Dzisiejsza trasa potwierdza to czego się obawiałem, i co mogłem odczuwać po ostatniej: Zabłąkana trasa, że faktycznie coś mnie bierze. Dużych i widocznych dolegliwości nie mam, są raczej takie lekkie ale są. Towarzyszy temu także spore osłabienie, w ostatnie dni, włącznie z dzisiejszym miałem nie dużą gorączkę. Tylko niech mi nikt nie wyjedzie z tym, że to covid. To przecież medialna ściema, która teraz nie umożliwia normalnej konsultacji lekarskiej. No ale ile można być chorym i ile można nie jeździć? Więc mimo, że zdrowy nie jestem i tak średnio się czuję to jednak dzisiaj na mały rowerek poszedłem. Nie wielka, naprawdę krótka trasa. Żeby się przejechać..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 731
Trasa nr [łączna]: 813
Trasa nr [na blogu]: 727
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 207
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 804 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 718 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7637 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 7643 km
Maksymalna prędkość: 22.2 km/h
Przejechałem: 5.94 km
Przejechałem [msc]: 162.53 km
Przebieg roweru [rok]: 9076.45 km
Przebieg roweru [suma]: 31642.18 km
Przejechalem w 2020: 9076.45 km
Podroż dookoła świata (2020) 22.6911 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 79.1054 [%] km
Czas jazdy: 00:30:31 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2000:14:03 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1776:47:55 h
Czas Jazdy Suma (2020): 578:24:35 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:06:21 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:13:16 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:47:39 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:25:50 h
Średnia: 11.88 km/h
Trasę zrobiłem jak w październiku przed wyjazdem na objazd Zalewu Szczecińskiego: Miejski wojaż z 16.10. W zasadzie po za odcinkiem leśnym jesteśmy cały czas na terenie miasta.. :) Dziwnie mi się jechało, trochę osłabiony się czuję, i jakoś tak dziwnie. Trudno mi to opisać, ale towarzyszyła mi taka niepewność dziwne odczucia.. Obawiam się, że te małe zachorowanie może potrwać dłużej. Ehh. Ja i moje szczęście to jest wszystko możliwe.. Nie jest mi to oczywiście na rękę.. No ale co zrobić :( Kilka dni bez roweru może wytrzymam ale dłużej?! Jeśli ta sytuacja popchnie mnie w stronę antyrowerowego podejścia.. To skutki będą nie do odwrócenia.. Także - trzeba mieć nadzieję, że będzie OK, że szybko zdrowy będę. W końcu od przyszłego tygodnia znowu ma być ciepło.. Szkoda by było aby mnie to ominęło.. I tak wspomnę jeszcze o jednej sprawie. Nadal trwa, ciągnie się ten cyrk związany z remontem drogi DW108 odcinek w Płotach.. Nie dość, że robią w dziwny sposób te chodniki - nie wiadomo po jaką cholerę poszerzyli chodniki nie po to aby zrobić je szersze a wpierdolić tam krzaki, to jeszcze zaczęli robić jakieś dziwne "objazdy" na skrzyżowaniu w stronę sklepu Dino. Jeszcze nic z tego konkretnego nie wynika ale to już dziwnie wygląda i nie wiadomo co to jest..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)