07.07.2021
Jazda nr: 861

Tagi: makowice_sludwia, AS, makowice, rury, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa - kolejny dzień jeżdżenia w odczuwalnej zmianie pogody, która oczywiście sprawiła, że się wciągu dnia nie czułem za dobrze. A miałem nadzieję dziś pojechać, nawet kawałek, gdzieś koło domu - tylko po to aby wykorzystać świetną mapkę pogodową obrazującą główne zagrożenia jakie miały się dzisiaj przez nasz kraj przewijać - deszcze, burze, wiatr. No wszystko. Nie zważając na to, że nie czułem się przynajmniej z rana za dobrze (małe bóle głowy i ogólne złe samopoczucie) w godzinach po południowych pojechałem w dzisiejszą trasę. Niespodziewanie dołączyła do mnie matka dzisiaj. Bo miałem inne plany - jechać na moją Narnię. O lotnisku i problemie rur myślałem. Miałem i nadal niezłomnie mam w planie zbadać ten problem w nadchodzący weekend. Tak sobie ułożyłem postanowienia i plany, że w zeszły weekend (W KOŃCU) bo odkładam to od tygodni pojadę na budowaną, a obecnie zbudowaną pierwszą część obwodnicy Gryfic: Obwodnica Gryfic a w następny weekend pojadę choć nie chętnie na lotnisko. W końcu zbliża się termin festiwalu kurw i błaznów tej gnidy owsiaka. Nie spodziewałem się jednak, że ich działania będą takie szybkie i takie agresywne! Przypadek sprawił, że znalazłem się dziś na Makowicach. Nie planowałem tego. Pogoda miała być jaka miała być. A nic z tego nie było. Wciągu dnia, z rana trochę popadało no ale bez przesady. Wróciłem nie mniej wykończony do domu, źle się czułem. Zjadłem obiad, trochę się przespałem. I gdy już mi przechodziło te złe samopoczucie postanowiłem się trochę przejechać. Czego się nie robi dla fajnej mapki pogodowej z wpisu, zwiastującego załamanie pogody: Załamanie pogody 07.07. TwojaPogoda.pl. W zasadzie to nie jest ten art. Tego konkretnego nie widzę już na stronie - gnoje z TwojaPogoda manipulują wpisami. Dziś 10.07, gdy piszę ten zaległy wpis, wiadomość, news z 07.07 przerzuca się od razu na 10.07. A pierwotnego wpisu z mapami i kompletnie nie trafionymi prognozami nie ma. Cenzura.. To jednak nie zmienia faktu jak przebiegał miniony 07.07 - nie było tak źle z pogodą, choć było wyraźnie chłodniej. Wciągu dnia temp. nie wiele ponad 20℃ - no może 23-24℃ maks. Na wieczór, gdy już z trasy wracałem <20℃. Ostatnie wskazania wg. licznika Sigma BC 16.16 wynosiły 18.1℃. Jednak ciśnienie nie tyle co na burzę ;) Ale jednak podnosił mi ten śmieć owsiak i jego poczynania..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 866

  • Trasa nr [łączna]: 947
  • Trasa nr [na blogu]: 861
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 5
  • W tym roku: 121

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 938 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 852 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 165.39 km
  • Stan Licznika Końcowy: 202.13 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12786 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 12823 km

  • Maksymalna prędkość: 38.9 km/h

  • Przejechałem: 36.74 km
  • Przejechałem [msc]: 202.13 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4882.46 km
  • Przebieg roweru [suma]: 36893.82 km

  • Przejechalem w 2021: 4882.46 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 12.2062 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 92.2345 [%] km

  • Czas jazdy: 02:23:11 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2332:04:11 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2108:38:03 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 308:04:23 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 13:06:48 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:37:22 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:32:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:06 h

  • Średnia: 15.42 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego początkowo niewinnie w zmiennej aurze pogodowej - trochę słonecznie, trochę pochmurno, prowadziła mnie normalnie w drodze na Makowice. Miała to być normalna trasa, mały przejazd przez lotnisko i powrót przez Dobiesław - Czarne. Takie kółeczko, które niejednokrotnie robiłem i na ten przykład zaczynałem, witałem nim trwający 2021r.: Noworoczna trasa. Z dzisiejszych planów rzecz jasna nie zrezygnowałem, zmienił się tylko nieco przebieg trasy - zamiast przejazd wprost przez lotnisko to odbywał się obok lotniska, w alternatywny sposób. Wszystko przez tą kurwę owsiaka, który zaczyna się tu coraz bardziej panoszyć. Spodziewałem się, że w końcu lotnisko zamkną, mogą coś odpierdolić. Nie spodziewałem się jednak, że nastąpi to tak szybko! Wiąże się to również z problemem od dawna opisywanych rur. Teraz skupię się jednak na nowej grupie rur, które po raz pierwszy odkryłem na początku 2021 r: Makowice-Lotnisko: Szlaki Zbrodni. Z jakiegoś powodu jednak wydarzenia te przypisuję na koniec 2020 r.. Dziwne. Może skojarzenia płyną z iście zimowej aury, która długo się nie zdarzała, a na początku 2021 r. niespodziewanie uderzyła.. Była sporym problemem na początku roku. Teraz już się o tym nie pamięta - ileś tras już minęło, życie toczy się dalej. Jednak ten demon może powrócić, i znów zmrozić, śniegiem zasypać znany nam świat. A to wiąże się z wieloma konsekwencjami i problemami. W tym z dojazdami do pracy i nie tylko. No ale nie na to chcę dzisiaj narzekać - tylko na jebanego owsiaka. Nowe składowisko rur, które było tu ponad 6 msc. Obecnie się mocno uszczupla. Co najgorsze do końca nie wiem jak bardzo! Temat nieco zaniechałem, pozostawiłem sobie go na później. Raczej słusznie obstawiam, że festiwal kurw i błaznów owsiaka zmusił, i sprawił, że szybciej wywieziono zalegające tu rury - nowe składowisko. A także pozbywają się w końcu starego składowiska. Wszystko trwa prawdopodobnie od 02.07. Choć mocne poruszenie nastąpiło jeszcze w Maju/Czerwcu gdy nieustannie widziałem mną stop ciągniki wywożące te cholerne rury z Makowic na inne składowisko: Trasa "50-tka & Makowice-Lotnisko. Na blogu parę razy wątek poruszałem. Chodziło o zbliżający się wówczas festiwal owsiaka. Teraz ten festiwal mocno kontrowersyjny to już fakt. Nie wyniknie z tego nic dobrego. A pewne ograniczenia już są. I już mi życie utrudniają. Ciągle widzę te ciągniki, w pracy jak jeżdżą przez Trzygłów. W drodze do pracy (jak jadą w stronę Gryfic). Część z nich może faktycznie na Trzygłów skręcać. Inne może jadą dalej. Muszę wiedzieć ile tego zostało. Ostatnie zdjęcia z drona, nie wielkiego składowiska rur na lotnisku oglądałem w dniu, po trasie maratonu w Płotach: I SuperMaraton szosowy Płoty. Potem temat się urywa. I nie wiem... Jedyne zdawkowe informacje mam z nagrań z prawdopodobnie z zeszłego weekendu (02.07 - 04.07): owsiak kurwa, nagrania. Jak ta kurwa owsiak na którą patrzeć nie mogę się tam wozi. Przypadkiem natrafiają na te rury. Składowisko jest nie wielkie - spójrzcie sami na wycięte z filmu zdjęcie: Zdjęć rur - prawdopodobnie weekend (02.07 - 04.07). Nie mniej, postanowiłem i utwierdzam się w tym, że w zbliżający się weekend, wbiję się na lotnisko choćbym nie wiem co, i podejdę i zobaczę czy są rury. Porobię zdjęcia. Nie po to dzisiaj próbowałem tam wjechać, kręciłem się po tym obszarze lotniska, zostałem pożarty przez różne komary i inne cholerstwo aby na końcu nic z tego nie mieć! Nie będę żyć w niepewności przez najbliższe 3 tyg. Temat mnie zamęczy. Zbyt długo go śledzę. Do tej pory miałem jednak możliwość kontrolowania tego co się dzieje. Od dzisiaj tej możliwości nie mam. Ale nie dam się jej pozbawić! Pojadę i sprawdzę. To dla mnie ważne. Póki co ochrona lotniska choć wzmocniona to miała parę słabych stron, kilka niestrzeżonych wejść znalazłem. Porobiłem zdjęcia z pierwszego składowiska rur, z którego je wywożą. Sprawdziłem czy nie zniszczono domków na lotnisku. Zniszczono jednak jeden obiekt, przy końcu pasa startowego. Został rozwalony, rozebrany. Nie wiadomo jak pozostałe - bo nie miałem możliwości tego sprawdzić. Co mogłem to sprawdziłem. Co będzie dalej - na tę chwilę trudno powiedzieć: Owsiak wkracza na lotnisko 02.07.2021 r.. Muszę jednak wrócić. Bo to zbyt ważna sprawa aby ją pominąć jak wiele aspektów z dzisiejszej trasy - tj. niepotrzebnego kręcenia się w kółko przy wiosce Makowice - przez dłuugi, dłuugi czas. Robiąc okrążenia ok. 400-450 metrów zrobiłem ok. 11 km w sumie. W tym czasie mijałem wiele podejrzanych aut, które są powiązane z owsiakiem. Albo inne szemrane interesy związane ze składowiskiem tych cholernych rur. Do tego sporo turystów, którzy odbijali się od ściany wsparcia dla tego gnoja owsiaka i nie mieli wstępu na lotnisko.. Jak mnie ten owsiak wkurwia. Jak widzę tę jego zakłamaną, zakazaną mordę... Dobra... Dzisiaj mnie ciśnienia podniósł. Zbyt wiele nagłych zmian, na które nie byłem przygotowany. Nie wiedziałem o tym. Nie mogłem wiedzieć. Wszystko na raz się tutaj zbiera. A tym czasem do festiwalu kurw i błaznów owsiaka pozostało tylko: 22 dni. Dokładnie 3 tyg i 1 dzień. Festiwal od 29 do 31.07. Jedno jest pewne, że do dnia festiwalu na pewno znikną rury. Jedyne pocieszenie i pozytywny wydźwięk to to, że znikają zalegające rury z pierwszego składowiska, które już zbyt długo oglądałem i zbyt długo mnie to wkurwiało. Pozostaje mieć żal, że dopiero teraz. Pozostaje jednak problem aktualnego składowiska. Tak naprawdę nie wiem jaka jest tam sytuacja na dzień dzisiejszy a to ważna informacja aby podjąć dalsze strategie co do obserwacji tego tematu i przyszykowaniu planowanego jeszcze na 2020 r. wpisu "Uwolnionego Lotniska", na które z historycznych, obyczajowych względów będzie zaproszony MM. A co odpierdoli to pójdzie już na jego rachunek. Ja już się z nim bawić nie będę w pobłażanie w tym wszystkim. Na zakończenie, nim padną ostatnie słowa - przypadkiem znalazłem wpis w serwisie TwojaPogoda.pl, o którym wspominałem na początku wpisu: Zmiana pogody! TwojaPogoda.pl - to on i kolorowa mapka z niego była wielką motywacją by mimo wszystko dzisiaj w trasę jechać! A tatem - pokręciłem się przy lotnisku, porobiłem zdjęcia. I zgodnie z planami wracałem przez Słudwia. Była nawet chwilowa myśl, by wracać przez Gościejewo. Tak rzadko, praktycznie wcale nie odwiedzaną drogę w moich najbliższych regionach. Jednakże ta myśl szybko przepadła i nie została wdrożona w życie..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa07lipca2021zdj1.jpgtrasa07lipca2021zdj2.jpgtrasa07lipca2021zdj3.jpgtrasa07lipca2021zdj4.jpgtrasa07lipca2021zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)