31.12.2018
Jazda nr: 341

Tagi: tr_przygod, drzewa, wiejskie_przygody, zach_slonca |

Trasa z dnia dzisiejszego jest moją ostatnią trasą w niezwykle udanym (przynajmniej z rowerowego punktu widzenia) roku 2018 r. Może nie tylko z rowerowego. Trochę w tym roku udało mi się osiągnąć, udało mi się ukończyć niezwykle trudny i ciężki 1 rok MGR na cholernym zucie. Więc chociaż tyle do przodu. Miałem do czynienia z wieloma rowerowymi wyzwaniami, którym podołałem i zamykam rok ze zrobionymi nie całymi 6300 km. Bardzo ładnie! Dzisiejsza trasa, mogła być a mogła nie być. To nie jest taka sama sytuacja jaka zastała mnie dnia 31.12.2017 r.: Ostatnie wyzwanie - dzień 2, gdzie musiałem zrobić te kilometry aby osiągnąć wynik 5k km/ rok. Dzisiaj nic nie musiałem. A po prostu chciałem. I znowu, dzisiejsza trasa jest znana, występująca pod wieloma nazwami. A tak piszę: "i znowu" bo znowu powtórzą się dwie zależności, które powtórzyły się w ostatnich dniach, podczas tej przerwy świątecznej. Zresztą nie tylko to się powtarza :) W dalszym ciągu jestem mocno zapracowany. I przez tą prace zawaliłem rower i treningi w ostatnich dniach roku. Dzisiaj jednak nie mogłem sobie pozwolić na żadne zawalenie. Wróćmy jednak do tego "i znowu". Na trasie: "Przewietrzyć się", wspominałem o odwróceniu przebiegu trasy. Taki sam myk zastosowałem dzisiaj. Oraz wspominałem o wielu nazwach trasy. Dzisiejsza trasa też ma wiele nazw. Chodź jest formą, która często się powtarza i przebiega przez moje ulubione miejsca - przede wszystkim Golczewo i wsie, i okolice za Golczewem w stronę Stuchowa. To takie piękne, urokliwe miejsca <3 I dzisiejsza trasa, podobnie jak trasa równo przed rokiem, też mnie zawiodła w te miejsca! Dzisiaj było jednak ładniej niż rok temu. A czy cieplej? To raczej kwestia sporna. Dzisiaj przynajmniej wg. prognoz było ok +3℃. Nie za ciepło. A jednak dałem radę. Chodź na początku trasy miałem takie myśli, aaa zjadę sobie szybciej i dobra. Lecz w ostatecznym rozrachunku tak nie zrobiłem. Nie jest ważny jednak ten sukces. Ważny jest inny pomijalny fakt czy czynnik. Nie mogę przecież założyć i być tego pewny, że w rok w rok 31.12 będę dawał radę przejechać 54 km trasę. Nie mogę przecież czynić takich założeń. Dni bywają różne. Jednego dnia będę się dobrze czuł a innego nie. Tak się złożyło, że w tym roku Sylwestrową trasę dałem radę zrobić. Nie niej tak się złożyło, że w latach 2015 i 2016 takowej nie dałem rady zrobić. Więc to różnie bywa. Dzisiaj się udało. I na początku trasy miałem właśnie takie myśli aby sobie skrócić dystans, pojechać tylko do Gryfic, i zaraz zawrócić wioskami (Jabłonowo w stronę Trzygłowa). Tak się na całe szczęście nie stało. Straciłbym fajną trasę i przygodę :)
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 343

  • Trasa nr [łączna]: 427
  • Trasa nr [na blogu]: 341
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 17
  • W tym roku: 156

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 422 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 336 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 9776.24 km
  • Stan Licznika Końcowy: 9830.31 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 9739.28 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9535 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 9589 km

  • Maksymalna prędkość: 29.9 km/h

  • Przejechałem: 54.07 km
  • Przejechałem [msc]: 408.55 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6277.18 km
  • Przebieg roweru [suma]: 17147.99 km

  • Przejechalem w 2018: 6277.18 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 15.693 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 42.87 [%] km

  • Czas jazdy: 03:02:22 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1079:43:14 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 856:17:06 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 389:12:45 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:46:15 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:30:57 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:28:45 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:21 h

  • Średnia: 17.83 km/h
Dzisiejsza trasa jak już nadmieniłem miała odwrotny przebieg do swojego naturalnego. O taki ze mnie odwrotowiec się zrobił :D I teraz będę odwrotnie jeździł XD Czasem potrzeba jakiś zmian. Chodź życie tych zmian sporo wprowadza. Przez ostatni rok bardzo zmienia się świat jaki znam. Nasilają się negatywnie zjawiska, które szczególnie piętnuję od 2017 r - masowe wycinanie drzew, lasów. Te zjawiska wciąż postępują, i kolejne krwawe żniwa zbierają o czym się dzisiaj dość szybko przekonałem. Na początku trasy spotykam się jednak z inną patologią. Patologią drogi DW109. Kilkukrotnie wspominałem co za patologie się tu dzieją. Dzisiaj lepiej nie było. Chodź ruch aut mały, to prawie każdy z samochodów jaki wyprzedzał mnie na DW109 to jakiś flustrat i wariat. A potem się dziwić, że statystyki wyglądają tak: Zabici na drogach (28-30.12) - policja.pl. W dniu 28.12: 10, 29.12: 6, 30.12: 13. W sumie 29 zgonów w 3 dni. I tym bandytom drogi remontować?! I to kosztem drzew?! Na cholerny remont, zwany przebudową DW109, idzie spora kwota pieniężna. I spory problem dla środowiska. Bo ofiarami przestępczości ludzkiej chciwości, będzie zamordowanie drzew, które tutaj wiele lat rosły. I na pewno więcej niż ja mam (a już mam 25 lat). Od początku mojego przyjścia na ten świat, te drzewa wzdłuż tej drogi rosły. A teraz się je masowo wycina, i niszczy. Wiecie jaką patologię dzisiaj zauważyłem? Szczególnie dużo dziur i pęknięć w jezdni, właśnie w okolicy wymordowanych drzew, które siłowo teraz się usuwa, wyrywa całe korzenie, z całą ziemią. Degraduje jeszcze bardziej środowisko. I to wszystko w imię czego? Zasranego postępu?! Taka patologia ciągnie się za Barkowo, w miejsce remontu drogi. Ja już ten problem opisywałem. Wybrać sobie z dupy punkt w środku drogi i zacząć kopać. Zostawić. I tak będzie. Pisałem o tym tutaj: Remont DW109 i Makowice Lotnisko. Ta patologia nadal trwa w najlepsze. Na całej długości drogi DW109 co jakiś czas pojawiają się coraz większe dziury i pęknięcia. Patologia z remontem ogranicza się do kawałka drogi. Na dalszej części drogi, szykuje się kolejne wycinanie drzew i zostawienie tego syfu. Czy ten problem jest tylko tu? A skądże! Gdy byłem już w Gryficach, uderzające w oczy jest to co się stało w parku miejskim. Wycięte kilkuset letnie drzewa, bardzo duże. Aż razi w oczy ich brak. To jedna czy kolejna zbrodnia. Kolejne przed nami. Wzdłuż drogi DW105 wycięto wszystkie drzewa w samych Gryficach, i w połowie wsi Borzyszewo. Pomordowane drzewa, leżą na boku drogi, jak bezimienne ofiary. Straszny i smutny widok, co się tutaj stało. Na rzeź szykowane są kolejne drzewa. W dalej części wsi Borzyszewo i we wsi Zaleszyce. W Popielach na razie nie widać aby się coś działo. Chodź kto wie co tym podłym i pozbawionym skrupułów ludziom odpierdoli. To jest wprost przestępstwo zorganizowane i terroryzm wymierzony w naturę. Masowe wycinanie drzew przy drogach, masowe wycinanie lasów. Argumentem ma być co?, że co chwila jakiś wariat na drodze wjechał w drzewo? No serio kurwa. Mam naprawdę w DUPIE TO KURWA MAM, że ktoś nie potrafi jeździć i go drzewo zabija. To nie jest powód aby wycinać drzewa. I wszystko dookoła niszczyć. A tak niestety jest. Teraz zostają mi tylko wspomnienia, jak wygląda droga gdy rosły jeszcze drzewa. Wkrótce tą rzeź opuściłem. Zjechałem z drogi DW105 w Popielach w stronę Mechowa. Jak ja tu dawno nie byłem! ;) Zdaje się, że od października. Piękne strony, droga z Popielec do Mechowa. O ile można to nazwać drogą. W większości się całkowicie zniszczyła. Po drodze, we wsi Kukań, natrafiłem na dość durne zachowanie młodych ludzi, którzy sporych rozmiarów petardy wrzucali do budki autobusowej. W tej samej budce swego czasu skrywałem się przed deszczem (Polskie drogi - dzień 1). Kolejna patologia. Kto daje dzieciom petardy, i nie kontroluje co oni z nimi robią. To tylko pojedynczy przypadek. Wkrótce od Mechowa, powróciłem do rutyny. Dziurawe drogi. Jeżdżące ciężarówki po tej dziurawej drodze. Mimo świąt, 31.12, minąłem się z trzema tirami, które jeszcze bardziej rozpierdalają drogę z Golczewa do Stuchowa. Na tej drodze znalazłem się w Mechowie. Tylko w Mechowie, dumnie postawiona tabliczka, że remont drogi robią! Jeszcze pomnik postawić Włodarzowi. Może ze 100 metrów drogi naprawili i o wielki remont.. chwała bohaterom, urzędnikom zasranym. Bo już nikt nie pamięta, że ofiarą remontu padło kilka drzew przy cmentarzu w Mechowie. W dalszej części drogi do Golczewa nie było tak źle. Tylko w Wołowcu jakieś pojedyncze drzewa wycięte. Reszta przeżyła. Dojechałem spokojnie do Golczewa, przed którym, jeszcze przed Wołowcem zaczął mnie witać zachód słońca :)) Przed samym Golczewem dosłownie 100 może trochę więcej metrów od pierwszej ludzkiej osady na polu widziałem dwa młode wilki! Ale ładne! Szaro-białe futerko. Szukały pożywienia. Wiele osób w okolicach Golczewa, Stuchowa widywało wilki. I ja też. Nie robiłem dzisiaj zdjęć. nie zatrzymywałem się. Minąłem te niecodzienne zjawisko i pojechałem dalej. Pierwszy raz w życiu na wolności wilki widziałem :) Wkrótce minąłem Golczewo by za nim, na ostatniej prostej do domu zrobić sobie dłuższą przerwę. Czuć było nadchodzący zmrok i koniec dnia. Robiło się chłodno. I miejscami jechało mi się ciężko. Chodź gdy już wyjechałem na DW108, jak już pociągnąłem to dojechałem, minąłem mimo chodem i Unibórz, i Truskolas, i Mechowo. Gdzieś od okolic Mechowa zaczęło się na dobre ściemniać. W półmroku mijałem Sowno, a już w zmroku, wjechałem w rodzinne strony by wkrótce zjechać z dzisiejszej trasy. Co prawda wziąłem ze sobą oświetlenie (miałem walizkę w sakwie), ale już mi się nie chciało stawać aby je zakładać. Wolałem be zatrzymania się pokonać resztę drogi. Dziwię się tylko akumulatorkowi kamerki, że wymieniony za Mechowem, dał radę tyle przetrzymać, i nie padł do końca trasy! :) I odbyła się ta ostatnia trasa. Bardzo fajna, pełna przygód, i tych dobrych wieści i tych złych. Wraz z dzisiejszą trasą zakończył się także Rok 2018. I ten rok rowerowy i ten w życiu. Wszystko kiedyś dobiega końca. Ale aby tak szybko?! Tak niespodziewanie?! :( No cóż. Życzę SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! i do zobaczenia na szlakach tras w 2019 r!

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa31grudnia2018zdj1.jpg trasa31grudnia2018zdj2.jpg trasa31grudnia2018zdj3.jpg trasa31grudnia2018zdj4.jpg trasa31grudnia2018zdj5.jpg trasa31grudnia2018zdj6.jpg trasa31grudnia2018zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)