Dzisiejsza trasa to naprawdę krótki wyjazd. przeliczyłem się z możliwościami (chciałem robić coś około 30 km), ale dziś pogoda na rower nie jest odpowiednia. Bardzo się przeliczyłem, ani sił na to nie miałem, a może nawet za bardzo ochoty a na rower wyniosły mnie ambicje aniżeli potrzeba czy chęci a te podpowiadały abym sobie dziś darował. Więcej czasu niż to warte było straciłem na to aby się przygotować, ubrać i pojechać. Ruszyłem z osiedla w stronę lasu - który mam za oknem ;) Pojechałem tym lasem na pola już na teren Karczewia i wróciłem polną drogę do wsi Karczewie. Trochę jechałem, trochę prowadziłem rower - ziemia zamarznięta w lesie, sporo liści i jechało się tak bardzo nie pewnie. Na wyjeździe z lasu na polną drogę nie było lepiej. Po samej polnej drodze też była masakra, zjeżdżona droga przez rolnicze maszyny nie ułatwia sprawy i nie daje możliwości rozpędzenia się aby jakoś przez małe miejsca z lodem przejechać. Już po samej wsi szło jechać, nie było śniegu ani lodu na jezdni, nie wiał też wiatr z którym na nowo spotkałem się na drodze 109 od strony Gryfic - słabo, ale na szczęście to był dosłownie kawałek do przejechania. I wróciłem już, po tej bardzo krótkiej trasie. Mimo, że zrobiłem tylko 3,5 km to było to dla mnie dość męczące - wszystko przez ten silny wiatr i nieciekawą pogodę. Związku z tym nie wiem jak to będzie z moim wyjazdem jutro (12.02) prawdopodobnie nie będę się wybierał jutro na rower. No nie mniej zobaczę jeszcze :) Gdyby miało być inaczej z pewnością pojawi się tu odpowiedni wpis.