W dniu dzisiejszym odbyłem następują trasę: pojechałem drogą nr 108 do miejscowości Sowno którą pojechałem do wioski która nie ma chyba nazwy (sugerując się tym, że to może być Krężel nie wiadomo, co to jest xD. To wioska w lokalizacji: 53.825485, 15.207019. I z niej pojechałem przez las, do miejsca: 53.832763, 15.225579 (no tak mniej więcej, bo tak po lesie, nie widać dokładnie nie widać tych wszystkich dróg i ścieżek to ciężko określić tą pozycję). I stąd wróciłem w stronę Waniorowa i na drogę 108 którą wróciłem już do domu. Dzisiejsza jazda to była jakaś pomyłka. Pogoda nie ciekawa i od początku trasy źle mi się jechało i w ogóle. Planowałem na dzisiaj coś dłuższego - jakieś 40 km. A tak naprawdę zrobiłem nie wiele a dążyłem do kompromisyjnych 20 km, ale niestety się nie udało. Większość trasy była w takiej nieciekawej pogodzie, pada deszcz czy takie tam.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 6
Trasa nr [łączna]: 92
Trasa nr [na blogu]: 6
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 3
W tym roku: 6
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 92 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 6 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 5110.1 km
Stan Licznika Końcowy: 5123.97 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 27.3 km/h
Przejechałem: 13.87 km
Przejechałem [msc]: 94.17 km
Przebieg roweru [rok]: 161.87 km
Przebieg roweru [suma]: 3909.47 km
Przejechalem w 2016: 161.87 km
Podroż dookoła świata (2016) 0.4047 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 9.7737 [%] km
Czas jazdy: 01:06:58 h
Czas Jazdy Suma (ever): 233:47:06 h
Czas Jazdy Suma (blog): 10:20:58 h
Czas Jazdy Suma (2016): 10:20:58 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 06:02:50 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:00:57 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:43:30 h
Średni czas jazdy do tej pory: 01:43:30 h
Średnia: 12.61 km/h
Dzisiejszą jazdę wspominam dość źle - bardzo źle. Była słaba, byle jaka i wyglądało to tak jakbym ja nie był do niej przygotowany. Może po prostu to nie był mój dzień, jechało mi się tragicznie, i mimo zaplanowanej innej trasy, zmieniłem moje piorytety i zrobiłem taką kijową trasę. Aby coś po prostu było aby po 2 km nie wrócić do domu po zrobieniu tychże 4 km. Dlatego to tak wygląda jak wygląda. Widocznie, nie każdego dnia jest nam pisane jeździć - a może to kwestia pogody - bo jakby ta była lepsza to też by było inaczej. Tego dnia było ponadto wyjątkowo zimno i nieprzyjemnie.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)