Dzisiejsza pierwsza w nowym roku fajna śnieżna trasa, niespodziewanie przynosząca właśnie: śnieg. Nie spodziewałem się, że ten tej zimy powróci. A może faktycznie idą jakieś niekorzystne zmiany i nie będzie już ciepłych zim do których się tak niespodziewanie przyzwyczaiłem i tak ich potrzebuję? :( Fajnie było. A śnieg może i fajny ale nie korzystny. Był już kilka dni temu: Zimowa trasa z 26.12.2020 r. - dzisiaj jest niepotrzebny. Co ciekawe wczoraj nic nie zapowiadało, że dzisiaj będzie śnieżnie. Mimo wszystko jak na zimę dość ciepły dzień. Temp. w granicy ok. +3℃, ładnie słonecznie. I tak się Sylwestra spędzało: Sylwester 2020. A dzisiaj udało się zrobić pierwszą trasę w roku. Jak sobie tak o tym pomyślę, to przypomina mi się pierwsza trasa z dopiero co minionego 2020 r: Pierwsze kilometry!. Eh, jak tak sobie o tym myślę to przecież dopiero co jechałem tą trasę, robiłem te kilometry! A to już po wszystkim.. Jestem po 220 kolejnych trasach, i zaczynam nowy rok, pełny nowych wyzwań i możliwości w zmieniającym się nie do poznania świecie.. A rok zaczynam ze starymi błędami, i starymi błędnymi projektami ;) Co prawda projekt: rury nie jest taki nowy, no ale miałem żywą nadzieję, że do końca 2020 r., już o nim zapomnę. A to niestety - ze względu na to, że dzisiejsza trasa powiodła mnie na Lotnisko w Makowicach, z rurami się widziałem. Te niestety nadal tam są. I wiele wskazuje na to, że od jesieni 2020 r.:Makowice-Lotnisko: Pożegnanie rur - nie wiele w tym temacie się zmieniło. Oczywiście życzeniowo chcę wierzyć, że jest ich mniej i w ogóle no ale tak nie jest..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 746
Trasa nr [łączna]: 827
Trasa nr [na blogu]: 741
W tym tygodniu: 6
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 1
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 818 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 732 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8012 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8033 km
Maksymalna prędkość: 26 km/h
Przejechałem: 20.82 km
Przejechałem [msc]: 20.82 km
Przebieg roweru [rok]: 20.82 km
Przebieg roweru [suma]: 32032.18 km
Przejechalem w 2021: 20.82 km
Podroż dookoła świata (2021) 0.052 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 80.0804 [%] km
Czas jazdy: 01:24:50 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2025:24:38 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1801:58:30 h
Czas Jazdy Suma (2021): 01:24:50 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:24:50 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:24:50 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:24:50 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:56 h
Średnia: 14.87 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego miała krótki i chłodny przebieg. Kilka pierwszych kilometrów i realizacja nowych postanowień noworocznych. Te nie są już tak trudne w realizacji jak ubiegłoroczne ;) Daję sobie odsapnąć i coś z czym będę miał większą szansę sprostać w niezbyt przyjemne zimowe miesiące - otóż postanowienia moje zakładają robienie min. 400 km w każdym miesiącu, i zrobienie w skali roku wyniku w zakresie 6-7 tyś km. A to wydaje się możliwe. Przecież w cieplejsze, dłuższe dni, które wraz z wiosną (na którą z utęsknieniem czekam, od kiedy minęła ostatni raz :(..), wzrosną moje możliwości i raczej z całą pewnością będę w niektóre miesiące gdzie będę miał więcej czasu na jeżdżenie robić będę nawet dwu krotność tego postanowienia. A póki co zadowalające będzie robienie 400 km msc. To i tak zakładając, że w niektórych msc zrobię więcej, da mi te minimum, minimum tego co muszę zrobić w każdym rowerowym roku po 2017 r... Czyli 5k rocznie :) Kiedyś to było większe wyzwanie, teraz się takim nie wydaje.. A tak jeszcze powiem, że dzisiejsza trasa czy w ogóle rok, zaczyna się pierwszym schodem słońca na tle zimowych krajobrazów! :) I już chyba wiemy jakie zdjęcie ma szansę znaleźć się we wpisie podsumowującym 2021 r.! A to już przecież nie długo! Tak wiem, że dla mnie, zamkniętego dnia 02.01.2021 r, gdy opisuję tą trasę, i robię wpisy Sylwestrowe z 2020 r. rok ten dopiero się zaczyna.. No ale trzeba go traktować tak jakby się już skończył.. :) I zaczęło się nowe nieznane. Zresztą dla was czytelnicy, którzy tu traficie z późniejszą datą niż pierwsze dni Stycznia 2021 r., tym bardziej będą to już przeszłe wydarzenia.. Jak ten czas w taki niezrozumiały sposób przemija tak szybko, niespodziewanie, niezrozumiale.. A może także tak niechcianie?.. Tak zacznijmy ten nowy rowerowy rok, od nie chcenia jego zaczęcia bo przecież jeszcze nie dawno trwający 2020 r., nie był taki zły (przynajmniej rowerowo) a teraz trzeba zaczynać znowu budowanie swojej pozycji od nowa..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)