Dzisiejsza trasa miała nieco inny przebieg niż sobie pierwotnie założyłem. Planowałem zrobić dzisiaj trasę Buszującego w Zbożu! Niedługo minie rok czasu jak robiłem trasę buszującego w zbożu. Zabrakło mi dzisiaj jednak sił. Swoją drogą pogoda się do tego przyczyniła, jest wyraźnie chłodniej niż w poprzednich dniach, i wietrznie. Może też za szybko jechałem? :( Tak między nami, to martwiłem się trochę o to, co spotka mnie jak minę Golczewo na drodze w stronę Stuchowa. Tam od zeszłego roku są numerowane drzewa, nadal nie wiem w jakim celu. Ale aż tak wielka zbrodnia jak wycięcie tych drzew i zniszczenie tych przepięknych terenów nie mogłoby mieć miejsca! To mnie popychało do nieco szybszej jazdy zważywszy na to, że w tych stronach ostatni raz byłem miesiąc temu na trasie: Stuchowo. Do dzisiejszego dnia mogło się sporo zmienić i owszem sporo się zmieniło. W trasę ruszyłem po godzinie 11. Było chłodno, silny wiatr. Za to słonecznie. A jednak odczuwalne było to, że jest trochę zimno, i męcząca ta pogoda była. Dynamicznie i szybko ruszyłem w stronę Golczewa.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 226
Trasa nr [łączna]: 310
Trasa nr [na blogu]: 224
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 39
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 306 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 220 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 4717.56 km
Stan Licznika Końcowy: 4771.26 km
Stan Licznika Końcowy2*: 4715.96 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 4460 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 4514 km
Maksymalna prędkość: 33.2 km/h
Przejechałem: 53.7 km
Przejechałem [msc]: 167.13 km
Przebieg roweru [rok]: 1218.11 km
Przebieg roweru [suma]: 12088.92 km
Przejechalem w 2018: 1218.11 km
Podroż dookoła świata (2018) 3.0453 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 30.2223 [%] km
Czas jazdy: 03:36:47 h
Czas Jazdy Suma (ever): 771:16:42 h
Czas Jazdy Suma (blog): 547:50:34 h
Czas Jazdy Suma (2018): 80:46:13 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:00:01 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:40:00 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:04:16 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:27 h
Średnia: 14.92 km/h
Do samego Golczewa dojechałem dość szybko, utrzymywałem zwykle prędkość ok. 20 km/h. Zatrzymałem się tylko raz za Uniborzem. Nie wiedziałem jeszcze czy sobie poradzę z trasą czy nie. Tak w ogóle to miałem w planach na ostatni dzień majówki (06.05) zaplanowaną trasę na Pobierowo. Jednak jej nie zrobiłem, o czym zdałem sobie sprawę jeszcze w nocy, że sobie z nią nie poradzę, stąd zmieniłem nieco moje zapędy na trasę Buszującego w zbożu. To już tylko 70 km, a ja chętnie bym odwiedził na nowo drogę na Łopianów czy sam Łopianów. W końcu od Jesieni 2017 r., nie byłem w tamtych stronach! Tak narodził się pomysł na dzisiejszą trasę, która ostatecznie przerodziła się w nową przygodę. Wkrótce minąłem Golczewo, i wyjechałem na drodze do Stuchowa! Drzew przy drodze nie wycięli, chodź nadal są zliczone. Za to zostały połatane dziury w drodze. Wiadomo w jaki sposób, strasznie na odpierdol - musieli zrobić jeszcze w Kwietniu aby zdążyć przed majówką. Fałszowanie rzeczywistości i zbędne dawanie pola do popisu nierozważnym kierowcom, których dzisiaj kilku spotkałem, co sobie zapierdalali po tej drodze, aż im koła z samochodu odskakiwały do góry. Kto to widział aby po takich drogach tak szybko jeździć?! I ruch spory. Sporo osób nad morze i z morza jechało. A ja minąłem te piękne tereny. Przed Upadłym, z mojej strony to od prawej (w stronę Upadłego) i z lewej od Upadłego do Golczewa zabrano się za wycinkę drzew... Skurwysyny jebane, to się skończy pierdoleniem o tragedii jak w tej kopalni Zofiówka, o czym dzisiaj w mediach głośno było... W tych cholernych kopalniach rządzi CHCIWOŚĆ na pieniądze. W lasach mamy to samo, ta CHCIWOŚĆ skończy się dla ludzi bardzo źle. I nie jest mi takich ludzi w ogóle żal, ani ich ani ich rodzin. Te nieprzyjemne widoki z wyciętym lasem dały o sobie znać koło Mechowa, gdzie pojechałem wzdłuż wyciętych kilku hektarów lasu. Gdzie podli chciwi ludzie wszystko wyrżnęli. Przejechałem się tam, porobiłem parę zdjęć, odpocząłem na chwilę i zdałem sobie sprawę, że dzisiaj z trasą Buszującego w zbożu sobie nie dam rady. Więc pojechałem do Mechowa skąd skręciłem na wieś Popiele. Dojechałem do wsi Gacko i pojechałem na Świeszewo. Od dawna chciałem pojechać tą drogą dziś się na nią zdecydowałem. Co ciekawe tu do samego Świeszewa nie ma drogi! Jest polna droga, same dziury w ziemi, ale za to przepiękne krajobrazowo tereny rozciągające się przez wiele wiele kolonii wsi Świeszewo. Jak tu pięknie! Szkoda tylko, że ludzie to niszczą, wycinając lasy wzdłuż "głównej" drogi, od Golczewa. Teraz zaczęli ciąć drzewa przy Upadłym. A jak daleko w swojej chciwości się posunął?! Póki co nie miałem ani ochoty na takie rozterki. Jechało mi się bardzo ciężko. Zrobiłem 30 km bez większego problemu i dalej już problemy, ciężko się jechało i źle a zbliżałem się dopiero do Świeszewa. Z trudem je minąłem, by wyjechać na drodze w Kołomąciu, którą pojechałem do Trzygłowa. Piękne wiejskiej tereny i tragiczne drogi. Najpiękniejszy jest kwitnący na żółto rzepak. Całe pola rzepaku.. jedne pola żółte, drugie zielone... tak pięknie :)) Coraz bardziej zaawansowana wiosna, coraz piękniej a mi się coraz bardziej marzą wakacje i coraz mniej chce mi się wracać na uczelnie na jeszcze 6 tyg nauki.. A trasa trwała, minąłem Trzygłów dojechałem do Baszewic, gdzie znów drażniącym tematem było dla mnie ponumerowanie drzew w Baszewicach... przeznaczonych najpewniej do wycięcia. Czym prędzej udałem się dalej, mijając wieś Grębocin, wyjechałem w końcu na drogę DW109. I jakoś wróciłem. Cała trasa zakończyła się w lekko ponad 50 km. Ale i tak było ciężko, ciężko się jechało. Wynagradzały mi to jednak przepiękne widoki i urok wsi... aż przypomina mi się bardzo sympatyczna trasa Oblicza Truskolasu. Cóż więcej rzeknę, to nie moja pierwsza i nie jedyna porażka rowerowa, gdy zmieniam założenia co do robionej trasy. Czasem tak jest, jednego dnia mogę ponad 100 km jechać, innego 50 km to wyzwanie...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)