01.09.2018
Jazda nr: 282

Tagi: S6, wiejskie_przygody, zach_slonca |

Dzisiejsza trasa jest drugą z rzędu ciekawą, fajną trasą, którą wykonuję po całym dniu ciężkiej pracy jaką zajmuję się przy komputerze. W zasadzie nie byłem przekonany czy chcę dzisiaj gdzieś jechać i kiedy wyjechać. Jak już planowałem wyjechać podobnie jak wczoraj, może nawet jeszcze później. Ale ostatecznie na taki krok się nie zdecydowałem ze względu na planowaną atrakcję dzisiejszego przejazdu, ta atrakcja znajduje swoje uzasadnienie w drugiej części tytułu z dzisiejszego wyjazdu "S6" - to właśnie budowa "S6", ale budowa w wyjątkowym miejscu - budowa mostu nad rzeką Regą. To część obwodnicy Płotów, ten most nie jest jeszcze (niestety) skończony, ale jak na moje oko, to za wiele nie brakuje aby był wciągu najbliższych tygodni gotowy. Pierwszy raz w miejscu budowy mostu (za rzeką Regą) znajdowałem się 25.03, na trasie: Zdjęcia, S6, Błoto. Od tej trasy sporo czasu minęło, sporo się wydarzyło, byłem wielokrotnie na szlakach budowy S6 (z tej strony budowy Płoty->Kiełpino) także. Ostatni raz w stronę Kiełpina wybierałem się na trasie: Niekończąca się historia. Ale wówczas nie wybierałem się już nad rzekę, nie zaglądałem na budowę drogi S6 w tych stronach. Moją największą motywacją do tego aby zobaczyć postęp budowy drogi w tych stronach był materiał TVP Szczecin -> Postęp budowy S6 - materiał TVP z okresu Maja bieżącego roku, gdzie właśnie pokazują budowę tego mostu, gdzie już ona ruszyła. Miałem przy tym nadzieję, że most jest już w całości gotowy. W końcu budowniczy S6 nie mają żadnych wartości, żadnych świętości i pracują całe dnie i noce, nawet w dni ustawowo wolne od pracy, w święta, w niedziele także - co niejednokrotnie było powodem mojego zirytowania takową sytuacją i potrafiło psuć mi plany -.- To jest nie dorzeczne aby pracować w Święta, w Niedziele. Jak tak można?! A postępy prac są takie mizerne, chodź w dłuższej perspektywie to oczywiście są widoczne, ale szybciej powodują sporo złości i wnerwiania kierowców. A w szczególności mieszkańców miejscowości przy których trwa ta niekończąca się budowa. Moim osobistym życzeniem byłoby aby takowa zakończyła się do końca bieżącego roku. Czy tak jednak będzie? Były takie głosy iż droga S6 przynajmniej na odcinku Nowogard -> Goleniów, faktycznie może być ukończona przed terminem. Tam od początku prace były najbardziej zaawansowane i obecnie wygląda to najbardziej optymistycznie. Niestety kilka razy próbowałem znaleźć ten artykuł w którym czytałem iż droga ma być gotowa o kilka miesięcy szybciej niż pierwotnie planowano (do Kwietnia 2019 r.) - ale nie mogę już go odnaleźć. Prawdopodobnie nie istnieje w odmęcie internetu -.- A niestety zależy mi na tym aby ta budowa zakończyła się szybciej, chociaż właśnie na tym odcinku Nowogard - Goleniów. Bo na tym odcinku będzie mi niezwykle trudno jeździć rowerem w zimę czy wczesną wiosną aby kontrolować postęp prac. A skoro widzę z tygodnia na tydzień coraz większe postępy, gdzie prace na odcinku Nowogard-Goleniów trwają dosłownie w kilku miejscach, to jednak mam nadzieję na to, że te prace zakończą się szybko i ja już nie będę miał problemów z planowaniem tras cyklu: "na szlakach S6". O ile mogę się na taki cykl wybrać w zimę np. do Nowogardu czy na Kiełpino o tyle do Goleniowa no nie bardzo (to jest ok. 90 km nie łatwej drogi) - a może nie łatwa to ona była, teraz jest coraz lepiej, bo jest coraz więcej drogi wybudowanej. W końcu terminy gonią. Jednak ciężko mi sobie wyobrazić jak nagle w przeciągu 6-7 msc miałaby być droga skończona skoro wciąż do zrobienia jest tak dużo? Skoro wciąż dochodzą kolejne utrudnienia związane z budową drogi, kolejne zmiany, kolejne zmiany w organizacji ruchu. Prawdopodobnie duża część obecnych problemów i nadrabiania strat to lichy 2017 r., który był bardzo deszczowy, utrudniał budowanie drogi. Rok 2018 r. jest wyjątkowo ładny i ciepły i sprzyja nadrabianiu strat czasowych. No nie mniej, nie zważając na te wszystkie problemy związane z budową drogi - swoje zdanie wyraziłem. Wielokrotnie je podkreślam, że w moim odczuciu nic nie stoi na przeszkodzie aby droga była gotowa o te 4 msc szybciej (no może 3 msc). Ze względu na dość szybki postęp w pracach, na duże zaangażowanie pracowników i sprzętu. A będzie taki gest na pewno każdemu na rękę, bo już każdy jest zmęczony tą budową. Pamiętam jak mnie to męczyło, i irytowało jak w ubiegłym roku akademickim (2017-2018) często jeździłem na trasie Płoty -> Szczcin ; Szczecin -> Płoty. Masakra. A jak sobie pomyślę, że od października ma być tak znowu - NO TO NIE! Nie jest to do zaakceptowania. A najbardziej się martwię właśnie koniecznością robienia projektu szlaków S6. Jeden z takich projektów mam zaplanowany właśnie na Wrzesień. To będzie prawdopodobnie ostatnia taka długa trasa na szlakach S6 - do Goleniowa. Tym samym będzie to moja trzecia trasa na szlakach S6 do Goleniowa. A czy prócz niej w nadchodzącej zimie czy po niej wczesnej wiosny wybiorę się jeszcze na szlakach budowy S6 - tego nie wiem, w końcu nikt nie wie co przyniesie przyszłość. A moje plany będą uzależnione od tego jak będą postępowały prace przy budowie trasy S6.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 284

  • Trasa nr [łączna]: 368
  • Trasa nr [na blogu]: 282
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 97

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 364 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 278 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 7943.11 km
  • Stan Licznika Końcowy: 7962.94 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 7871.91 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7695 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 7715 km

  • Maksymalna prędkość: 41.5 km/h

  • Przejechałem: 19.83 km
  • Przejechałem [msc]: 19.83 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4409.79 km
  • Przebieg roweru [suma]: 15280.6 km

  • Przejechalem w 2018: 4409.79 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 11.0245 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 38.2015 [%] km

  • Czas jazdy: 01:19:20 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 965:19:47 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 741:53:39 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 274:49:18 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:19:20 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:19:20 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:50:00 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:36:44 h

  • Średnia: 15.06 km/h
Trochę się o S6 rozpisałem, chodź nie jest ona najważniejsza z punktu widzenia dzisiejszej trasy. Zacząłem nawet wspominać o tym nieszczęsnym moście na rzece Redze, ten nie jest w całości gotowy. A ja tam nie byłem kilka miesięcy. Miałem oczywiście nadzieję, że prace są bardziej zaawansowane, ale jeszcze nie. Trochę się jednak w tych stronach zmieniło, co jest motywacją, mniejszą czy większą ale jest aby pojechać na szlakach budowy S6 do Kiełpina, w jakąś luźniejszą niedzielę. Tam mogę się wybrać nawet w październiku czy w listopadzie. To tylko 50 km odcinek drogi. Dla mnie osobiście ważniejszym aspektem dzisiejszej trasy są bliskie wioski, bliskie w moim najbliższym otoczeniu wioski, i prowadzące tam drogi, które nazwałem Zapomnianymi Drogami. Pełny tytuł mógłby brzmieć: Zapomniane drogi przez Boga i Szlaki budowy S6. Ale oczywiste jest to, że taki tytuł byłby za długi. A czy te drogi faktycznie zapomniane przez Boga? Myślę, że tak. W dzisiejszą trasę ruszyłem nieco wcześniej niż pierwotnie myślałem - ruszyłem tuż po godzinie 18. Tylko dlatego aby zdążyć, aby mieć szansę pojechać na budowy most jako fragment S6. A niestety tka się składa, że jak słyszę coś o tej budowie, o budowie tej drogi i jak sobie to połączę jeszcze ze skurwysyństwem prywatnych chujowych firm publicznego transportu (PKS Gryfice, BartWal), to mnie po prostu coś zalewa ;] To jest denerwujące, i męczące ze względu na to, że budowa drogi i wiążące się z nią utrudnienia trwa już bez mała 2 lata. Ale przejdźmy do meritum. Nie byłem pewny czy jechać, nie byłem pewny czy chcę jechać. Trasę układałem także pod planowany niedzielny dzień, w którym to mam samochodem jechać (na większe zakupy) do Szczecina. To już wolałem nie zostawiać sobie żadnej trasy na niedziele, dzisiaj pojechałem i powiem już w skrócie - nie żałuję. Chodź drogi, są naprawdę zapomniane przez Boga i przeze mnie też. Na kilku z tych dróg już od wielu wielu lat nie byłem. Ruszyłem na tą trasę w stronę wsi Karczewie, i tam skręciłem od razu w taką polną drogę, na której wczoraj się zatrzymywałem - aby porobić zdjęcia zachodu słońca. Dziś w nią wjechałem. Byłem pewny, że ona nigdzie nie prowadzi. I miałem rację. Droga w pewnym momencie się skończyła, zostały same zarośla, dalej pokrzywy, chwasty i Bóg jeden wie co jeszcze. A skoro już tu wjechałem to nie chciałem się wycofać. Wiedziałem, że droga nie może dalej istnieć, bo dalej są tory kolejowe (niestety używane) przez PKP Regio na trasie Szczecin -> Kołobrzeg. Wziąłem rower, i przeniosłem go przez te krzaki, na te tory. Tam kawałek poprowadziłem rower aby znaleźć dogodne miejsce do wyjścia (aby nie przeciskać się przez zbyt duże zarośla). Jednak poparzeń, i otarć o różne cholerstwo i tak nie uniknąłem :( A moja wycieczka po torach dość ryzykowna, bowiem minęło parę minut gdy już zjechałem z tych torów i wtedy jechał tamtędy pociąg :) Zjechałem na polną drogę na Krężel, i pojechałem bocznymi drogami, mijając zabudowania przed Krężelem, wyjechałem na takiej typowej wsi, gdzie dookoła mało znane drogi, których pewnie na mapach nie ma, pojedyncze zabudowania. Piękne miejsca, nie powiem - taka prawdziwa wieś. Na jednej z nich nawet zarośnięty już, uszkodzony - stał stary drewniany wóz, który niegdyś konie prowadziły :3 :)) Tam jest wiele takich dróżek, którymi mógłbym jeszcze pojechać, którymi dawno, dawno nie jeździłem a są już tak pozarastane, że jedyna szansa na ich przejazd to właśnie jesień, gdy wszelkie zielsko i inne cholerstwo nieco pousycha. I tak w tych fajnych stronach, jadąc tylko niektórymi z tamtejszych zapomnianych dróżek, wyjechałem na wsi Krężel. Już na nieco lepszej drodze, z takich płyt z dziurami (co potocznie zwę kocimi łbami) ale to nie jest taka kamienna droga, która faktycznie się tak zwie. Piękny koniec dnia - na wsiach :) Porobiłem kilka zdjęć, cieszyłem się chwilą i zjechałem wkrótce dalej - mijając kolonię Sowna, zrobiłem przeurocze zdjęcie mlecznej czarno-białej krówki zajadającej trawkę przy zachodzącym słonku :)) Wkrótce wyjechałem przy samym Sownie na drodze DW108, którą ruszyłem w moje rodzinne strony. Po rodzinnym mieście, pędziłem w graniach 30-40 km/h. A już za miastem w stronę Koszalina (DK6), nieco wolniej > 20 km/h czasem wolniej, trochę się zmęczyłem i jadę wolniej! Minąłem miasto, byłem za miastem ok 2-3 km. Nie jest to daleko, jeszcze chwila, jeszcze momencik i miałbym skrzyżowanie na Kocierz albo w przeciwną stronę na Gostyń Łobeski. Zjechałem tam w polną drogę w stronę lasu i natrafiłem na plac budowy S6 :) Sporo się tutaj od Marca bieżącego roku zmieniło. Jest już asfalt, a nie piach, błoto i syf. I tak dojechałem pod samą rzekę, gdzie trwa budowa mostu. Prawie jest gotowy, nie długo złączy się z drogą. Ale niestety siedzi tam cieć i pilnuje. Tylko mnie zobaczył to wylazł, a, że ja go w dupie miałem to on odwdzięczył się tym samym i wrócił do swego królestwa dalej udając, że pracuje :) A ja tam jeszcze chwilę zostałem, porobiłem zdjęcia samej budowy, samego mostu i przepięknego zachodu słońca, na tle rzeki :))) I wkrótce już lasem wróciłem na DK6, wróciłem na rodzime strony, wracając - zajechałem na dworzec główny PKP. Tam porobiłem jeszcze kilka zdjęć zachodu słońca i chociaż kawałek (w sumie to nawet nie wiem czy 100 metrów dałem radę) - ruszyłem wzdłuż torów kolejowych ;) Ale tam się źle jedzie, wystające dechy, kamienie. Ciężko, ciężko : Ale jakaś przygoda, uatrakcyjnienie było, po którym wróciłem już pełny nadziei i zadowolony z wycieczki do domu ;) Niedługi wyjazd, ale za to bardzo fajny i miło spędzony czas - a to chyba jest najważniejsze. No i swoje cele przy okazji zrealizowałem. Zorientowałem się jak wygląda postęp przy budowie obwodnicy Płotów. Może wkrótce będę wstanie skracać sobie drogę wracając od strony Kiełpina, do domu właśnie przez most i S6, a niekoniecznie jadąc przez całe miasto? ;) Kto wie, jak to szybko pójdzie i co to będzie gdy droga będzie już ukończona.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa01wrzesnia2018zdj1.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj2.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj3.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj4.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj5.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj6.jpgtrasa01wrzesnia2018zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)