15.03.2020
Jazda nr: 565

Tagi: narnia, drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa w planach i aż w planach i przy tym nadziejach, miała być o wiele dłuższą wyprawą.. Wiodącą mnie szlakami Trasy 50-tki. Ale dzisiaj zawiodły.. Zawiodły siły, nadzieja, wiara i czas. Niestety czas, czas, jest nie ocenioną przeszkodą, która mocno mi przeszkadza w realizacji moich rowerowych celów. To przez CZAS poddałem się tydzień temu na mojej wielkiej rowerowej próbie: Stracone nadzieje. A do tego jestem zajechany po wczorajszej trasie: Iglice: "Pałacyk jak ze snu" - Marzec. I nie chodzi o zrobione kilometry.. A o prędkość pokonania trasy.. A do tego dzisiaj jest mniej przyjemnie niż wczoraj. Z rana panował straszny mróz.. Lokalnie nawet (-10℃). To obniża odczuwalną temp. W trasę ruszałem koło godziny 12. Ale to nie wiele zmieniło.. Chłód wciąż było czuć.. I mroźny, silny wiatr.. Brak sił, wiary sprawił, że jeszcze przed Sownem postanowiłem skrócić trasę, i pojechać w mój ulubiony las.. Z którego wracałem przez kolonię Sowna i Krężel.. Taka niezbyt udana i niezbyt potrzebna trasa.. Mogłem sobie dzisiaj ten wyjazd darować..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2020 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 569

  • Trasa nr [łączna]: 651
  • Trasa nr [na blogu]: 565
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 10
  • W tym roku: 45

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 642 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 556 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 3882.81 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3896.32 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 3891.47 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 66 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 80 km

  • Maksymalna prędkość: 24.1 km/h

  • Przejechałem: 13.51 km
  • Przejechałem [msc]: 356.56 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1472.26 km
  • Przebieg roweru [suma]: 24037.99 km

  • Przejechalem w 2020: 1472.26 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 3.6807 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 60.095 [%] km

  • Czas jazdy: 01:17:27 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1518:47:00 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1295:20:52 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 96:57:32 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 23:01:19 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:18:08 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:09:17 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:16:36 h

  • Średnia: 10.53 km/h
Trasa z dzisiejszego dnia poprowadziła mnie skromnie do wciąż ogromnie niszczonego lasu w okolicy wsi Wanierowo, przy kolonii Sowna, a dalej w stronach Krężela.. Po prostu nachodzą mnie nie opisane cenzuralnie myśli o gnojach i skurwysynach, którzy niszczą tutejszy las, tutejszą przyrodę.. Miejsca, które są mi tak drogie.. To w końcu MOJA NARNIA!.. Może co niektórzy pamiętają co to za trasa, co to za miejsca.. Jeśli nie, to proszę można sobie przypomnieć: Moja Narnia - dla przypomnienia z 2019 r.. O nieustannym niszczeniu przyrody, już nie wspomnę bo nie chcę się wkurwiać.. Powiem tylko tak, że jest źle.. W lasach mokro, błoto.. To jeden problem. Drugi, że te ścierwo jebane skurwysyny co jeżdżą po te drzewa, rujnują, niszczą te leśne ścieżki.. Po prostu kurwa zajebać.. Dzisiaj właśnie łaził, taki zarośnięty dziadek z siekierą w tych lasach.. Może polował na tych drwali? ;) Kto wie.. To jest zbrodnia nie do opisania co się dzieje.. A potem ludzie szaleją bo dopada ich jakiś koronawirus, bo pogoda wariuje i zabija ludzi, bo natura się mści. To się znikąd nie bierze, to boska kara na niewiernych i test wiary dla wierzących.. Powiem tak - jest w tym świecie źle i będzie tylko gorzej.. Ale o tym piszę już od miesięcy. Korzystając z okazji podam jeszcze dwie ważne informacje. Na wczorajszej, już cytowanej trasie założyłem w końcu baterię do licznika Sigma 800. Ale będę chyba poprawiał jego wskazania, bo ustawiła się wartość startowa (total distance) na 30 000 tyś.. Trzeba to zresetować -.- I druga sprawa. Dzisiaj wypłynęła informacja od Gryfus Szczecin, że z powodu jebanego koronowirusa przesuwają termin X Rajdu Dookoła Zalewu na 17-18.10.2020 r.. To po prostu ich popierdoliło.. W kolejnych wpisach jeszcze o tym napiszę.. Dzisiaj już się nie chcę wkurwiać, bo już dość dobija mnie ten powrót do Szczecina.. W ogóle sprawa wygląda tak, że prawdopodobnie Szczecin będzie objęty kwarantanną.. Dzieje się naprawdę źle w tym 2020 r.. A ja mam tradycyjnie wszystko w dupie i będę sobie dalej jeździł z Aurelią.. Chociaż dzisiaj sobie za wiele nie pojeździłem, ale to nie jest ważne.. Po prostu dzisiaj nie miałem sił, nie miałem wiary i jeszcze czynnik czasowy nie pozwolił mi walczyć.. Choć tak szczerze walka z wiatrem by mnie wykańczała i osłabiała.. A nie w myśl mi być teraz chorym.. Choćby przeziębionym bo nie wiadomo jak to się skończy. Ludzie są pojebani, i zaczyna się robić naprawdę nie ciekawa sytuacja.. O tym też będę pewnie pisał, we wpisach z przyszłego tygodnia. Do tej pory olewałem ten temat, bo to było medialne gówno, a teraz gówno widzę na ulicach, widzę dookoła siebie i nie wiadomo co się będzie działo.. Czy to jakaś wojna będzie czy co... Czy naprawdę świat się kończy i wkrótce będzie apokalipsa!? :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15marca2020zdj1.jpgtrasa15marca2020zdj2.jpgtrasa15marca2020zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)