Dzisiejsza trasa to taka krótka przejażdżka aby się przejechać tak naprawdę. Nie mam jakoś ochoty na nic dłuższego i źle wpływają na mnie te wahania pogody. Już kilka dni takie fajne i naprawdę ciepło. A potem znowu tak zimno i nie można się w tej rzeczywistości odnaleźć. Choć w dzisiejsze po południe faktycznie nieco za ciepło się ubrałem. Spodziewałem się, że jest chłodniej a nie było aż tak źle. Mogłem spokojnie jechać w krótkich (letnich) rękawiczkach a ubrałem zimowe. Wziąłem długą koszulkę i grubszą bluzę. Nie ma jednak tego złego w tym ubiorze. To, że nieco za ciepło mi było to mniejsza o to. Ważniejsze jest to, że robactwo miało do mnie trudniejszy dostęp :D A, że dzisiaj nie miałem za specjalnie ochoty odtwarzać moich krótszych cyklicznych tras to pojechałem sobie tylko na Makowice. Tak się kawałek przejechać i zrobić rundkę przez lotnisko. Zawsze lepszy taki wyjazd niż żaden.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1236
Trasa nr [łączna]: 1315
Trasa nr [na blogu]: 1229
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 10
W tym roku: 69
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1303 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1217 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 15044.7 km
Stan Licznika Końcowy: 15063.11 km
Stan Licznika Końcowy2*: 14988.11 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 27519 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 27537 km
Maksymalna prędkość: 28.2 km/h
Przejechałem: 18.41 km
Przejechałem [msc]: 573.94 km
Przebieg roweru [rok]: 2708.34 km
Przebieg roweru [suma]: 51762.59 km
Przejechalem w 2023: 2708.34 km
Podroż dookoła świata (2023) 6.7708 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 129.4065 [%] km
Czas jazdy: 01:08:27 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3290:44:30 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3067:18:22 h
Czas Jazdy Suma (2023): 182:36:34 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 39:26:23 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 03:56:38 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:38:47 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:54 h
Średnia: 16.24 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to tylko taka mała przejażdżka na której dalej pojawiają się pewne problematyczne ujmijmy to "zjawiska". Od zeszłego tygodnia się zaczęło - znowu. Takie cykliczne uczucie drgań na kierownicy. Było z tym różnie czasem było mniej odczuwalne a innym razem bardziej. Dzisiaj i podobnie jak na ostatniej trasie: Trasa "50-tka": wiatry & wichry!. Było to bardziej odczuwalne i irytujące już od momentu w którym wyjechałem z Aurelią w trasę aż do momentu powrotu. A cała sytuacja zaczęła się w trakcie trasy: Trzebiatowska Rega. Jeszcze na początku czy w środku było ok. Ale po wycieczce po polach przy wsi Skowrony tak się zrobiło. Miałem nadzieję, że minie. Nie mijało jednak i dawało się we znaki na niedzielnej 50-tce. Tam jednak miałem słabszy dzień. I ten cholerny wiatr który dawał się mocno we znaki... To już o tym nie pisałem. Nie chciałem narzekać. A dzisiaj nie ma co mnie powstrzymywać od narzekań - no może tylko pogoda, która uległa pogorszeniu od weekendu. Zamiast być lepiej to jest tylko gorzej. Nie udało mi się jednak zidentyfikować przyczyny tych drgań, które naturalnie szukałbym od strony przedniego koła. To w końcu na kierownicy się tak dzieje. No ale czy przyczyna faktycznie tutaj się znajduje?... Tego jeszcze nie wiem. No dobrze, że dzisiaj krótka trasa. Jednak cały czas miałem nadzieję, że ten "efekt" minie i będzie lepiej. Jednak do końca dzisiejszej trasy tak nie było. Jakby tego było mało to jeszcze w Makowicach miałem incydent z jakimś latającym robactwem. Coraz więcej tego i wlatuje te robactwo dosłownie wszędzie gdzie się da. W otwór gębowy czy w uszy... Pod tym względem jest o wiele gorzej niż w poprzednich latach. A przecież wtedy też była wiosna czy lato... I jednak tak źle nie było jak w tym dopiero rozpoczynającym się sezonie...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)