W dniu dzisiejszym odbyłem następują trasę - tak naprawdę taką samą trasę jak 28.05 - różnica ? Zrobiłem ją "odwrotnie" - tzn. zacząłem jak zwykle jadąc drogą nr 108 w stronę Golczewa ale nie jechałem przez Truskolas w stronę Nowogardu - a pojechałem prosto przez Truskolas, minąłem Unibórz i wyjechałem na rondzie w stronę Golczewa gdzie pojechałem właśnie prosto na Nowogard, skręcając dopiero na wieś Grabin - dokładnie w tym miejscu: 53.760441, 15.022454. Stąd już znaną drogą pojechałem przez kolejne wsie Sikorki i w konsekwencji Grabin wyjeżdżając na skrzyżowaniu: 53.739842, 15.115133 - na wprost Orzechowa a dalej wsi Wołowiec. Wyjeżdżając już na wspominanym skrzyżowaniu wyruszyłem w stronę drogi nr 108 - skręcając w lewo na skrzyżowaniu i mijając znane mi wsie i miejsca - jedną z wsi jakie tu mijam to Wierzchy - to jest w zasadzie jedyna wieś na tej drodze - którą mijam - innych nie ma - kolejna wieś jest dopiero tuż przed Nowogardem. Będąc już na drodze 108 wróciłem do domu tą drogą jaką tutaj jechałem.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 23
Trasa nr [łączna]: 109
Trasa nr [na blogu]: 23
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 23
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 109 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 23 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 0 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 5611.5 km
Stan Licznika Końcowy: 5660.54 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
Stan Licznika 2* Końcowy: brak km
Maksymalna prędkość: 37.6 km/h
Przejechałem: 49.04 km
Przejechałem [msc]: 49.04 km
Przebieg roweru [rok]: 698.24 km
Przebieg roweru [suma]: 4445.84 km
Przejechalem w 2016: 698.24 km
Podroż dookoła świata (2016) 1.7456 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 11.1146 [%] km
Czas jazdy: 02:26:39 h
Czas Jazdy Suma (ever): 268:52:57 h
Czas Jazdy Suma (blog): 45:26:49 h
Czas Jazdy Suma (2016): 45:26:49 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:26:39 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:26:39 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:58:33 h
Średni czas jazdy do tej pory: 01:58:33 h
Średnia: 20.15 km/h
Dzisiejsza jazda była również bardzo udana i pozwoliła poprawić poprzedni rekord czasowy o 4 minuty ! To bardzo dużo, bo tutaj nawet sekundy mają znaczenie a co dopiero całe minuty. Ponownie byłem dość zmęczony po trasie - wręcz padnięty, ale znowu szczęśliwy - zrobiłem sobie fajną trasę - mijałem przed Truskolasem przepiękny zachód słońca. Aż taki wielki żal mnie ogarnia, że nie mogę z nikim dzielić tych pięknych tras jakie przemierzam, tych pięknych miejsc, nie mogę z nikim dzielić tych wspomnień tych chwil - tylko w dalszym ciągu są to samotne wyjazdy - pozbawione większej głębi, celu. Przecież i tak nikt tego nie przeczyta, nie zobaczy tych zdjęć. To trochę smutne, ale nie mogę pozwolić aby ten smutek przyćmił niezapomniane wspomnienia z fajnie wykorzystanego czasu na świeżym powietrzu - ruch jest potrzebny i taki trening także pozytywnie działa na organizm.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)