28.03.2026
Jazda nr: 1759

Tagi: powalicka_trasa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi kolejną trasę na Powalickich lasach. Polubiłem tą cykliczną trasę.. Choć nie jest łatwa. I muszę do niej prawie 20 km dojechać.. To jednak lubię tu jeździć! Wkrótce jak mi wróci forma, i poprawi się zdrowie - bo znowu męczy mnie kaszel.. Zmierzę się z Powalicką trasą na całej jej długości - tj. dojazd z Płotów do Skrzydłowa na parking leśny. Przejazd trasy. I powrót. Całość powinna zamknąć się w okolicy 50 km. Byłaby to więc ciekawa trasa do zrobienia w ramach: raz tygodniowej 50-cio km trasy! Planuję włączyć taki cykl. Aby nadrabiać km. Robić formę.. Mam już w planach zrobić moją klasyczną trasę 50-tkę.. A także Trio Trudu. A może nawet zaproszę kolegów GŻ i MK na Trio Trudu? A co będę się sam z tą trasą męczył :D Niech się też pomęczą na tej wcale nie łatwej wyprawie.. A tym czasem jestem na dzisiejszej próbie. I o dziwo zleciała w miarę.. Mam lepsze czasy przejazdu. Nie jest źle. Tylko wciąż jest błoto szczególnie na PŻ16. Najgorszym odcinku tej trasy. Rozjeżdżony odcinek drogi, która nie jest utwardzona jak PŻ16 i PŻ14. Zalega błoto. Tyle, że jak wyschnie.. To będzie za sucho.. I tak będzie z przejazdem problem i tak w takim układzie.. No ale cóż.. Lepszy ten piach niż taki zdradziecki teren na którym się dziś wywaliłem. Wiedziałem, że nie przejadę. Chciałem stanąć ale i tak mnie pociągnęło. Dobrze, że przewróciłem się jedynie na prawy bok.. W końcu po lewej stronie jest napęd. I wywrotki na napęd to nie jest dobry pomysł.. A swoją drogą trzeba się w końcu wziąć za wiosenny serwis Aurelii - wymiana linek. A skoro linki to i pancerze też.. A także regulacja przerzutki tylnej, która działa coraz gorzej. To czas najwyższy wziąć się za jej regulację.. Incydent z wywrotką był jeden :D Dalsza część trasy spokojna. Choć i był jeszcze jeden incydent na PŻ14. Jadę na pewniaka lewą stroną drogi. A z naprzeciwka najeżdżają dwie rowerzystki. No zjechały na tą prawą stronę i tak się minęliśmy.. No chciałem szybciej ale tutaj nie ma takiego płaskiego zjazdu.. A jak najeżdżałem na tą ziemię wypełnioną szutrem, oddzielającą pasy ruchu na PŻ14 tutejszych lasów to miałam wrażenie, że znowu mnie pociągnie.. No to nie ryzykowałem..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1769

  • Trasa nr [łączna]: 1845
  • Trasa nr [na blogu]: 1759
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 13
  • W tym roku: 40

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1830 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1744 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30548.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30571.43 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 30377.85 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8909 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8932 km

  • Maksymalna prędkość: 25.3 km/h

  • Przejechałem: 23.33 km
  • Przejechałem [msc]: 265.43 km
  • Przebieg roweru [rok]: 712.38 km
  • Przebieg roweru [suma]: 67339.34 km

  • Przejechalem w 2026: 712.38 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 1.781 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 168.3484 [%] km

  • Czas jazdy: 01:36:24 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4296:38:04 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4073:11:56 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 48:50:18 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:02:00 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:27:51 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:13:15 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:18:09 h

  • Średnia: 14.58 km/h
Dzisiejszy wyjazd - piękna weekendowa trasa. W piękne lasy! Jeszcze nie ma robactwa to można swobodnie jeździć. Wkrótce się zazieleni. I będzie ładnie! :) Może w końcu wróci mi forma i chęci do życia.. A w ogóle to jest co świętować! No bo dzisiaj oficjalnie ukończyłem prace nad Wielkimi Zmianami i Poprawkami w Strukturze Katalogowej Stanu Plików 18+8 TB! Zacząłem aktualizować kopię przez program VEEAM - ma być to kopia przyrostowa do obrazu, który już powstał. I w ramach przećwiczenia odzysku danych z programu VEEAM na drugi dysk (12 TB) - będę odzyskiwał dane z obrazu programu VEEAM (zrobione na dysk 18 TB). I jak nie dziś to już jutro na pewno - zacznę robić raporty.. Raport specjalny o pracach i zakresie zmian w Strukturze Katalogowej Stanu Plików 18+8 TB. Z aktualizować będę musiał dokument o ilości plików a także program do jego liczenia o zmiany w ścieżkach. Zdaję sobie sprawę, że z uwagi na liczebność zmian - te prace mogą chwilę zająć - aczkolwiek nie muszą. Zależy jak będzie mi to szło. To jest jednak i tak praca finałowa. I nie powinna być spowalniania przez backup. A w zasadzie aktualizację backupu, którą puściłem. Duży backup dysku 18 TB robiłem w dniu 05.01.2026 r. To tuż przed rozpoczęciem prac nad zmianami w Strukturze Katalogowej Stanu Plików 18+8 TB. To pierwsze tak wielkie zmiany w strukturze od 2018 r. Gdy były ostatnie zmiany w strukturze. Potem pewne prace były przekładane i odkładane na kolejny i kolejny rok. I ten kolejny rok w końcu nadszedł. I dobrze. Bo co miałbym dalej odsuwać w czasie te prace na kolejny rok?! Wtedy by przybywało jedynie danych. I byłoby jeszcze trudniej i za pewne dłużej to wszystko ogarnąć. A tak chociaż jeden temat z głowy. W końcu w kwietniu będę mógł się skupić na rowerze. Na jeżdżeniu i na byciu na bieżąco! A teraz skupiłbym się na trasie.. Ładnie dzisiaj. Temp. do +11℃. Tylko takie chłodne powietrze - prawdopodobnie to one podrażnia mi oskrzela. I stąd ataki kaszlu. A może to jest alergia?! Chyba zrobię w własnym zakresie testy... Przynajmniej będę miał pewność, że coś jest nie tak. I co trzeba zrobić aby sobie pomóc. A trasa - ciężko mi szła. Dużo miałem pod wiatr. I ciężko się jechało. I taki bez sił się czułem dzisiaj. Jednak chciałem jechać. Bo co - miałem spędzić dzień na oglądaniu seriali? Co dopiero skończyłem oglądać fajny serial. Nawet się w niego wkręciłem. A to tylko 4 sezony. I to po kilka odcinków - serial Liv&Maddie. I wróciłem teraz do serialu Evil. Oglądałem jego 1-wszy sezon w 2023 r. Bardzo mi się podobał. A później nie było informacji i nie było o 2 sezonie. No ale w końcu jest. Znaczy jest i 2 i 3 i 4 sezon. Gdzie 4 to niestety ostatni. A wiadomo jak teraz jest 10-13 odcinków i to jest serial?.. No ale przynajmniej odcinki po 40 min. Nie jak w przypadku Liv&Maddie (25 min). Kiedyś to seriale miały po 20 odcinków na sezon i trwały właśnie po 40 min odcinki. I takie seriale faktycznie starczały na jakiś czas. A teraz to wszystko takie krótkie. Szybko przemija. Ja się niestety na nowo wkręciłem w serial. A powinienem - póki co - skupić się na finalnych pracach w ramach Struktury Katalogowej Stanu Plików. I uzupełnieniu zaległości (nie licząc dzisiejszego wpisu) to mam - a jak czytacie a ja piszę ten wpis - to miałem 3 wpisy do nadrobienia (bez dzisiejszego). Z dzisiejszym byłyby to 4 wpisy. Także.. Blog, raport Citroena za luty i marzec ogarnąć. I można trochę zluzować. Odpocząć. Skupić się na rowerze. W miarę możliwości i pogody.. To nie odpuszczę tak łatwo i będę dążył do 500 km/msc już za kwiecień 2026!. Trzeba wrócić do formy. I zająć się trochę swoim zdrowiem.. Porobić na własną rękę badania.. Bo na lekarzy to nie ma co liczyć.. I może jakoś to będzie. Może w końcu zacznie się układać. A trasa - no cóż. Trochę wieje, trochę chłodna. Odcinki leśne ciężkie. Jak wspomnąłem wywaliłem się na odcinku PŻ16. Potem pojechałem niezgodnie z zasadami ruchu drogowego w lesie. No ale trasa zleciała. W miarę możliwości - robiłem ją bez postoi - choć siłą rzeczy wywrotka mnie powstrzymała. I tak musiałem kilka razy na chwilę przystanąć. Normalni ludzie przystają aby zapalić sobie papierosa.. Ja musiałem przystanąć aby skorzystać z chusteczek... I tak w ładnym czasie i w miarę bez postoi pokonałem wyzwania jakie niosą Powalickie lasy.. Na które z całą pewnością zagościła już długo oczekiwana wiosna!..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa28marca2026zdj1.jpgtrasa28marca2026zdj2.jpgtrasa28marca2026zdj3.jpgtrasa28marca2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)