12.09.2025
Jazda nr: 1655

Tagi: wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi taką krótką trasę "testową". W końcu dokonała się wymiana uszkodzonej sztycy - na bardzo fajną i porządną - sztycę NCX (NCX SR-Suntour 27,2x350mm ). Kupiłem ją za nie duże pieniądze jako po zwrotową - za 305.99 zł. A przy okazji zmieniłem chwyty. Na takie piękne, brązowe.. :) Teraz Aurelia się pięknie prezentuje. Dodatkowo do sztycy zmieniłem od razu sprężynę na sprężynę twardą - która dodatkowo kosztowała mnie: 53,75 zł. A także kupiłem pokrowiec na mechanizm sztycy - aby nie dostawała się tam woda i inny syf za: 38,49 zł. Ostatecznie cała sztyca kosztowała: 398,23 zł. Trochę wyszło. Mam nadzieję, że będę z niej zadowolony. Pierwsza trasa - czyli dzisiejsza - nie była taka zła. I fajnie się na niej jedzie. W sumie bym sobie ciut wyżej siodełko dał.. A - i ta sztyca to 350 mm. A moja stara miała 400 mm. Ale to nic.. Bo ja i tak jeżdżę dość nisko. Nie wysoko. Więc nie ma to dla mnie większego znaczenia.. No i prócz sztycy jak wspominałem nowe chwyty. Takie ładne.. Brązowe :) Pewnie wrzucę jakieś zdjęcie Aurelii z nimi do galerii zdjęć z roku 2025 r. To jak coś to zapraszam do wpisu podsumowania 2025 r. gdy już będzie dostępny. Być może gdy czytacie ten wpis, to te podsumowanie jest dostępne.. W końcu czas tak szybko mija.. Dzisiejsze testy się udały. Podobnie jak trasa. Miałem być w sumie bardziej ambitny i zrobić dziś dłuższą trasę ale raczej bym nie dał rady jechać nie wiadomo ile.. Zmęczenie robi swoje. A może to nie zmęczenie. Nie wiem.. Jakieś takie osłabienie czuję w tym tygodniu.. Może po prostu potrzebuję odpocząć niż tylko gonić...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1664

  • Trasa nr [łączna]: 1741
  • Trasa nr [na blogu]: 1655
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 129

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1727 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1641 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 28335.3 km
  • Stan Licznika Końcowy: 28350.29 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 28156.71 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6744 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 6759 km

  • Maksymalna prędkość: 37 km/h

  • Przejechałem: 14.99 km
  • Przejechałem [msc]: 289.62 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3616.63 km
  • Przebieg roweru [suma]: 65050.09 km

  • Przejechalem w 2025: 3616.63 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 9.0416 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 162.6252 [%] km

  • Czas jazdy: 00:51:41 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4140:19:51 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3916:53:43 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 224:51:25 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 17:12:13 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:54:41 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:44:35 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:14 h

  • Średnia: 17.64 km/h
Dzisiejsza trasa była podobna to klasycznej - i cyklicznej - trasy "Słudwia". Niekiedy na blogu opisywanej. Jednak dzisiaj nie jechałem stricte trasą "Słudwia". Za Płotami odbijałem na kolonię wsi Czarne, i z kolonii wsi Czarne wracałem na drogę DW152 aby pojechać z niej na Dobiesław i dalej na Słudwia. Dziś nie było za ciepło. Jeszcze wczoraj jechałem na krótki rękaw i krótkie spodenki. Zaś dziś nie zdecydowałem się tak jechać.. I jechałem w dłuższych spodniach i cieplejszej koszulce rowerowej, na długi rękaw. Choć w sumie nie było aż tak zimno. To wina wiatru. Mocno wieje i nie wiadomo jak się ubrać. Realnie było z +18℃. No ale krótki rękaw to chyba za zimno.. Po tych bocznych drogach było ciężko jechać. Wszystko zalane po deszczach.. Wielkie kałuże.. No ale bez narzekania minąłem te problemy. Cieszyłem się samą jazdą i czasem spędzanym z Aurelią.. Wraca do mnie właśnie ta prosta radość. I nic nie jest wstanie mi przeszkadzać.. Ani pogoda ani wiatr.. Nic nie jest :) Spędziłem fajnie czas na rowerku.. Przetestowałem nowe części. Szczególnie sztycę. A chwyty nie dość, że wygodne to i eleganckie. Oryginalne chwyty (szczególnie prawy) się już zużyły. Guma popękana do tego stopnia, że już zaczęła się dziura robić.. W lepszym stanie jest lewy chwyt.. No ale jak wymieniać to po całości.. Także - serwis zaliczony. A niestety stukanie zostało. Będę musiał się na dniach umówić na serwis widelca (przedni amortyzator). I będę działał z zamalowaniem odprysków na ramie Aurelii.. Wszystko chcę zrobić we wrześniu aby szybko zapomnieć o tych momentach.. I niech mija dalej czas, niosąc nowe i miejmy nadzieję lepsze wspomnienia!..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12wrzesnia2025zdj1.jpgtrasa12wrzesnia2025zdj2.jpgtrasa12wrzesnia2025zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)