym roku często tak mam. Często mam takie stany. A dopływające zewsząd niszczące psychicznie i fizycznie informacje odnośnie tego pierdolonego covida, przymusowych szczepień, zamykania ludzi, pozbawiania ich pracy i wszelkie inne działania segregujące, dzielenia na lepszych (zaszczypanych) i gorszych (nie za szczypanych) nie pomaga.. Jest tylko coraz gorzej. A to się przekłada choćby na to, że dzisiejsza trasa taka za fajna nie była..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 889
Trasa nr [łączna]: 970
Trasa nr [na blogu]: 884
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 144
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 960 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 874 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 1435.97 km
Stan Licznika Końcowy: 1450.9 km
Stan Licznika Końcowy2*: 1451.27 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14058 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 14073 km
Maksymalna prędkość: 28 km/h
Przejechałem: 14.93 km
Przejechałem [msc]: 288.85 km
Przebieg roweru [rok]: 6132.08 km
Przebieg roweru [suma]: 38143.44 km
Przejechalem w 2021: 6132.08 km
Podroż dookoła świata (2021) 15.3302 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 95.3586 [%] km
Czas jazdy: 01:14:13 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2409:48:42 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2186:22:34 h
Czas Jazdy Suma (2021): 385:48:54 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 18:14:19 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:38:52 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:40:45 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:34 h
Średnia: 12.11 km/h
Dzisiejsza trasa, w tych trudach dnia poprowadziła mnie jedynie do mojej Narnii, w której szukałem ukojenia. Tu znajduję spokój, harmonię. No ale chyba dość powiedzieć, że może tak było w przeszłości. Aktualnie od kilku lat Narnia jest nieustannie niszczona. A ten proceder przybiera ogromne rozmiary. W pewnych obszarach Narnii w jakich się dziś znalazłem nie byłem od lat. A co tu się wydarzyło... Tego się nie da opowiedzieć, jej piękno tak zbrukane nienawiścią. Wszystko poniszczone, połamane, wyrżnięte i zarżnięte. Tych drzew, które te kurwy jebane nie zamordowały to tylko pookaleczały. Zniszczyli strumyk którym niegdyś płynęła woda. Wszystko jest zorane, zniszczone, zdewastowane. Tych pięknych miejsc, tego niepowtarzalnego oblicza Narnii jest tu coraz mniej. Samych zbrodni natomiast coraz więcej. Coraz więcej mówi się o polityce drzewnej, wywożeniu drzew za granicę: Problem eksportu Polskiego drewna - interia.pl a także: Rabunkowa gospodarka drzewna - money.pl. Problem widać staje się coraz szerszy. Po kilku miesiącach względnego spokoju, masowe wycinki drzew znów lecą na całego.. Takie właśnie skutki dziś widziałem w mojej Narnii, gdzie jej naturalne piękno i przyrodnicze walory giną pod naciskiem pseudo plandemii, covida, i coraz bardziej rosnącej chciwości ludzi, która jest nie do opisania.. To trzeba po prostu zobaczyć aby zrozumieć jak wielka jest skala zniszczeń. Trzeba też sobie zdać sprawę z tego ile lat rośnie las (ok. 70 lat). I ile drzew, w tym czasie padnie ofiarą ludzkiej chciwości. Spodziewam się, że do końca 2021 r. problem i skala wycinek się tylko wzmoże.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)