12.07.2021
Jazda nr: 865

Tagi: trPracy, makowice, rury, dw108, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa jest kontynuacją, dalszą konsekwencją tras z ostatnich dni: Makowice-Lotnisko: Nadal rury oraz Makowice-Lotnisko: "Festiwal kurw i błaznów".. Sporo było tam już napisane, powiedziane. Więc nie ma sensu się powtarzać. Nie mniej powiem czy napiszę tak - dzisiaj miałem formalnie trasę pracy. Chciałem wyjechać trochę przed godziną 7 aby mieć trochę czasu - zajechać na Makowice, zawrócić koło krzyża i jechać dłuższą trasą na Trzygłów do pracy. Wszystko po to aby złapać ciągniki z rurami po drodze. Niestety z rana te gnoje przestali jeździć jak jeszcze robili to parę dni temu. Próbuję na nich zapolować ale to wydaje się nie możliwe. Zmienili godziny w jakich pracują. W ogóle pewnie nie pracują. Robią sobie co chcą a mnie to na nerwy działa. Jak tak to cały dzień co chwila ich widziałem jak wozili tak różnie po 2-3 rury. A jak tak w ogóle nie jeżdżą. Dzisiaj dosłownie kilka razy przejechali - zwykle mieli po 2 rury. Choć widziałem jeden transport jak wiózł 3. Zauważyłem, że zwykle wiozą po 2 rury jak mają takie zagięte, a po 3 jak mają takie normalne proste. Po pracy postanowiłem zbadać bliżej temat. W końcu od tygodni widywałem ich jak jeździli na Trzygłów. A to raczej nie możliwe aby nadal tu wszystkiego nie porobili. W końcu tyle tych transportów już było.. Jak postanowiłem tak zrobiłem.. Nie miałbym w sumie o czym w tym wpisie pisać, więc pozwolę sobie kontynuację zrobić w drugiej części wpisu.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 870

  • Trasa nr [łączna]: 951
  • Trasa nr [na blogu]: 865
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 125

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 942 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 856 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 354.64 km
  • Stan Licznika Końcowy: 391.15 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12975 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13012 km

  • Maksymalna prędkość: 30.4 km/h

  • Przejechałem: 36.51 km
  • Przejechałem [msc]: 391.15 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5071.48 km
  • Przebieg roweru [suma]: 37082.84 km

  • Przejechalem w 2021: 5071.48 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 12.6787 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 92.7071 [%] km

  • Czas jazdy: 02:03:14 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2343:54:44 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2120:28:36 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 319:54:56 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 24:57:21 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:46:22 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:33:34 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:14 h

  • Średnia: 17.81 km/h
Z rana się zawiodłem. Nie było rur. Nie udało mi się też wyjechać za szybko i ruszyłem w konsekwencji ok. 7 rano. Mimo wszystko nie zrezygnowałem z planów. Pilnując godziny, spokojnie jechałem sobie z rana na Makowice. Tam zrobiłem zgodnie z planem zawrócenie koło krzyża i prosto do Trzygłowa. Czasowo byłem w dupie. Jak mijałem Płoty miałem tylko 22 minuty czasu na 12 km, jeśli chcę jechać tą dłuższą drogą, jaką wożą te zasrane rury. Pojechałem jednak tą krótszą. Z tego miejsca miałem do pokonania jeszcze ok. 10 km. Rzecz jasna w 22 minuty się nie wyrobiłem tylko w 32 minuty (prawie). Po drodze żadnych rur. Dopiero w pracy po godzinie 11 pierwszy kurs gnoje robili. Oni to robią specjalnie aby mnie wkurwiać. Po pracy pojechałem ja ich wkurwiać. Dość szybko tuż za Trzygłowem widziałem ich bazę. Sporo sprzętu, sporo wyłożonych rur, spawali to, czy co oni tam robią. Rury idą obok Trzygłowa na Kołomąć, gdzie odbijają w bok trochę w stronę Kukania. Będę musiał się przejechać po całych szlakach tych rur i ocenić jakie są obecnie prowadzone prace. Aktualnie widzę gdzie zwożą te rury. I niestety będą jeszcze przez kilka dni je zwozić przez Trzygłów. Otóż nakryłem ich na drodze polnej z Gardomino na Wanierow. Nie dawno odkryłem tu taką boczną dróżkę, i to właśnie blisko niej w stronę Mechowa - dopiero zwozili do układania rury. Stąd do samego punktu gazowego w Sownie jest wolna przestrzeń. Tutaj nie przywieźli tych rur i tu będą je pewnie dopiero zwozić. Więc to potrwa. A denerwuje mnie to, w kontekście tego, że niestety muszę iść na urlop. I idę na niego od poniedziałku.. (19.07). To już długo nie poobserwuję co tu się dzieje, co odpierdalają. A znowu nie chce mi się za nimi jeździć. Na lotnisko będzie problem wjechać. A zresztą wjeżdżać tam co kilka dni nie ma sensu, bo przecież postęp w wywożeniu jest mizerny. Najlepiej będzie jeśli zbadam jak wyglądają postępy w układaniu rur na wszystkich odcinkach, gdzie dam radę wjechać do samego Niechorza - to mi da odpowiedź ile tych rur hipotetycznie może na lotnisku pozostawać - a ja na lotnisko wrócę w sierpniu. Niestety ale muszę się liczyć, muszę się godzić z tą myślą, że do jebanego festiwalu kurw i błaznów owsiaka tychże rur nie wywiozą. To byłoby zbyt piękne. A nie ma sensu przecież zbyt często jeździć i się wkurwiać. Bo przecież pamiętam ile ich było. Ile stało w trójkąt układanych grup po 16 rur. Te ich zabawy mogą oznaczać, że wciągu dnia wywożą jedną taką grupkę 16 rur. A tych grupek jest na wiele, na wiele dni. Zbadałem nie mniej dzisiaj temat, wiem co i jak. Mogę spać spokojnie. I znowu mając pod wiatr wracałem tą moją ulubioną drogą DW108. Na jej końcu w Płotach, malowali w końcu na niej pasy. Banda skurwysynów. Wrócili tu po 31.05. Aby skończyć prace nad tą drogą. Potrzebowali aż 1,5 msc aby pomalować tu pasy. To jest naprawdę chore: Trasa trzech tytułów i Inne drogi Zagócza. Nie będę się denerwować. Nie skomentuję tego. Nie mniej dzisiaj oficjalnie mogę zdjąć z trwających "projektów", projekt DW108, który tak długi czas mi zalegał, bo się skurwysyny opierdalali z robotą..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12lipca2021zdj1.jpgtrasa12lipca2021zdj2.jpgtrasa12lipca2021zdj3.jpgtrasa12lipca2021zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)