22.01.2022
Jazda nr: 965

Tagi: makowice_sludwia, makowice, rury, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza choć nie długa i miejscami chłodna trasa była fajnym wyjazdem i odskocznią od niekoniecznie przyjemnej codzienności w jakiej się znajduję. Do rowerku wróciłem wczoraj i chociaż tyle albo aż tyle. Wykorzystując dzisiejszą ładną pogodę wybrałem się na lotnisko w Makowicach. Chociaż tak naprawdę mógłbym jechać gdziekolwiek bym zechciał to przyjechałem tu ze względu na ten kontrowersyjny temat tych cholernych rur. Gdybym wczoraj nie jeździł na Makowice to może bym nie wiedział o tym. I może by było inaczej. A tak... No niestety: Powrót z rurami. Jak już wiedziałem, jak już wiem. To musiałem pojechać i sprawdzić ile tego syfu nawieźli. I nawieźli dosłownie parę sztuk. Sądzę, że oni będą teraz na lotnisko zwozić rury z placu budowy, gdzie po prostu tego nie użyli. I sobie tutaj będą robić składowisko tego śmietnika. Temat się więc z czasem będzie przeciągał. A mam obawy, że pociągną to tak długo jak będzie można. Więc pewnie w okolicę Czerwca/Lipca. Wtedy jeśli nic się nie zmieni na lotnisko wkroczy kolejne zło - jebany owsiak i jego festiwal kurw i błaznów: Makowice: "Festiwal kurw i błaznów 2". Na kilka tygodni przed tym cyrkiem wszystko będzie po blokowane. Czyli historia z roku 2021 r. będzie się powtarzać. Tylko tym razem na większą skalę. Bo jeśli plotki się potwierdzą to tym razem festiwal kurw i błaznów owsiaka odbywałby się bez limitu miejsc, co było wymuszone tym pseudo covidem. Od 2 lat nie wierzyłem w tą plandemię. Czemu mam uwierzyć w nią teraz? Mam ogląd na to co się działo wcześniej, co się teraz dzieje i jakie ludzie mają do tego podejście. Więc podejrzewam, że festiwal jeśli się odbędzie bo to nie jest jeszcze pewne - to odbędzie się bez żadnych limitów. A więc nie będzie tu według różnych szacunków z 20 tyś ludzi. A może i 100 tyś a może i znacznie więcej? No myślę jednak, że te 100 tyś to realna dolna granica. A to będzie powodować jeszcze więcej problemów i komplikacji niż miało to miejsce w 2021 r. Jest oczywiście też dobra sprawa wynikająca z tego całego cyrku - te cholerne rury z lotniska pewnie znikną do końca...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 971

  • Trasa nr [łączna]: 1051
  • Trasa nr [na blogu]: 965
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 9

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1041 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 955 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 4775.77 km
  • Stan Licznika Końcowy: 4796.28 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 4796.65 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 17385 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 17405 km

  • Maksymalna prędkość: 38.6 km/h

  • Przejechałem: 20.51 km
  • Przejechałem [msc]: 234.51 km
  • Przebieg roweru [rok]: 234.51 km
  • Przebieg roweru [suma]: 41488.82 km

  • Przejechalem w 2022: 234.51 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 0.5863 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 103.722 [%] km

  • Czas jazdy: 01:21:55 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2607:56:52 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2384:30:44 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 13:36:33 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 13:36:33 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:30:44 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:30:44 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:21 h

  • Średnia: 15.19 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego to przede wszystkim piękna słoneczna pogoda już od samego rana. Niestety nie zachowała się do końca dnia. Kilka godzin słonecznie fajnie. A potem zaczęło się chmurzyć. Nie dość, że wiało mocno przez cały dzień to na nowo się zachmurzyło. No ale zdążyłem się przejechać już bliżej południa, gdy trochę się nagrzało. Bo z rana to było chłodno. Noc na minusie to chłodno. Cóż, w innych okolicznościach to może przejechałbym się dalej i więcej. Ale w tych okolicznościach - dopiero co jestem po tym poważnym zabiegu chirurgicznym to nie chciałem przesadzać z jeżdżeniem nie wiadomo jak intensywnie. Na lotnisku gdy już sfotografowałem rury i pobawiłem się chwilę moim aparatem: Sony DSC HX350 - już miałem odjeżdżać dalej, ale nie spodziewanie na lotnisku zjawił się kolega z Płotów BB ;) To zostałem chwilę. Żeby nie było nadal mam do niego żal za te akcje z 2021 r., gdy wystawił mnie kilka razy. To trochę nie poważne z jego strony. No ale teraz to ja jego wystawię ;) Powiedziałem mu, że jutro zajadę do niego i pewnie tak nie zrobię. Kolega z Reska MM też sobie tak pogrywał. A co tam, lepszy nie będę bo niby z jakiej racji mam być? Także chwila obsuwy nim wróciłem z lotniska. I pomimo tego, że średnio mi się chciało tak jechać to wróciłem przez Słudwia do domu. Zawsze to parę kilometrów więcej. Chociaż nie spodziewam się, że w tym kończącym się miesiącu osiągnę nie wiadomo ile... Pogoda staje pod znakiem zapytania. Zresztą też...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa22stycznia2022zdj1.jpgtrasa22stycznia2022zdj2.jpgtrasa22stycznia2022zdj3.jpgtrasa22stycznia2022zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)