31.08.2021
Jazda nr: 899

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa ponownie poprowadziła mnie nie dawno robionymi Szlakami Odkrywcy. Kończą się wakacje i to dosłownie. Bo już jutro po wakacjach. Nowe rozdanie, nowy miesiąc. Mnie trochę dobiła pogodna z ostatnich dni. Taka właśnie dobijająca, depresyjna. Trochę ulewnych deszczy, których konsekwencje pewnie będą się przez kilka dni ciągnęły. Wszystko pozalewane, pola, drogi. A mnie się niezbyt jakoś chciało dzisiaj gdzieś wybierać. To wybrałem się ostatecznie na tą trasę - na szlaki odkrywcy. Zrobiłem je jednak bardziej terenowo niż za pierwszym razem: Szlakami odkrywcy. Skręciłem bowiem już przy pierwszych osadach Sowna, na polne drogi, które poprowadziły mnie do Sowna. Do właściwych szlaków odkrywcy :) Zrujnowane to strony, dość mocno zniszczone chciwością i durnotą ludzi. A obecnie jeszcze zalane. Prawdziwa przeprawa przez błoto i wszystko inne.. Trudów dodawała jeszcze pogoda. Wiatr i nadal niezbyt wysoka temp. Poprawa ma nastąpić dopiero od pierwszych dni września. I to prawdziwa poprawa! Zamiast jesieni szykuje się nam wiosna! To oznacza oczywiście szansę na nadrobienie strat z końca wakacji i nabicia trochę dodatkowych kilometrów. A póki co i tak nie jest źle.. Zakończam miesiąc Sierpień z wynikiem 1000 km. Trochę powyżej, ale to naprawdę trochę. Wobec czego nie jest źle! :)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 904

  • Trasa nr [łączna]: 985
  • Trasa nr [na blogu]: 899
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 20
  • W tym roku: 159

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 975 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 889 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 2150.77 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2177.35 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 2177.72 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14773 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 14800 km

  • Maksymalna prędkość: 30.6 km/h

  • Przejechałem: 26.58 km
  • Przejechałem [msc]: 1015.3 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6858.53 km
  • Przebieg roweru [suma]: 38869.89 km

  • Przejechalem w 2021: 6858.53 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 17.1463 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 97.1747 [%] km

  • Czas jazdy: 02:07:49 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2454:18:09 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2230:52:01 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 430:18:21 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 62:43:46 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:08:11 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:42:23 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:04 h

  • Średnia: 12.56 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego była trochę męcząca. Ten teren taki męczący, albo ja taki zmęczony idę i jadę. Walczę ze sobą o każdy kilometr trasy. Te pozalewane pełne błota drogi niezbyt pomagają. Wydłuża się wobec tego czas w jakim pokonujemy tą trasę. Zmęczenie swoją drogą, niechęć swoją. Pojawiają się też wątpliwości związku z rzekomym powrotem do normalności. Trudno tą sytuację w szkole uznać za normalność. Znowu będzie ganianie i walka o te kagańce. Rok temu było jeszcze nie prościej. Nie było ustaw i zarządzeń odnośnie konkretnej metody "zakrywania się" przed światem. Niejako chusta, była pewną oznaką tej wolności niż te przereklamowane maski, które jak wiadomo nie działają. Jak wiadomo ten cały cyrk, szkolenie i gnębienie nie tylko dzieci w szkole bo chodzą bez kagańca jest niewspółmierne do rzekomych korzyści. Wszak tych nie ma żadnych. No ale przetłumaczcie to co niektórym. Widzę, że znowu będzie łapanka o to. A to już skutecznie zniechęca do rozpoczynającego się nowego roku szkolnego. Ten w końcu jest też zagrożony. Decydenci już od wakacji straszyli przymusem szczepień w niektórych grupach nie tylko zawodowych ale także wiekowych. Rzekomo dla dobra tych osób, bo one mogą się zarazić i umrzyć. Tylko jakoś tego nadal nie robią. Wakacje się kończą a w Polsce mimo słabego stopnia "wyszczepienia" nie widać jakoś tragedii. Więc może nie będzie tak źle. Jednak pewne wątpliwości się pojawiają. A to przekłada się na moje osiągnięcia w jeżdżeniu :) Dzisiaj trasa się udała, choć była krótka to jednak trochę męcząca. Te odcinki "terenowe" dały się we znaki. Powrót niechętnie drogą, i to pod wiatr cały czas. Rozważałem i to na serio aby wracać z Potulinca lasem, wzdłuż torów. W rejon dawnych firm Inter Grądy, a dalej kilku składowisk złomu. Taka niechlubna "czarna" strefa miasta. Jednak postawiłem na znane już rozwiązanie przez dawną drogę DK6. Nie jest to wszak daleko. Można było przez ten nie wielki fragment drogi powalczyć ze swoimi słabościami.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa31sierpnia2021zdj1.jpgtrasa31sierpnia2021zdj2.jpgtrasa31sierpnia2021zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)