07.10.2021
Jazda nr: 924

Tagi: tr50stka, drzewa, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego kontynuuje już od ponad miesiąca czasu projekt co tygodniowej trasy 50-tki. Realizuję także częstsze jeżdżenie trasą 20-stką. Rok powoli zbliża się do końca. Wkrótce czas będzie weryfikować będzie swoje założenia i plany z tym co się naprawdę udało osiągnąć. Choć już teraz, choć już na tę chwilę mogę śmiało powiedzieć, że mimo początkowych niesmaków związanych z niespodziewanym atakiem zimy dosłownie od 01.01, nie było tak źle i pogoda póki co również nie była taka zła co oczywiście przekłada się na obecne sukcesy. Kontynuując tą przemowę - zdalna szkoła - również miała tu swój nieopisany udział. Więcej czasu = więcej tras = więcej kilometrów. Wraz z początkiem września już tak idealnie nie jest, jednak nadal jestem ambitny. Staram się i walczę o kilometry - dzięki czemu realne wydaje się przejechanie do końca roku zamierzonych 10 000 km. Ten projekt regularnych tras 50-km ma mi tylko w tym pomóc! Aktualnie - po dzisiejszej trasie - pozostało mi do przejechania: 1727 km czyli ~34 trasy po 50 km. To wydaje się możliwe ale nie mogę do ostatniego dnia roku spocząć na laurach i liczyć na to, że jakoś to będzie! Nie! Muszę nadal walczyć o każdy kilometr i każdą trasę jak robiłem to dzisiaj...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 929

  • Trasa nr [łączna]: 1010
  • Trasa nr [na blogu]: 924
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 184

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1000 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 914 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 3541.29 km
  • Stan Licznika Końcowy: 3592.01 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 3592.38 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 16164 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 16125 km

  • Maksymalna prędkość: 34.1 km/h

  • Przejechałem: 50.72 km
  • Przejechałem [msc]: 348.72 km
  • Przebieg roweru [rok]: 8273.19 km
  • Przebieg roweru [suma]: 40284.55 km

  • Przejechalem w 2021: 8273.19 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 20.683 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 100.7114 [%] km

  • Czas jazdy: 02:35:42 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2536:10:16 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2312:44:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 512:10:28 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 20:14:21 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 05:03:35 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:47:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:22 h

  • Średnia: 19.63 km/h
Na dzisiejszej próbie, trasy 50-tki towarzyszyła mi piękna pogoda. Zazwyczaj cały czas słonecznie choć trochę chmurek się pojawiało. Niegroźny wiatr. Nie działo się nic takiego złego poza problemem z drzewami. Nieustanne niszczenie lasów trwa. Dzisiaj sporo wyzywałem te kurwy, tych morderców w miejscu o którym rozpisywałem się już we wpisie: Trasa "50-tka": "Witaj Jesień". Niszczenie lasu wzdłuż drogi DW106 postępuje. Choć problem nie był tylko tu. Był także wzdłuż drogi DW108 pod Truskolasem z lewej strony. Słabo to widać bo oddziela to linia drzew, a za nią biegną już od lat nie użytkowane tory. Niegdyś wszystko było potrzebne i miało jakiś sens istnienia. A obecnie?! Nawet już w tych miejscach te lasy są wyżynane i to w całości do zera... To jest nieopisane skurwysyństwo, które będzie miało katastrofalne konsekwencje dla całego gatunku ludzkiego. Tylko ci durnie (ludzie) tego nie zrozumieją. Albo co gorsza zaczną się opanowywać gdy będzie już stanowczo na te kroki za późno. Dużo dzisiaj o tym myślałem co się dzieje, choć widziałem to jako ostatnie "wydarzenie", gdyż dziś robiłem mój mniej ulubiony wariant trasy przez Glicko -> Sikorki -> Grabin. Mój ulubiony wariant o czym wielokrotnie wspominałem idzie w drugą stronę: Grabin -> Sikorki -> Glicko. Tak w ogóle miałem stanąć w Sikorkach, planuję już od trasy z 01.09: Trasa "50-tka": nowy początek zrobić tam wyjątkowe zdjęcia tego opuszczonego domu. Dzisiaj jednak nie miało to sensu, wciąż wiele liści na drzewach, które obrasta ten dom - dość dobrze go osłania. No i robiłbym zdjęcia pod słońce byłyby one byle jakie. W ogóle to dzisiaj ta 50-tka poszła mi bardzo dobrze! Wyjeżdżałem po godzinie 15 a wróciłem jeszcze przed godziną 18. Jeszcze za dnia. A byłem pewny, że wrócę już po nocy, będę jechał po zachodzie słońca, które dzisiaj w mojej rodzinnej miejscowości było o godzinie: 18:21. Ale nie! Udało się. Tym razem. To jednak nie pozostawia żadnych wątpliwości, że nocami z tras 50-tek będę wracał już wkrótce jeśli nie za tydzień to na pewno już za dwa. W końcu każdy tydzień zabiera z dnia te 15-20 min. A to dość dużo na jazdę. A ja niestety nie dam rady po pracy wyjeżdżać szybciej aby robić trasy za dnia. Aby robić tak długie trasy! I to nawet zakładając, że przejdzie poprawka o tym, że już w tym roku nie będzie zmiany czasu... Czyli nagle po 31.10 nie zostanie z dnia na dzień odebrana 1h jasności po południu, na rzecz nikomu niepotrzebnego wcześniejszego wschodu słońca... Te zmiany, usystematyzowanie w tej sprawie powinny być już rozwiązane dawno. A nie dopiero teraz. I to jeszcze nie jest pewne, czy poprawka na pewno przejdzie i zacznie obowiązywać już w tym roku...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa07pazdziernika2021zdj1.jpgtrasa07pazdziernika2021zdj2.jpgtrasa07pazdziernika2021zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)