03.08.2022
Jazda nr: 1072

Tagi: trPracy, JS, urbanizacja, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa kończy na ten rok, a może na jakiś dłuższy czas przemyślenia i próbę udowadniania, że tej zasranej, niepotrzebnej obwodnicy Gryfic się zrobić nie da. A jak będą dzielić zadania na kolejne etapy zamiast od razu zrobić całość to już na pewno się tego nie doczekam. Wszystko to pokłosie w ogóle absurdalnych decyzji jakimi było tworzenie hucznie zwanego I etapu Obwodnicy Gryfic, która nic tak naprawdę nie daje. Jest zwykłym łącznikiem DW110 z DW105. Po co to komu? Nie wiadomo. Pewne są tylko straty po takim połączeniu i brak możliwości przejazdu niektórymi polnymi lub leśnymi drogami. Bo po co zachowywać tą łączność nie? :) Kiedyś była i było ok. I teraz nie ma. Bez znaczenia w sumie, w którą stronę pójdzie ta droga (o ile w ogóle). Oficjalnie mówiło się o zakończeniu inwestycji w latach 2023-24. Ja już nawet zakładam, że niech będzie do końca 2024 czy nawet 2025 r. Tylko czemu nadal nic nie ruszyło i nic o tym więcej nie wiadomo? Ten temat to więcej kontrowersji niż jakiś namacalnych korzyści. Nie mniej, bez znaczenia jak wspominałem, jak to pójdzie bo jakby nie szło to i tak uniemożliwi się przejazd przez lasek za szpitalem w Gryficach w stronę Rzęskowa. Przejazd tamtejszymi drogami, nigdy nie będzie umożliwiał dojazdu do ul. Niechorskiej (DW110), bo jest absurd deweloperski, a jeszcze większym absurdem jest władza która na to pozwala. No ale mniejsza... Dzisiaj się czepmy samej drogi. Tych przejazdów nie będzie. Przez kilka msc w tym roku, dość wytężonych miesięcy, próbowałem sobie uzmysłowić, wykazać jak mogłaby ta droga ewentualnie przebiegać i jakie niosłoby to konsekwencje dla lokalnej społeczności. Stąd projekt Gryfickiej Urbanizacji. Sam projekt się nie kończy. Skończy się on wraz z upadkiem pomysłu budowy II części obwodnicy Gryfic, która miałaby wchodzić gdzieś w Jabłonowie. Gdzie? Nie wiadomo. Albo w co, coraz śmielej wątpię - podaniem oficjalnych informacji i w końcu ukończeniu tego bezsensownego projektu. Także, na razie nie wykombinowałem niczego mądrego. W stanie na dzisiejszą trasę, nie pojawiły się żadne nowe informacje odnośnie II etapu obwodnicy Gryfic. Wobec czego... Mogę śmiało kończyć ten projekt. Zrobiłem co mogłem. Przejechałem co mogłem (prawie wszystkie) drogi w okolicy, między posesjami, po polach. Są jakieś drobne nie dobitki, zlikwiduję te nie dociągnięcia przy okazji jakiś innych tras. Pewnie jeszcze nie raz, w te strony będę jechał - nim miałaby ewentualnie ta budowa ruszyć, i sporo tu namieszać. Dla jasności - dzisiejsza trasa - nie zahaczała sobą tego cholernego Rzęskowa... Była kontynuacją finalizacji zabawy z tymi drogami od ziemi, czyli od rozsądnego miejsca jakim mogłem się tym zająć: Gryficka Urbanizacja: "Finał część 1/2". Nie było sensu rozbijać zadania na część 3. Czyli nie było sensu wjeżdżać w polne, leśne drogi między Jabłonowem - Brodnikami a drogą DW109. Chociaż finałem dzisiejszej trasy był wjazd w ul. Żwirki i Wigury w Gryficach. W sumie ciekawe rozwiązanie, niczym kotwica, odwrócone T. A tam dosłownie 4 domy... Raczej "gdzieś tam", nie będzie tej cholernej obwodnicy, która włączy się w drogę DW109 przed Gryficami. Raczej nie. To by było absurdalne i trudne do zrobienia. W mojej skromnej opinii, rozsądnie zadania się nie da zrealizować. Jest zbyt dużo domów, innych utrudnień po drodze. A wszystkiego się przecież nie da wyburzyć. Znów - nie pójdą w stronę zbyt dużego obejścia bo to robi się absurdalne, obejście szłoby kilometrami za Gryficami. Takie rozwiązania stosuje się co najwyżej na drogach ekspresowych (przykład to obwodnica Nowogardu wciągu drogi S6). Więc... Z niepokojem będę patrzył w jaką to stronę pójdzie o ile jeszcze da się z tej sytuacji wybrnąć. Im dłużej się będzie zwlekać tym będzie gorzej. Bo w końcu ruszą kolejne budowy domków jednorodzinnych itd. Nieźle się w tej Gminie Gryfice bawią, i to kosztem zwykłych obywateli, którzy chcieliby wiedzieć w jakiej przyszłości przyjdzie im żyć. No przecież mają do tego prawo! Prawda?...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1078

  • Trasa nr [łączna]: 1158
  • Trasa nr [na blogu]: 1072
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 116

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1146 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1060 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 9268.36 km
  • Stan Licznika Końcowy: 9326.86 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 9320.7 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 21882 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 21940 km

  • Maksymalna prędkość: 33.8 km/h

  • Przejechałem: 58.5 km
  • Przejechałem [msc]: 108.73 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4772.14 km
  • Przebieg roweru [suma]: 46026.45 km

  • Przejechalem w 2022: 4772.14 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 11.9304 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 115.0661 [%] km

  • Czas jazdy: 04:01:54 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2910:27:23 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2687:01:15 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 316:07:04 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 06:36:32 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:18:16 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:43:31 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:33 h

  • Średnia: 14.56 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego kończyła nie łatwy projekt Gryfickiej Urbanizacji. Dzisiejszy dzień i pogoda również nie należała do łatwych, dzisiaj się trochę fizycznie w tej szkole narobiłem z łopatą, przewalając gruz do kontenera na śmieci. Ale przynajmniej to jest zrobione do końca. Gdy już kończyłem dyżur w szkole, dziś mogłem znacznie szybciej się ulotnić ale zostałem do 12... To zrobiłem sobie małą trasę po Gryficach. Znalazłem bardzo fajne miejsca - ul. Siedliskową w Borzyszewie. Według mapy, a potem wg. relacji JS był możliwy przejazd dalej, na taką polną drogę, która idzie dosłownie po polach, równolegle do ul. Makowej. Jednak dzisiaj przejazdu ul. Siedliskową nie widziałem. Za to ulicą równoległą do ul. Makowej w Borzyszewie pojechałem. Trochę pozarastana, trochę zaorana. Swój wyjątkowy urok jednak miała. Po tej małej wycieczce, jadąc przez miasto zajechałem na ul. Mickiewicza, po JS z którą wkrótce ruszyłem w tą eksplorację okolic Borzyszewa, Zaleszczyc i w końcu Jabłonowa. Jakoś nie miałem jednak na to weny, ani wizji żadnej jak to zrobić. Bez sensowny ten projekt. I tym bardziej wkurwia postawa Gminy Gryfice, że nadal nie udzielili żadnych informacji jak miałby ten projekt przebiegać. Zrobiłem jednak co mogłem, co myślałem. Zakładałem, że najrozsądniej ta cholerna droga przy Rzęskowie odbije na koniec Zaleszczyc, wbije się w ten las, pod Popielami. Ale po dokładnym obadaniu tych stron mam wątpliwości czy taki scenariusz jest możliwy. Sporo tu zabudowań, a także ogromne prywatne działki dla stadniny koni. Nie sądzę, że batalia o dzielenie tych działek przez drogę przejdzie bez echa. Teraz to tylko gdybanie. Nie wiadomo jak to się dzieje, jeśli w ogóle zadzieje. I teraz tak myślę, że zrobiłem wszystko co mogłem przynajmniej z pozycji "na ziemi". Jeśli się uda to jeszcze w Sierpniu 2022 r. załatwię ujęcia z drona tych stron. I może to odpowie na więcej pytań jak miałaby ta droga przebiegać. Na razie więcej nie jestem wstanie zdziałać. Wjeżdżać w większą ilość dróg też nie jestem wstanie. Do tego sytuacja jaką opisuje mapa (korzystam z OpenStreetMap) nie odzwierciedla rzeczywistości. Drogi których nie ma na mapie a są. Przejazdy, które są na mapie a ich nie ma. Czy budynki, których nie ma na mapie. Więc mapa pokazuje często nie prawdę. Szczególnie w tych cholernych Zaleszczycach i Borzyszewie. Tam jest sporo takich dróżek, które nie są przejezdne z każdej strony i prowadzą co najwyżej do posesji. Mapa sugeruje, że są przejazdy. Ja ich nie widzę. A do tego to są miejsca nieprzyjazne nikomu. Chronione przez dużą ilość groźnych psów, którzy mną stop atakują przejeżdżających tu przechodniów. Trafiliśmy w takie jedno stado na ul. Leśnej. Z której nie ma przejazdu dalej. Tam są bagna, las a dalej byłoby Jabłonowo. Jednak przebić się stąd nie za bardzo jest jak. Mam też wątpliwości co do tego czy wrócić żywym za każdym razem się stąd da?... No i po tej już ostatniej eksploracji, skierowaliśmy się już na Jabłonowo przez ul. Rolniczą. Jakoś nie robi na mnie, na JS już też nie wrażenia ta nie spełniająca kryteriów prawnych informacji, że jest to rzekomo droga prywatna. To dzisiaj potwierdził nawet jeden z mieszkańców... Także... A jeśli chodzi o Jabłonowo. To jego eksploracja poszła najgorzej. W zasadzie nie było wiadomo w co tu wjeżdżać i gdzie ewentualnie miałaby ta droga przebiegać. Zresztą mniej czy więcej same Jabłonowo mam przejechane. Dzisiaj wjechałem w pojedyncze drogi w stronę drogi DW109. I w sumie na tym zakończyła się ta przygoda. Ostateczny koniec eksploracji był na ul. Żwirki i Wigury w Gryficach (wciągu drogi DW109). I na tym byłoby koniec tej historii Gryfickiej Urbanizacji. Temat pewnie powróci. Kiedy? Nie wiadomo... Nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) będą informacje o kontynuowaniu durnego projektu budowy II etapu Obwodnicy Gryfic. A tym czasem nim skończę dzisiejszy wpis. Wtrącę jeszcze jedne przemyślenia. Ostatnio dość dużo myślę o tym, że na dniach moja przednia opona w Aurelii (Schwable Mundial) osiągnie nie spotykany wynik - aż 30k przejechanych km! Dokładnie po dzisiejszej trasie opona przejechała aż 29 938 km. A więc do 30k brakuje tylko 62 km. To stanie się dosłownie na dniach! Na dniach wobec tego powinienem przestać jeździć po drogach leśnych i innych nie przyjemnych takich. To nie jest bez zasadne w końcu miałem kilka nieprzyjemnych przygód w lasach, które prowadzą mnie do takich przemyśleń: Zdradliwe oblicza lasów czy Leśnymi przygodami. Prócz sporej ilości kilometrów, stoi za tym spory czas jazd, na chwilę dzisiejszej trasy (włącznie z nią) wynosi on: 1895:16:45h. A tak sobie pomyślałem, że 2k godzin jazd to jest naprawdę coś! Tylko na ten wynik przyjdzie mi jeszcze poczekać! W samym lipcu 2022 r., w którym zrobiłem blisko 1300 km, suma czasu jazd wyniosła zaledwie 78:47:59 h. A więc do tych brakujących nie całych 105 h. jeszcze trochę by brakowało. No i oczywiście nie wiadomo czy opona tyle przetrwa. W końcu te kolejne godziny wiążą się z kolejnymi przejechanymi kilometrami. Teraz może się zdarzyć wszystko. Więc nie pozostaje nic innego jak śledzić kolejne wpisy, aby wiedzieć co będzie się działo dalej!

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa03sierpnia2022zdj1.jpgtrasa03sierpnia2022zdj2.jpgtrasa03sierpnia2022zdj3.jpgtrasa03sierpnia2022zdj4.jpgtrasa03sierpnia2022zdj5.jpgtrasa03sierpnia2022zdj6.jpgtrasa03sierpnia2022zdj7.jpgtrasa03sierpnia2022zdj8.jpgtrasa03sierpnia2022zdj9.jpg


Mapa przebiegu trasy :)