Trasa z dnia dzisiejszego jest już mimo wciąż takiej średniej pogody udanymi planami, które miałem realizować wczoraj: Wietrzna przegrana:
"chciwości wygrana". Wczoraj jednak przegrałem z wiatrem.. Dzisiaj wiało również, trochę mniej ale też mocno.. I miałem z tym spory problem, który ciągnął się przez pewną część trasy. Ta pogoda niepotrzebnie ochładza temp. odczuwalną i zniechęca do działania, do jeżdżenia.. nie taka powinna być wiosna. Nie takiej pogody oczekuję! A znowu się zawodzę. Prawdopodobnie w tym roku już nie będzie dobrej pogody - taki był zresztą 2017 r., nieciekawy.. Bez sensu wstawiać wszystkie wpisy z niego, mogę się oprzeć jedynie na podsumowaniu roku: Podsumowanie 2017 r.. Nie był to zbyt udany rowerowo rok, choć był tym pierwszym, który dawał mi przejechane 5000 km /rok. W 2021 r. oczywiście będę miał trochę więcej ale nie jest to zasługa pogody a regularnego jeżdżenia mimo wszystko. Tak jak dziś, mimo wszystko nadal jechałem.. Walczyłem o każdy kilometr trasy. Zrobiłem dzisiaj nawet taką dwuczęściową trasę - zarówno i trasę 50-tkę, i odwiedziłem Makowice-Lotnisko, gdzie widziałem dalej tą stertę rur. Trochę ich tam dowieźli.. Zdobyłem dzisiaj kilka niepokojących informacji, które bardzo źle rzutują na przyszłość.. Ale o tym opowiem później.. Na samym lotnisku trwały dzisiaj i jutro też będą trwać (25.04) jakieś zawody samochodowe, wyścigi itd. Tylko z tego co wiem jedna taka impreza była tydzień temu. Dzisiaj się niczego takiego nie spodziewałem. A to nie dość, że są wszędzie te pierdolone rury zastawione po dwóch stronach lotniska, to jeszcze sobie kurwa zawody robią.. I wszystko tak kurwa na raz.. No tak nie powinno być.. Albo jedno albo drugie. A z przetrzymywaniem i zwożeniem tych rur to jestem przeciwny. To jest nienormalne. Zresztą jest więcej problemów, które dzisiaj się ujawniają.. Więc mimo wszystko to nie taka szczęśliwa trasa..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 819
Trasa nr [łączna]: 900
Trasa nr [na blogu]: 814
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 15
W tym roku: 74
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 891 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 805 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10465 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10529 km
Maksymalna prędkość: 34 km/h
Przejechałem: 63.94 km
Przejechałem [msc]: 729.82 km
Przebieg roweru [rok]: 2533.38 km
Przebieg roweru [suma]: 34544.74 km
Przejechalem w 2021: 2533.38 km
Podroż dookoła świata (2021) 6.3335 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 86.3618 [%] km
Czas jazdy: 03:36:03 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2185:32:23 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1962:06:15 h
Czas Jazdy Suma (2021): 161:32:35 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 44:55:52 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:59:43 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:10:59 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:45 h
Średnia: 17.76 km/h
W dzisiejszym dniu, na dzisiejszej trasie dalej dominuje przykry incydent, który dość mocno wpisuje się w pewną retorykę opisującą pogrążony w pandemii COVID-19 świat. Temat ten poruszałem już 30 razy w tym roku. Dla porównania w całym 2020 r. było to aż: 65 razy. Tylko mówimy o tym, że na razie w 2021 r. mam przejechane tylko 74 włącznie z dzisiejszą a w całym 2020 r. miałem tych tras 220. Tylko nie da się i tak tego przenieść 1 do 1. No bo miałem trochę czas w ZS, jakieś trasy do pracy tylko czy inne bzdury, i tam siłą rzeczy nie byłem narażony tak mocno na problem z niekontrolowaną wycinką drzew. Dość powiedzieć, że niekontrolowaną. Bo przecież ona jest nielegalna i nienormalna. Tutaj dowody, był już ten temat poruszany i kurwy z LASY PAŃSTWOWE się mocno oburzały na tą wieść: Mapa planowego wyżynania lasów - oświadczenie zorganizowanej grupy przestępczej LASY PAŃSTWOWE. Oczywiście LASY PAŃSTWOWE kłamią. To są jebane kurwy i kłamią. Tu macie drodzy czytelnicy całą mapę: Mapa wyżynania lasów - 2021 r. Sprawdźcie czy w Waszych stronach też jest tak źle. Z wycinką miałem nadal do czynienia na szlakach trasy 50-tki w kilku miejscach, przy wsi Glicko oraz za wsią Grabin. Tutejsze osady leśne mocno rżnięte nawet dzisiaj.. Jechałem tam a oni ochoczo siedzieli w lasach i rżnęli. Skurwysyny zajebane. Tak ich powyzywałem tam... A oni kurwa sobie nic z tego nie robią, śmiecie pierdolone... Wiele lasów, otaczających szlaki trasy 50-tki są mocno zniszczone. Ciężko mi teraz porównywać co się działo jeszcze w 2020 r. co zrobili w 2021 r. co zrobili w przeciągu mojego ostatniego odwiedzenia tej trasy.. Nie jestem wstanie tego kontrolować. Temat już mnie tak męczy i oburza, że naprawdę mam tego kurwa dość.. Pozabijać śmieci i to będzie najrozsądniejsze wyjście. Wtedy się w końcu odpierdolą od tych lasów.. A trasa trwała.. A wraz z nią ta rzeźnia, męczenie się z wiatrem.. Pojechałem dzisiaj trudniejszą dla mnie wersją trasy 50-tki właśnie przez Glicko na Grabin. Zwykle jadę na Grabin i wracam przez Glicko. Dzisiaj jednak jechałem trudniejszym wariantem. Harmonię wiejskich terenów, zakłócał dźwięk wyżynanych drzew... Mordowanych... Bezładnie spadających na ziemię.. Chcieli żyć, a ich życie tak nagle przerwane zostało.. Trasa niesie za sobą więcej problemów - pozabijane przez samochody zwierzęta - pod Truskolasem na polu jebnięty jeleń, i w rowie w Sownie. O tym już też pisałem. Tych pierdolonych samochodów jest stanowczo za dużo i z tym też trzeba skończyć. A to nie jedyne problemy wynikające z dzisiejszych szlaków. Kolejne to moje kolejne oględziny Aurelii. Jakoś mnie tak dzisiaj tknęło. I sprawdziłem moją tylną oponę Schwable Mundial - robi się powoli łysa.. No cóż ma prawo, w końcu przejechała: 15 752 km.. Ale jednak szkoda mi jej, i tej kumulacji kosztów w tym roku. Już w zeszłym roku miałem sporo wymian i wydatków na rower a teraz ponownie.. Szykuje mi się wymiana i przedniej i tylnej opony. A to nie wszystko. Ostatnie rewelacje były już na Makowicach, na które się wybrałem z matką. Dojechała w trakcie mojej wycieczki, ja ją dogoniłem. Z nią pojechałem na ognisko na lotnisku i potem wróciłem - co ciekawe w obydwie strony jechałem przez działki w Płotach. No ale do rzeczy rewelacje. Chodzą pogłoski ale to jest raczej jakaś ściema, że na Makowicach się ma odbyć ten jebany WoodStock. Jakaś szycha w towarzystwie Syndyka przyjeżdżała na lotnisko, oglądali domki oficerskie i dawną wieżę lotów - niestety zamkniętą, pod alarmem, stąd nigdy jej nie zwiedziłem. A zdaje się, że jest w najlepszym stanie z tychże obiektów na lotnisku. Jest duże ryzyko, że domki oficerskie i inne pozostałe pamiątki po wojsku na lotnisku byłyby zburzone, rozebrane. Ze względu na tą pierdoloną imprezę.. I wtedy nie będzie już projektu Grudnia 2024 r. i sprawdzania co z tymi domkami: Makowice-Lotnisko z 23.12.2019 r.. Co ciekawe dzisiaj o tym projekcie myślałem, o domkach też. A chwilę po moich rozważaniach dotarły do mnie takie wieści... Dość niepokojące. To teraz kurwa wszystko na tym lotnisku już ma być?! Jebane składowisko rur, gdzie jedne rury nadal tam są (podobno firma splajtowała) i dlatego to zostało. To nie wiadomo czy ktoś je zabierze, dużo ich nie ma ale jednak. To był słynny projekt i oczekiwane z 2020 r., oczekiwanie na UWOLNIONE LOTNISKO. To teraz ma się odbywać tu WoodStock kosztem tych domków i innych obiektów?! O nie kurwa. Niedoczekanie! Wypierdalać kurwa wszyscy... Niepotrzebne tu są żadne ćpuny i inne kurwy... Makowice-Lotnisko: Potęga rur.. Nie pozwolę na to. Data Grudnia 2024 r. jest dla mnie ważna. Nawet jeśli miałbym pojechać tam sam, bo z MM raczej nie.. Nie sądzę, że będziemy razem jeździć.. A mimo wszystko pamiętam o tej dacie o tym dniu. A czy on będzie pamiętać? No ja mu na pewno nie przypomnę. A czas pokaże co przyniesie nieobliczalny los.. Lecz od razu mówię, że nie podoba mi się to co się w świecie dzieje. Nie podoba mi się także to, że przez durne rajdy na lotnisku muszę zmieniać moje weekendowe plany. Już i tak pogoda mi dość namąciła, bo chciałem pojechać specjalnie na lotnisko, zobaczyć co z rurami.. A tak nie będę mógł w dniu jutrzejszym tj. 25.04 bo jakieś zawody mają -.- Pff.. Jak oni tam kurwa jeżdżą jak tu rury stoją, tam rury stoją... No jak!?.. Najgorsze jednak nadal to, że rury tam nadal są. A przecież projekt Baltic Pipe miał ruszać w 2021 r.. Do tego kontrowersyjnego tematu rur, i tego co się ma rzekomo na lotnisku dziać jeszcze powrócę - w najbliższych dniach..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)