Dzisiejsza trasa, w końcu przebiega wzdłuż mojej tradycyjnej trasy "20-stki". Dawno już tej trasy nie robiłem. W okresie wakacji 2017 r. sporo zwiedzałem, i jeździłem w dalekie wyprawy po okolicy. Wtedy nie było mi na myśl aby robić takie typowe trasy, w dość dobrze znanych mi rejonach. Dzisiaj jednak nie miałem nawet czasu na dłuższą wyprawę. Pogoda też taka nie pewna. Cały weekend padało, brzydko było. W tygodniu poza małymi wyjątkami też nie utrzymywała się dobra pogoda, tylko deszczowo, taka późna jesień. Niezbyt optymistyczna. Dzisiaj jednak wykorzystałem czas w którym tego deszczu było mniej i pojechałem na tą krótką trasę. Tak naprawdę nie miałem pomysłu na inną trasę.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 170
Trasa nr [łączna]: 255
Trasa nr [na blogu]: 169
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 105
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 251 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 165 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 3118.94 km
Stan Licznika Końcowy: 3136.38 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 2855 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 2873 km
Maksymalna prędkość: 33.1 km/h
Przejechałem: 17.44 km
Przejechałem [msc]: 34.7 km
Przebieg roweru [rok]: 4587.42 km
Przebieg roweru [suma]: 10454.04 km
Przejechalem w 2017: 4587.42 km
Podroż dookoła świata (2017) 11.4685 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 26.1351 [%] km
Czas jazdy: 01:02:40 h
Czas Jazdy Suma (ever): 660:36:17 h
Czas Jazdy Suma (blog): 437:10:09 h
Czas Jazdy Suma (2017): 301:31:13 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:02:53 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:01:27 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:52:18 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:34:18 h
Średnia: 16.88 km/h
Trasa 20-stka jak to trasa 20-stka znany jest jej przebieg dla każdego, kto czytał moje wpisy - szczególnie z 2016 r. gdy tą trasę robiłem wiele razy. Najwięcej trasę 20-stkę pokonywałem w 2015 r. i mam z okresu Jesieni i Zimy wiele przepięknych, pamiątkowych zdjęć ówczesnych zjawisk pogodowych w godzinach popołudniowych, przepiękne zachody słońca itd. Takie osobliwe wspomnienia, miejsca, i spotkania których się nie da w żaden sposób odwzorować w kolejnych latach. Coś nie powtarzalnego, trwającego chwilę. Wyjazd w dniu dzisiejszym też był wyjątkowy. Piękna trasa w takiej jesiennej aurze. Przez większość trasy towarzyszyła mi ładna, jesienna pogoda. Już przy powrocie, zaczęło się chmurzyć. Miejscami miałem wrażenie, że pada deszcz, ale to tylko złudne odczucie i faktycznie jako takiego deszczu nie było, może jakieś zabłąkane, pojedyncze krople deszczu. Było dzisiaj dość chłodno, i wiał silny porywisty wiatr. Ciężko się jechało, ale dawałem radę :) Najgorzej, że się za ciepło ubrałem i już po przejechaniu 2 km. byłem spocony. Mogłoby mnie owiać i ten wyjazd nie skończyłby się szczęśliwie.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)