20.04.2017
Jazda nr: 90

Tagi: drzewa |

W dniu dzisiejszym chciałem się w końcu przejechać. Ile można siedzieć w domu i czekać na lepsze czasy a w tym roku jak na złość warunki pogodowe są wciąż słabe, wiosny nie ma wciąż :( I gdzie ta wiosna, te cholerne ocieplenie klimatu o czym tyle razy wspominają różne skurwysyństwa zwane "EKOLOGAMI"? Jak ma być ciepło to ma być a nie tak kiepsko ciągle. A w tym roku to już w ogóle - moje nadzieje zaczynają wciąż opadać, topnieją niczym te góry lodowe co tak topnieją - przynajmniej tka o tym piszą, chodź to też pewnie bujdy jak to wszystko związane ze szkodliwością emisji spalin i innymi takimi informacjami. Dzisiaj miało być już inaczej! Miało być lepiej - więc poszedłem. A to takie nieuczciwe jest. Bowiem wyszedłem z domu chcę iść już na ten rower, zachmurzyło się zrobiło chłodno. To w ogóle nie czuć, że jest jakaś wiosna - nadzieje miałem o wiele większe. Postanowiłem jednak się nie poddawać i ruszyłem w trasę - pojechałem wzdłuż drogi nr 109 w stronę Gryfic. Zetknąłem się jednak z bardzo silnym porywistym wiatrem, który tak ochładzał temperaturę, że jechać nie szło. Zjechałem więc na wieś Karczewie, i minąłem ją w stronę lasu - który widzę zza okna rodzinnego mieszkania, niegdyś dziewiczej łąki po której za dziecka się szalało od rana do wieczora, budowało się swoje "bazy" i inne takie a obecnie to są działki zabudowywane na kolejne osiedla domków, a ile jeszcze kolejnych działek jest sprzedanych :( Więc niegdyś fajne miejsca do zabawy stają się już wspomnieniem przez nieustannie urbanizowane środowisko. Nie inaczej będzie w obszarze w ogóle związanym ze wsią Karczewie czy tutejszym lasem. Stoi tutaj wiele słupków geodezyjnych i kto wie co oni tu na myśli mają robić - prawdopodobnie będzie jakoś szła tędy droga ekspresowa S6 ze Szczecina do Gdańska - przecinając także te pola, las, i tutejszą rzekę. To możliwe, że raz po raz ostatni tu jestem nim to miejsce zmieni się do nie poznania - chodź w tym roku kalendarzowym też tu bywałem (w lutym jeszcze) i nie było tu tych słupków. Wszak wtedy drzewa wzdłuż drogi 109 do Karczewia też istniały - do czasu - bowiem już ich nie ma - zostały wycięte. I nie tylko one - w drodze na Sowno (droga 108) też wycięto wiele drzew i przydrożne lasy - stoi tam wiele słupków geodezyjnych i prawdopodobnie tędy będzie szła droga która ma być gotowa do 2019 r. To też smutna wieść, że o tak niszczy się środowisko naturalne. I te wszystkie anomalia pogodowe jakich obecnie doświadczamy są właśnie skutkiem takich nieodpowiedzialnych działań ludzi. W dawnych czasach gdy ten cały postęp tak nie gnał do przodu nie było takich problemów z pogodą jak teraz. I nie byli potrzebni żadni EKOLODZY by głosić swoje prawdy, które z prawdą za wiele wspólnego nie mają. No cóż. Chłodny ten dzisiejszy dzień sobie na przejażdżkę wybrałem. Dodatkowo rower nie dawał mi poczucia spokojniejszej jazdy. Jak się chrzaniło tak się chrzani dalej i nic na to się nie poradzi. Wjechałem już do lasu, tam się trochę pokręciłem. Przynajmniej w otoczeniu drzew nie wieje aż tak! Niestety w lesie natknąłem się na ciągnik i drwali co swój kunszt mordu drzew prowadzili w najlepsze. I mało tego, przez ich skurwysyństwo przejazdu wgłąb lasu nie miałem - takie błoto wielkie, i kałuże, że nie było jak się tam przedostać i trzeba było wracać - dzisiejsza trasa zbytnio udana nie jest. Spodziewałem się osiągnąć nieco więcej, zrobić chociaż 20 km dzisiaj - a co mi przyszło, tylko 4 km zrobić w nieciekawych warunkach, obserwując z każdej strony niepokojące działania ludzi, którzy wciąż i wciąż niszczą środowisko naturalne, zagrabiają je dla własnych celów. Nieustannie rozbudowujące się miasta, problemy związane z drogami itd. To wszystko takie codziennie dosięgło swym zasięgiem także te moje zadupie na którym mieszkam - sprawiając, że za ileś lat, może i ono będzie większą małą metropolią niż jak to miało miejsce dotychczas - bycie małą mieściną. I tak przez las już wróciłem do siebie do domu. Za cienko się ubrałem dzisiaj - krótka koszulka, i tylko bluzę wziąłem. Wydało się, że jest o wiele cieplej (zresztą tak powinno być już o tej porze roku) - no ale niestety tak nie było. Było o wiele gorzej, chłodny, silny wiatr, i ogólnie tak nie przyjemnie na dworze, zimno wietrznie. Rozwijając myśl z tytułu dzisiejszego wpisu - na polach było najbardziej chłodno, a te lasy takie jeszcze bez liści, bez życia, takie mroczne opuszczone się wydają a słychać tylko dźwięki działającej piły i rżniętych kolejnych drzew...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 91

  • Trasa nr [łączna]: 176
  • Trasa nr [na blogu]: 90
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 26

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 173 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 87 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 665.34 km
  • Stan Licznika Końcowy: 669.73 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 28 km/h

  • Przejechałem: 4.39 km
  • Przejechałem [msc]: 46.65 km
  • Przebieg roweru [rok]: 531.19 km
  • Przebieg roweru [suma]: 6397.81 km

  • Przejechalem w 2017: 531.19 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 1.328 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 15.9945 [%] km

  • Czas jazdy: 00:36:29 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 401:52:35 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 178:26:27 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 42:47:31 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:17:45 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:04:26 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:45 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 01:57:39 h

  • Średnia: 7.32 km/h
Dzisiejsza trasa - bardzo krótka, nieciekawa. Chłodna i pełna negatywnych przemyśleń. Wizja nadchodzących zmian, jaka była znana od paru lat staje się już faktem. Podpisano w końcu wszystkie umowy, podjęto wszystkie decyzje jak będzie przebiegała droga S6 i aktualnie trwają prace w terenie. W ostatnim czasie kilka razy bywałem w Szczecinie samochodem - i mogłem widzieć jak to wygląda po drodze - wycinane wiele drzew, będzie poszerzana droga itd. Także będzie przebudowywana obwodnica Szczecin-Świnoujście i jej nitka do aktualnej drogi 6 na Gdańsk (to miejsce: 53.424398, 14.771859). To też będą wielkie utrudnienia. Ciekawe co z tego w dłuższej perspektywie wyniknie. To zresztą się wkrótce okaże. Póki co trawi mnie smutek, że miesiąc kwiecień chyli się ku końcowi a ja wciąż nie jeżdżę nie jeżdżę - nawet mój projekt liczenia ilości ciężarówek przewożących drzewo stoi w miejscu gdyż po prostu na takie nie natrafiałem a widziałem ich o wiele więcej, jeżdżąc np. samochodem na Szczecin lub ze Szczecina albo na drodze do Gryfic (109) gdzie po prostu bywałem najczęściej wciągu ostatnich 2 msc. Jak zawsze pozostaje mi mieć nadzieję, że wkrótce ta wiosna się rozwinie i będzie o wiele cieplej, pogodniej, fajniej. A jak będzie naprawdę? Ciężko powiedzieć to ma się w końcu dopiero wydarzyć.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa20kwietnia2017zdj1.jpgtrasa20kwietnia2017zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)