16.09.2021
Jazda nr: 912

Tagi: tr50stka, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest już kolejną licząc w kolejności chronologicznej tego jesiennego niezbyt przyjemnego zważywszy na porę roku czasu - już trzecią moją cykliczną 50-tką. Zaplanowałem sobie tak robić trasy 50-tki raz w tygodniu. Ze względów logistycznych, nie określiłem tudzież konkretnego dnia. I tak z każdym tygodniem wychodzi inny dzień. Dziś akurat pasowało czwartkowe, szare i dość smutne po południe. W ogóle taki dobijający smutny dzień nawet w pracy dawał mi się we znaki. Towarzyszył wraz z tym dniem większy smutek niż zazwyczaj. A do tego samotność. Ta przenikająca świadomość, że gdy wrócę do domu nikt nie będzie tam na mnie czekał. Będę sam. Samemu spędzę te późne po południe i wkrótce nastający zmrok. Bywa ten stan rzeczy coraz dobitniejszy i coraz smutniejszy zważywszy na to jaka nadciąga przyszłość.. Jesienno-zimowa.. Trudno się tu nie poddawać i trudno żyć dłużej tak samotnie jak obecnie się żyje.. Trudno tak..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 917

  • Trasa nr [łączna]: 998
  • Trasa nr [na blogu]: 912
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 13
  • W tym roku: 172

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 988 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 902 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 2863.46 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2913.89 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 2914.26 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 15486 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 15536 km

  • Maksymalna prędkość: 33.5 km/h

  • Przejechałem: 50.43 km
  • Przejechałem [msc]: 736.54 km
  • Przebieg roweru [rok]: 7595.07 km
  • Przebieg roweru [suma]: 39606.43 km

  • Przejechalem w 2021: 7595.07 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 18.9877 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 99.0161 [%] km

  • Czas jazdy: 02:32:57 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2497:07:53 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2273:41:45 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 473:08:05 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 42:49:44 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:17:40 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:45:03 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:46 h

  • Średnia: 19.91 km/h
Dzisiejsza 50-tka była chyba najsmutniejszą w tym roku. Smutna szara pogoda. Było jakieś tam ryzyko, że może być deszczowo, dobijająco. nie zważałem jednak na to i odważnie pojechałem - i to szybciej niż zwykle. Ani nie przeszkadzała mi jazda pod wiatr, ani szczególnie nie pomagała z wiatrem. Trochę chłodno było - chociaż bez przesady, temp. w granicach +17-18℃. Zdążyłem mimo braku słońca wrócić nim nastał mrok. A przecież tak szybko na tą trasę nie udało mi się wyjechać i wybrałem się na nią grubo po godzinie 16. Uratowała mnie natomiast inna rzecz - średnia prędkość zbliżona do 20 km/h. Tyle nie udało się osiągnąć ale i tak nie było źle! I gdyby nie jeden taktyczny błąd, miałbym zaliczoną wersję trasy 50-tki, nie dość, że moim ulubionym przebiegiem! To byłaby to trasa nieprzerwana przerwą! Co oznacza bo pewnie nie wiele z Was drodzy czytelnicy kojarzy ten wątek - to oznacza jeden postój na trasie - zazwyczaj w połowie. Taki techniczny często postój aby wymienić akumulator. Dzisiaj niestety miałem dwa postoje i nieprzerwanej przerwą trasy nie było. Postój wynikał z pewnych zaległości w pracach jakie mam. Nie mogę się z niczym wyrobić. Nie jestem na bieżąco, nie ogarniam co się dzieje. Poszło oczywiście o tego cholernego filmożera. Nie mam na bieżąco przygotowywanych zadań, nie mam gdzie tego trzymać. Wszystkie dyski zapchane. Nie porobiłem kopii, nie kupiłem nowych dysków. Ledwo co się wyrobiłem z blogiem aby w ogóle mieć opisy tras zrobione. Pozostałe czynności nie. I z tego wszystkiego nie byłem pewny czy przerzuciłem kopię ostatnich plików z karty. Czyli czy mam miejsce aby w ogóle nagrywać dzisiejszą trasę! Nie pomyślałem - nie pamiętałem o tym, że tak! Na pustej karcie robiłem już poprzednią trasę z 14.09. Więc gdyby nie ta myśl to być może nie stawałbym niepotrzebnie aby się upewnić i jechałbym dalej w nieprzerwanej przerwą trasie... A tak mogę powiedzieć, że jechałem w nieprzerwanej wierze. Pomimo tego, że jakoś od wczoraj nie czuję się za dobrze. Niepokoi mnie to trochę. Już od 02.09 w szkole same takie akcje - ktoś chory, ktoś w izolacji, ktoś covid. A tu jakąś szkołę zamykają a to tam. A to nauczyciel, a to inny pracownik pokaszluje.. Obawiam się aby na mnie coś nie przeszło. W końcu mam tyle planów rowerowych i jeszcze tyle tras do przejechania, że nie mogę sobie na to pozwolić. Więc jak wspominałem nieprzerwanie w wierze bowiem ambicja ponad wszelką wątpliwość, trwałem w tym nie łatwym wyzwaniu. Pokonując kolejną trasę 50-tkę. Zbliżając się tym samym do wyśnionych liczb 10 000 km/per rok. A także 40 tyś km z Aurelią.. Kiedy to minęło te wszystkie kilometry, te wszystkie trasy? Tego nie wiem..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa16wrzesnia2021zdj1.jpgtrasa16wrzesnia2021zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)