Dzisiejsza trasa, następuje zaraz po nieudanej wczorajszej. W nieco lepszej pogodzie, jest nieco cieplej. Chodź wciąż wieje. Wciąż w nocy spada temp. Te poranne i nocne przymrozi przy temp. bliżej 0℃, mają się (nareszcie) skończyć już od przyszłego tygodnia, gdy z każdym dniem będzie coraz bliżej Maja, Majówki :) Dzisiaj nie planowałem żadnych fajerwerków, o tak kilka kilometrów, w sumie gdyby się trasa do końca udała, wyszłoby koło 10-11 km. Ze względu na to, że są święta, a ja faktycznie na całej obwodnicy Płotów, nie byłem od zeszłego roku: Na szlakach S6 - Obwodnica Płotów z 26.12.2018 r., postanowiłem zajechać na tą obwodnicę Płotów, w końcu tyle czasu minęło. Pierwotny termin realizacji odc 2 drogi S6 z Kiełpina do Nowogardu nie został zachowany. Miałem na to sporą nadzieję, tak się jednak nie stało. Obecna mowa, mówi, że tak się stanie do dnia 03.08. Podaję to jednak w wątpliwość zważywszy na fakt obecnych postojów, i zaległości. I dalszego opierdalania się ekip pracujących. Kto wie czy oni pracują czy nie, skoro widocznych postępów brak. Byłem na S6 właśnie ostatni raz w cytowanym wpisie z dnia 26.12. Byłem także w tym roku (2019 r.), ale tutaj zależało mi na estakadzie, która swoją drogą i tak nie skończona, i tak nie przejezdna.. (kurwa) -> Na szlakach S6: estakada Płoty. Co oni na tej drodze robią, jak oni nic nie robią. No dobra do rzeczy. Pojechałem z nadzieją, że się tu pokręcę, kilka zdjęć zrobię. W końcu taka ładna, słoneczna pogoda. Wydawało mi się, że jest cieplej i mniej wieje niż w dniu wczorajszym tj. 20.04 - gdy robiłem ciężko idącą mi trasę: Wielkanocna Trasa. Dzisiejsza trasa zakończyła się przedwcześnie i tragicznie.. Ujawniło się uszkodzenie tylnej opony, która jest bardzo zużyta. Zrobiłem na niej, włącznie z całą dzisiejszą trasą AŻ: 11 772 km.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 394
Trasa nr [łączna]: 477
Trasa nr [na blogu]: 391
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 13
W tym roku: 50
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 472 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 386 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 11466.5 km
Stan Licznika Końcowy: 11475.53 km
Stan Licznika Końcowy2*: 11384.5 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11197 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 11206 km
Maksymalna prędkość: 32.5 km/h
Przejechałem: 9.03 km
Przejechałem [msc]: 503.57 km
Przebieg roweru [rok]: 1645.35 km
Przebieg roweru [suma]: 18793.34 km
Przejechalem w 2019: 1645.35 km
Podroż dookoła świata (2019) 4.1134 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 46.9834 [%] km
Czas jazdy: 00:41:21 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1182:58:38 h
Czas Jazdy Suma (blog): 959:32:30 h
Czas Jazdy Suma (2019): 103:15:24 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 31:45:08 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:26:33 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:03:54 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:07 h
Średnia: 13.21 km/h
Trasę w dniu dzisiejszym niestety, co już nadmieniłem przerwał tragiczny los. Kręciłem się po obwodnicy Płotów. Na początku było wszystko OK. Jak wyjechałem z domu, wjechałem na obwodnicę od strony ronda na drodze DW109. Gdzie swoją drogą, nadal jest tylko połowa ronda zrobiona, przez to występują utrudnienia w ruchu, spowodowane sygnalizacją świetlną, kolejne utrudnienia to ciągnący się remont drogi DW109 - który się ciągnie aż do Gryfic a od Gryfic aż do Trzebiatowa. To jest jednak osobny problem, którego póki co nie chcę rozważać. Po co się dodatkowo denerwować. Wystarczy, że już ta chujowa, niepoważna i w żadnym razie niekompetentna do niczego firma MOSTY-ŁÓDŹ działa mi mocno na nerwy, jeśli chodzi o budowę tej cholernej drogi S6. Nic mnie tak nie wkurwia jak temat tej drogi. Przeciągające się budowy, co za tym idzie przeciągające się utrudnienia na trasie dojazdowej do Szczecina, w okolicach Płot. Nie napawają optymizmem. Do tego wciąż mam taką "potrzebę", a tłumaczę sobie to obowiązkiem, jeżdżenia za śladami budowy tej drogi, obserwacji ich, ciągłego archiwizowania postępów prac. A to nie jest ani łatwe, ani szybkie, ani przyjemne. Ani (gdyby tych "ani") było za mało - do końca legalne ;) Mimo tych niesmaków, dzisiaj wjechałem sobie na budowę. W końcu są święta Wielkanocne. Nikt tu nie pilnuje. Pełny luz. Wjeżdżam od strony nieskończonego ronda na drodze DW109. Podjechałem pod samą zasraną estakadę, która oczywiście nie jest skończona (A JAKŻE). Dojazd do niej jest zagrodzony, nasypane jest piachu. Stoją zabawki przy rzece Redze. Ta wesoła farsa, skłania mnie ciągle do linkowania wpisu, z Września 2018 r., gdy mocno nastawiłem się, że już wkrótce, pojadę sobie tą estakadą. Tak to było we Wrześniu 2018 r., mamy prawie Maj 2019 r., a ja wciąż mogę sobie pomarzyć, że jadę sobie Płotowską estakadą. Ciągle na to czekam, ciągle mam na to nadzieję. A to nic z tego, i tak od trasy: Zapomniane drogi i S6. Nic tak bardzo mnie nie wkurwia jak myśl o S6, o drodze S6, która towarzyszyła mi cały 2018 r., i prawdopodobnie będzie towarzyszyć przez pierwszą połowę 2019 r. Przynajmniej mam nadzieję, że to się wreszcie skończy, a ja wreszcie tą cholerną estakadą pojadę, i to nim otworzą jak dla aut. Bo będzie jak z mostem w Kikorzu (Trasa na Szczecin z 04.04), że prawie byłbym pozbawiony szansy przejechania się tym mostem, nim otworzą go dla aut (co nastąpiło 3 dni później w dniu 07.04) -.- A ja na ten most czekałem od 03.05.2018 r: Na szlakach S6 - Goleniów. Także - zawróciłem w tym miejscu, tuż przed estakadą. Za rondem DW109, w stronę Golczewa, wjechałem na dalszą część obwodnicy Płotów. Niestety tutejsze wiadukty (żaden z trzech), nie jest przejezdny, nie jest całkowicie zrobiony -.- Udokumentowałem ten fakt, i jadąc starą drogą DW108, wjechałem na istniejące fragmenty S6, którymi śmigałem już 26.12.2018 r., i sobie tak jadę, prędkość taka, że wiatr włosami kołysze (25 km/h+), z wiatrem to zaszaleję, ale tak czuję turbulencje.. a, że je czuję, czuję to w pewnym momencie wyhamowuję. Wstaję. Sprawdzam wpierw przednią oponę - twarda, sprawdzam tylną: miękka. Chuj!! Takich akcji od 2017 r., nie miałem, gdy kupiłem nową oponę Schwalbe Marathon Mondial. Opona ta służyła mi od trasy: Nowy osprzęt - test. Miałem z nią więc wiele przygód. Przejeżdżając wspólnie: 11 772 km.. Eh. To się musiało tak skończyć. Ale i tak jest mi w chuj smutno :( I szkoda mi tej opony. Nie ma zdartego bieżnika. Ma tylko kuku.. które zrobiło się najprawdopodobniej na trasie: Zmieniona trasa z 12.02. Efekt widziałem dopiero po mojej pierwszej w 2019 r., trasie na Szczecin: Trasa na Szczecin z 14.02. Nie mam pewności, czy to było wtedy czy nie. Dlatego, oficjalnie liczę, że na tym uszkodzeniu przejechałem trasy od Trasa ze Szczecina do dzisiejszej trasy + ewentualne trasy, jakie zrobię w przyszłym tyg. Ale na nowej dętce -.- Nim przyjdzie zamówiona nowa opona, którą prawdopodobnie zamówię w jeszcze trwające święta 22.04. I opłacę zaraz rano w dniu 23.04. Czas gra kluczową rolę, bo zależy mi aby opona dotarła do piątku (26.04) gdyż ja w weekend (27.04 - 28.04) jadę na IX Rajd Dookoła Zalewu.. Także wolałbym nie jechać na takiej oponie. Gdzie swoją drogą od 17.02 do dzisiaj włącznie (21.04) zrobiłem na niej AŻ!!: 1 270 km. Chodź wiem, że jest uszkodzona. Tyle jeszcze przygód, tyle tras. Wiedziałem już w Lutym, że opona będzie do wymiany. Dzielnie się trzymała. Dlaczego nie mogła jeszcze tygodnia wytrzymać?! Albo najlepiej 2 msc, gdy w końcu pójdę do pracy. Będę miał swój hajs. I będę mógł ładować w rower. Gdzie co jakiś czas coś się zużywa. No cóż. Szlaków S6 nie skończyłem. Wezwałem pomoc drogową. Samemu do niej idąc, wracając z S6 do drogi DW108. Chciałem sobie tą trasę skrócić, na taką polną drogę, która wyjeżdża w stronę Sowna.. Ale już się nie da. To konsekwencja budowy S6 -.- Wykopana dziura, rów. Nie ma. Przepadło. Było a nie ma. A jechałem tą polną drogą, po raz ostatni (chyba - innych razów nie pamiętam) na moim pierwszym miejskim wojażu - z 2017 r.: Miejski wojaż z 26.06.2017 r. Eh. Pomoc drogowa dzisiaj ograniczyła się jedynie do napompowania powietrza. Do domu 1 km z hakiem. Depnąłem, dojechałem. I nie zeszło. Może nie będzie tak źle, w najbliższych dniach. Tylko dętkę zmienić albo skleić. I można śmigać póki nie przyjdzie nowa opona. Później zbyt ryzykowne. Jednak to poważna awaria opony, poszycie przecięte. Nadmienię tak słowami końcowymi jeszcze taką dygresję. Otóż szlaki S6 wiele zmieniają. Mnie dziś smutek ogarnia, jak byłem na obwodnicy S6 pod Karczewiem. Wioski, i gospodarstwa, będą graniczyły się dosłownie na metry od drogi S6, obwodnicy Płotów.. To na zawsze zmieni te miejsca, i ich urok.. Konsekwencje tych działań, będą w kolejnych tygodniach, miesiącach (wraz z postępem prac), coraz bardziej uwidaczniane.. Tyle się zmienia.. to jest takie brzydkie.. i złe.. takie nie do opisania :(
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)