Dzisiejsza trasa jest okupiona małą wizytą w serwisie rowerowym. Pojechałem tam prawie od razu po szkole. Wcześniej tylko obiad zaliczyłem. Sprawa to pokłosie małej awarii opisywanej na poprzedniej trasie: Trasa "50-tka": awaria i pogoda. Jak się okazało, awaria sama przeszła oO. Byłem tam pewny siebie, a gościu przełącza biegi i nic nie ociera przy przedniej przerzutce. Tam takie drobne było, że lekko poprawić regulację przerzutki. I śmiga aż miło. Aż sprawdziłem dzisiejszą trasą i owszem śmiga. Dziwne. No chociaż tyle, że nic za to nie zapłaciłem... :) Ważne, że Aurelia działa. W końcu się doczekałem. To ten tydzień w którym to ma być już lepsza pogoda. Już dzisiaj nie było tak źle. Temp. ok. +10℃. Zazwyczaj słonecznie. Nieco przeszkadzał silny wiatr, nie tak silny jak w poprzednich dniach nie mniej nadal się utrzymywał. I nieco przeszkadzał... Nie na tyle jednak aby powstrzymać mnie od jazdy. Od jazdy to mnie mało co może powstrzymać :-)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1009
Trasa nr [łączna]: 1089
Trasa nr [na blogu]: 1003
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 4
W tym roku: 47
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1078 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 992 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 11 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 5966.65 km
Stan Licznika Końcowy: 5985.73 km
Stan Licznika Końcowy2*: 5986.1 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 18583 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 18602 km
Maksymalna prędkość: 28.8 km/h
Przejechałem: 19.08 km
Przejechałem [msc]: 131.87 km
Przebieg roweru [rok]: 1431.01 km
Przebieg roweru [suma]: 42685.32 km
Przejechalem w 2022: 1431.01 km
Podroż dookoła świata (2022) 3.5775 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 106.7133 [%] km
Czas jazdy: 01:07:31 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2691:18:19 h
Czas Jazdy Suma (blog): 2467:52:11 h
Czas Jazdy Suma (2022): 96:58:00 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 09:02:26 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:15:37 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:03:47 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:45 h
Średnia: 17.09 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to takie spokojne małe kółko dookoła domu można powiedzieć. Jest jednak pewna kontrowersyjna sprawa tutaj a nawet dwie. Chodzi o lotnisko w Makowicach i poczynania syndyka. Ta kurwa wyżyna tu drzewa, coś się zaczyna dziać. I coś jest na rzeczy. Czego dowodzi moja spina z kuzynem, który robi tu za ochroniarza już kupę lat: Wyprawa - część 1. Powiem tak, że od lat nim zaczął syndyk ta kurwa zwozić te rury nie było tu żadnego cyrku na lotnisku. Odkąd są rury jest cyrk. Teraz już mniejszy bo te składowiska poszły wraz z przyjazdem tej kurwy owsiaka w Lipcu 2021 r. Zostało jedno składowisko rur przy wiosce. I one tam nadal są... Nie mam już na to jednak sił aby o tym wspominać. Nie mniej coś się nie dobrego dzieje na lotnisku. Te kurwy, psy syndyka zbyt często tu przyjeżdżają. Dziś ich widziałem obok dawnych walów, w których skrywały się samoloty. Ostatnio gdy tu byłem (27.03) również tam kurwy jeździli. Coś jest więc na rzeczy. I nie podoba mi się ani to, ani te próby zastraszania, że rzekomo nie można tu przyjeżdżać (na teren lotniska). Od tylu lat nie było z tym problemu. Co się więc nagle zmienia?... A jak chodzi o zmiany to nie dotykają w tym roku tylko lotniska. Dotknęły także Słudwii. W ostatnich dniach rozebrano tam budynek dawnej świetlicy, może wcześniej był tam jeszcze GS. Taki kultowy obiekt tej wsi. Nagle zniknął. I nie ma go. W ogóle nie spodziewanie był i nie ma. Kolejne niekoniecznie dobre zmiany jakie się dzieją. Czy wszystko musi się z czasem wokół zmieniać?! Nie chcę już więcej zmian w życiu. Tych i tak jest za dużo. A zmiany zwykle są gorsze... Dobra zostawmy w spokoju te Słudwia. Mnie bardziej nie pokoi sprawa lotniska. Bo coś się święci. A nie wiem co. A jak znam życie to nic dobrego z tego nie wyniknie, włącznie z pilnowaniem terenu lotniska 24h/7dni i brakiem wstępu na nie... Bo to możliwy scenariusz. Do tego to pewnie będzie dążyło...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)